Donald Tusk w czwartek na platformie X przekazał, że lubelscy policjanci i ABW dokonali zatrzymania podejrzanego w sprawie o zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej.
„Posługuje się gruzińskim paszportem. Służby pracują nad ustaleniem zleceniodawcy” – podał premier.
Przypomnijmy, że sprawa dotyczy morderstwa na ul. Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej, kiedy to nieznany sprawca oddał kilka strzałów w kierunku 44-latka. Ofiarą był obywatel Rosji, znany pod pseudonimem Siemion Skrepetski. Mężczyzna był artystą, który w swojej twórczości otwarcie krytykował rosyjskie władze, w tym Władimira Putina.
Wcześniej Prokuratura Okręgowa w Lublinie informowała o zatrzymaniu w tej sprawie dwóch obywateli Białorusi.. Oni jednak po przesłuchaniu zostali wypuszczeni do domów.
– W wyniku przeprowadzonych czynności nie potwierdziła się hipoteza, że mieli oni związek z zabójstwem w Białej Podlaskiej w związku z tym po przesłuchaniu ich w charakterze świadka, prokurator zdecydował o ich zwolnieniu – przekazał w środę Interii rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marcin Kozak.
Biała Podlaska. Władze nie wykluczają politycznego motywu zbrodni
Premier poinformował w środę, że zarówno policja jak i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego proponowały Rosjaninowi ochronę, jednak odmawiał z nieznanych powodów.
– Wszystko na to wskazuje, że było to zabójstwo polityczne, ale musimy czekać na dowody i bardziej konkretne przesłanki – ocenił premier.
Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak przyznał tego dnia w rozmowie z Interią, że śledczy analizują możliwy rosyjski trop w tej sprawie. Jak podkreślił, brane są pod uwagę wszystkie hipotezy.
– Rosja podejmowała akty dywersji w Polsce, m.in. wysadzając tory kolejowe. Rosyjskie służby zlecały morderstwa. Musimy więc zakładać, że morderstwo krytyka Putina to działanie związane z rosyjskimi służbami – wyjaśnił.
Krytyk Putina zabity w Białej Podlaskiej. Przebieg wypadku
W poniedziałek do 44-letniego obywatela Rosji, który stał na chodniku, podszedł inny mężczyzna i oddał trzy strzały.
– Następnie, po upadku ofiary, podszedł do niej i oddał kolejne dwa strzały. Wnioski nasuwają się same, ale ja jestem zobligowany do opierania się na faktach, a nie na domysłach – podkreślił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marcin Kozak.
Wstępne oględziny zwłok wykazały pięć ran wlotowych oraz dwie wylotowe. Ślady po postrzałach ujawniono na głowie oraz klatce piersiowej ofiary. Na miejscu zdarzenia śledczy zabezpieczyli ponadto łuski i jeden nabój kalibru 9 mm.
Więcej informacji wkrótce.