Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Nauczyli koty oswajać się z wodą. Korzyści zaskoczyły nawet naukowców

Przez Pokój Prasowy17 grudnia, 20253 min odczytu

Koty rzadko kojarzą się z wodą, a ich reputacja stworzeń unikających nawet kałuży sprawiła, że przez lata rehabilitacja wodna była dla nich w praktyce niedostępna. Tymczasem bieżnie podwodne i baseny terapeutyczne to jedna z najskuteczniejszych metod przy problemach ortopedycznych, urazach ścięgien czy w opiece nad starszymi zwierzętami.

Zespół ze San Marco Veterinary Clinic and Laboratory w Padwie postanowił sprawdzić, czy da się przełamać tę barierę. Opracował protokół, który stopniowo oswaja koty z całym środowiskiem wodnym.

Jak podkreśla kierująca pracami Stefania Uccheddu, kluczem jest brak presji i powolne, konsekwentne budowanie poczucia bezpieczeństwa. „Koty po prostu nie wiedzą, czym jest woda, trochę jak ludzie, którzy pierwszy raz widzą morze” – mówi Uccheddu w rozmowie z magazynem „New Scientist”.

Jak działa trening wodny dla kotów


Najpierw zwierzę poznaje pomieszczenie i sprzęt, bez kontaktu z wodą. Potem fizjoterapeuci przykładają do jego łap wilgotny ręcznik, by wprowadzić pierwszy, bardzo subtelny bodziec. Dopiero kolejny etap to wprowadzenie do 5 cm ciepłej wody. Później pojawia się dźwięk uruchamianej bieżni, zwiększanie poziomu zanurzenia i ruch samego pasa.

Kot przez cały czas pozostaje blisko opiekuna, a każda z reakcji wskazujących na komfort – spokojna postawa, zaciekawienie otoczeniem – jest nagradzana. Uccheddu żartuje, że zwłaszcza młode koty można łatwo „zająć”: „Kiedy coś się rusza przed nimi, one nawet nie myślą o tym, że ćwiczą”.

Co ważne, protokół nie jest sztywną procedurą, lecz ramą dostosowywaną do każdego zwierzęcia. Niektóre koty szybciej akceptują wodę, inne potrzebują dłuższego okresu oswajania z samym hałasem bieżni. Każdy ruch i reakcja są skrupulatnie zapisywane – tak, aby następna sesja zaczynała się dokładnie w punkcie, na którym poprzednia zakończyła się z sukcesem.


Koty mogą skorzystać na aktywności w wodzie123RF/PICSEL


Efekty: mniej stresu, więcej sprawności


Do testów zakwalifikowano 12 kocich pacjentów kliniki, cierpiących na różnego rodzaju schorzenia neurologiczne lub ortopedyczne. Zwierzęta różniły się wiekiem, budową, temperamentem i wcześniejszymi doświadczeniami. W trakcie sesji badacze analizowali sygnały stresu: miauczenie, lizanie nosa, postawę lękową czy próby ukrycia się. Jeśli takich zachowań pojawiało się ponad pięć w ciągu minuty, zajęcia przerywano.

Rezultaty były zaskakująco spójne. Wszystkie koty ukończyły program trwający od kilku tygodni do roku, zależnie od stanu zdrowia, a każdy z nich wykazał wyraźną poprawę. Część pacjentów znacząco wzmocniła mięśnie i odzyskała stabilność ruchu. Inne, które wcześniej miały trudności z poruszaniem się, dziś ponownie skaczą na meble i, jak podkreśla zespół, wspinały się na drzewa.

Basen, światła i… Madonna


Po sukcesie pierwszego etapu klinika wdrożyła protokół także w terapii basenowej. Wprowadzono tam różnorodne oświetlenie i muzykę, by dodatkowo obniżyć stres. „To zależy od kotów. Niektóre lubią muzykę klasyczną. Inne wolą Madonnę” – mówi Uccheddu, dodając, że dostosowanie sensoryczne bywa równie ważne jak sama technika fizjoterapii.

Badaczka podkreśla, że to podejście może zmienić standard opieki nad kotami. Do tej pory wiele klinik rezygnowało z terapii wodnych, bo zakładano, że koty ich nie tolerują. Wyniki pokazują jednak, że to nie fizjologia, lecz brak wcześniejszego oswojenia stanowił główną barierę. „Każda klinika może zastosować ten protokół i uzyskać podobne efekty” – podkreśla.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Akcja policji i KAS na Mazowszu. Nielegalne hulajnogi za 156 mln zł

Gigantyczne krokodyle chwytały ofiary wielkości nosorożca. Są dowody

New Delhi w Indiach spowite toksycznym smogiem. Skażenie poza skalą

Koniki polskie są wyjątkowo odporne. Problemem są jednak ludzie

Nietypowa kradzież w Anglii. Zniknęły cenne mrówki ozdobnice

Warszawa ogranicza grabienie. Liście przestaną być jak śmieci

Myśleli, że to wymarły, olbrzymi żuraw. Zagadka rozwiązana po 150 latach

Warszawa zdecydowała się na nietypowy krok. Odchodzi od utartego podejścia

To jak wygrana na loterii. Skarb w szczątkach dinozaura sprzed 115 mln lat

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.