Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Zakonnica próbowała ominąć blokadę? Zaskakujący transport na granicy

Przez Pokój Prasowy15 lutego, 20242 min odczytu

Rolnicy blokują także m.in. drogę do przejścia granicznego w Medyce (woj. podkarpackie). Praktycznie nie przepuszczają tirów – jeśli już, to jeden pojazd na godzinę. Inne zasady obowiązują jednak pomoc humanitarną, która może przejeżdżać. 

Tak miało być z dwiema ciężarówkami, które kierowały się do Drohobycza. Za pojazdami własnym autem jechała zakonnica, która miała koordynować przewóz koców i ubrań z krakowskiego Caritasu do Ukrainy. W sieci pojawiło się jednak nagranie ze środy, które sugeruje, że w samochodach znajdowało się co innego. 

Zaskakujący incydent w Medyce. Rolnicy odsłonili plandekę

Sytuację opisał Mateusz Wojtarowicz, organizator strajku w Nowym Sączu. „Przyjeżdża siostra z Caritas diecezji Krakowskiej, prosi o pomoc w przepuszczeniu dwóch ciężarówek „pomocy humanitarnej” z kocami i ubraniami. Ciężarówki za godzinę przyjeżdżają. Jak się okazuje, koce są tylko z tyłu, reszta to skrzynie z Niemiec. Zawartość to kable, przewody i inne części samochodowe” – przekazał we wpisie na Facebooku. 

„Z tyłu koce upchane tak, żeby nie było widać przodu… Uwagę zwróciło głównie to, że zakonnica strasznie kręciła. Najpierw, że całe auto… Potem, że połowa, aż okazało się, że dla siostry połowa tira to tylko jeden rząd kartonów na końcu, więc resztę sami oceńcie” – kontynuował autor nagrań i zdjęć.

Na nagraniach słychać okrzyki zgromadzonych wokół ciężarówek: „To jest siostro pomoc, tak Kościół katolicki robi?”, „Proszę wezwać księdza, który to zlecił”. Wojtarowicz pokazał także dokumenty przewozowe świadczące o tym, że transport pochodził z krakowskiego Caritasu i miał trafić do Drohobycza.

„Fakt” zapytał zakonnicę o niejasną zawartość ciężarówek. – Ja naprawdę o niczym nie wiedziałam. Też czuję się oszukana – powiedziała w rozmowie z gazetą. 

Krakowski Caritas komentuje. „O reszcie transportu nic nie wiemy:

W mediach społecznościowych Caritas Archidiecezji Krakowskiej, pod jednym z postów, pojawiło się pytanie o incydent. Organizacja stwierdziła, że faktycznie przekazała koce i ubrania dla Caritasu z Drohobycza, ale tylko to.

„Tego dotyczy dokument z naszą nazwą (…). O reszcie transportu nic nie wiemy, a siostra ze zdjęć nie jest pracownikiem krakowskiej Caritas, ale prawdopodobnie jest związana z Caritas z Drohobycza…” – twierdzą przedstawiciele krakowskiego Caritasu.

Czytaj Dalej

„Krwawy piątek” okazał się tylko plotką. Wielu rodziców uległo panice

Amerykański ambasador zachwycony polskim ministrem. „Dla nas po prostu K2”

Seria ataków w polskich szkołach. Szef MSWiA: Skontrolowano 15 tys. placówek

Tragedia na S10 pod Stargardem. Policja publikuje nagranie z BMW

Fala ataków w polskich szkołach. Nowe wytyczne MEN o MSWiA

Wichury w Polsce. Pogoda w piątek robi się niebezpieczna

Pakt senacki prawicy. Znamy kulisy porozumienia PiS z Konfederacją

Atak w szkole. Spekulacje o wyzwaniu i „krwawym piątku”. Policja informuje

Rosja atakowała Ukrainę, Polska poderwała myśliwce. Seria alertów RCB

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.