Głównym tematem szczytu UE w czwartek w Brukseli będą wysokie ceny energii. Choć planowany od dawna, temat ten nabrał pilności w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. We wnioskach ze szczytu przywódcy państw i rządów mają wezwać do pilnej reformy systemu handlu emisjami ETS.
W środę przywódcy 10 państw UE wezwali przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen do „gruntownego przeglądu” systemu ETS, w tym do przedłużenia okresu obowiązywania bezpłatnych uprawnień, które mają wygasnąć w 2034 r.
Pod listem w tej sprawie podpisał się m.in. premier Donald Tusk. Obok szefa polskiego rządu apel poparli przywódcy: Włoch, Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Grecji, Węgier, Słowacji i Rumunii.
Sygnatariusze domagają się złagodzenia wpływu ETS na ceny energii elektrycznej oraz zmniejszenia ryzyka zmienności cen emisji dwutlenku węgla, w tym przedłużenia bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 poza 2034 r.
– Nikt nie mówi, że system ETS nie działa. Po prostu nie został zbudowany na czasy, w których teraz żyjemy. Świat ewoluował szybciej niż system – powiedział dziennikarzom w Brukseli jeden z unijnych dyplomatów.
W projekcie wniosków ze szczytu, które widziała PAP, znalazło się wezwanie do Komisji Europejskiej o pilne przedstawienie „konkretnych działań, mających na celu obniżenie cen energii elektrycznej w perspektywie krótkoterminowej, z uwzględnieniem zróżnicowanej sytuacji w poszczególnych państwach członkowskich, przy jednoczesnym zachowaniu długoterminowych sygnałów inwestycyjnych dla produkcji energii odnawialnej i niskoemisyjnej”.
Dla Polski, jak wynika z informacji PAP, ważny jest zapis o zróżnicowanej sytuacji w poszczególnych państwach członkowskich. Dyplomaci nie ukrywają, że temat reformy systemu handlu emisjami ETS może być trudny, ponieważ część państw jest zadowolona z jego działania. Wpływy z systemu zasilają też budżety państw członkowkich, a część krajów zaplanowała, jak zamierza wydać te środki.
Chociaż pierwotnie szczyt miał być poświęcony temu, jak budować konkurencyjność unijnej gospodarki, tematem spotkanie będzie, jak ją ratować z uwagi na rosnące ceny energii. Temat nabrał znaczenia po ataku USA i Izraela na Iran, co wywołało wzrost cen nośników energii na światowych rynkach.