Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Słynny artykuł o Roundup wycofany. Bronił pestycydu 25 lat

Przez Pokój Prasowy20 grudnia, 20255 min odczytu

Roundup to handlowa nazwa środka chwastobójczego, którego głównym składnikiem jest glifosat. Substancję tę wprowadzono na rynek w latach 70. XX w. Od tego czasu stała się jednym z podstawowych narzędzi walki z chwastami. Używa się jej na polach uprawnych, w sadach, przy drogach i torach kolejowych, a także w ogrodnictwie amatorskim.

To, jak ocenia się glifosat, ma jednak znaczenie nie tylko dla rolników. Od tej oceny zależy, czy środek można sprzedawać, gdzie wolno go stosować i ile jego pozostałości może legalnie trafić do żywności. Takie decyzje podejmują urzędy i instytucje państwowe, opierając się na wynikach badań naukowych. W praktyce oznacza to, że sposób interpretacji tych badań wpływa na to, z czym na co dzień mają kontakt konsumenci. Dlatego od lat trwa spór nie tylko o same dane, ale też o to, które badania uznawać za wiarygodne i jaką wagę im przypisywać.

Jednym z tekstów, do których w tej debacie regularnie wracano, był artykuł opublikowany w 2000 r. w czasopiśmie Regulatory Toxicology and Pharmacology. Jego autorzy Gary Williams, Robert Kroes i Ian Munro przeanalizowali dostępne wówczas badania i stwierdzili, że nie wskazują one na zagrożenie dla zdrowia ludzi. Przez lata publikacja ta była cytowana w setkach innych prac naukowych oraz w dokumentach urzędowych, także tych, które miały wpływ na decyzje regulacyjne.

Zarzuty o ghostwriting i brak jasnych zasad


Ten artykuł został właśnie oficjalnie wycofany z literatury naukowej. Decyzję podjęto kilka lat po tym, jak w 2017 r. w trakcie procesów sądowych w Stanach Zjednoczonych ujawniono wewnętrzne dokumenty Monsanto. Wynikało z nich, że pracownicy firmy mogli brać udział w przygotowywaniu fragmentów publikacji naukowych dotyczących glifosatu.

Chodziło o tzw. ghostwriting. To sytuacja, w której firma zainteresowana określonym wynikiem współtworzy tekst lub jego części, ale artykuł ukazuje się pod nazwiskami zewnętrznych naukowców. Czytelnik nie ma wtedy informacji o tym, kto faktycznie pisał dany fragment i w czyim interesie.

W notce o retrakcji współredaktor naczelny czasopisma, Martin van den Berg, napisał o „krytycznych problemach”, które podważają wiarygodność publikacji. Jednym z nich był brak jasnych informacji o udziale pracowników Monsanto w przygotowaniu tekstu. Bez takiej wiedzy nie da się rzetelnie ocenić, na ile praca była niezależna.

Van den Berg poinformował również, że próbował skontaktować się z Garym Williamsem, jedynym żyjącym autorem artykułu, ale nie otrzymał odpowiedzi.

Redakcja zwróciła uwagę także na sposób doboru dowodów. Według notki o retrakcji autorzy, analizując możliwy związek glifosatu z rakiem i uszkodzeniami DNA, opierali się głównie na niepublikowanych badaniach Monsanto. Jednocześnie pomijali część badań długoterminowych, które były już wówczas dostępne. W ocenie redakcji taki wybór materiału podważa wartość pracy jako obiektywnego przeglądu wiedzy.

Zastrzeżenia dotyczyły również braku ujawnienia potencjalnych konfliktów interesów, w tym ewentualnych wynagrodzeń otrzymywanych przez autorów od firmy. W przypadku publikacji, która była później wykorzystywana w decyzjach urzędowych, uznano to za poważne naruszenie standardów.


Bayer ma sposób na uniknięcie wypłat odszkodowań za szkodliwe działania RoundupuJEFF ROBERSONEast News


Dlaczego ta sprawa jest ważna


Znaczenie tej retrakcji wynika z samej skali użycia glifosatu. To jeden z najczęściej stosowanych herbicydów na świecie. Jego popularność rosła wraz z wprowadzeniem upraw tzw. „Roundup Ready”, czyli roślin zmodyfikowanych tak, by przetrwać oprysk tym środkiem. Dotyczy to m.in. soi, kukurydzy, rzepaku, buraków cukrowych, bawełny i lucerny. W praktyce pozwoliło to na masowe stosowanie jednego preparatu na ogromnych obszarach.

Dodatkowe emocje wzbudziła decyzja Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC) z 2015 r. Agencja uznała glifosat za „prawdopodobnie rakotwórczy”, opierając się głównie na badaniach na zwierzętach i ograniczonych danych dotyczących ludzi. Inne instytucje regulacyjne doszły do innych wniosków. Pokazuje to, że te same dane mogą być różnie interpretowane, w zależności od przyjętych kryteriów.

W Unii Europejskiej glifosat nigdy nie został całkowicie zakazany, ale od lat jest przedmiotem ostrych sporów. W 2017 r. państwa członkowskie zgodziły się na pięcioletnie przedłużenie jego dopuszczenia. W 2023 r. Komisja Europejska zdecydowała o kolejnym przedłużeniu, tym razem na 10 lat, jednocześnie pozostawiając krajom możliwość wprowadzania własnych ograniczeń.

Z tej możliwości skorzystały m.in. Francja, która ograniczyła stosowanie glifosatu poza rolnictwem, oraz Niemcy, które zapowiedziały stopniowe odchodzenie od tej substancji, choć później zmieniały swoje plany. W Austrii w 2019 r. przyjęto ustawę o zakazie, która jednak nie weszła w życie z powodów prawnych. W wielu miastach i regionach w Europie zakazano używania glifosatu w parkach, na placach zabaw i innych terenach publicznych.

Wycofanie artykułu z 2000 r. nie rozstrzyga, czy glifosat szkodzi ludziom, ani w jakim stopniu. Usuwa jednak z obiegu tekst, który przez lata był traktowany jako ważny argument w tej debacie, mimo że sposób jego powstania budził wątpliwości.

Wycofany artykuł był cytowany w ponad 800 publikacjach naukowych, licznych dokumentach rządowych i hasłach Wikipedii. Z tych samych źródeł korzystają dziś także modele językowe. Oznacza to, że jedna wątpliwa publikacja może przez lata wpływać na kolejne opracowania, nawet po jej formalnym wycofaniu.

Roundup trafił na rynek w 1974 r. W 2018 r. Monsanto zostało przejęte przez niemiecki koncern Bayer, który utrzymuje, że produkt jest bezpieczny przy stosowaniu zgodnym z instrukcją. Spór w dużej mierze przeniósł się na sale sądowe. Do 2020 r. Bayer wypłacił około 10 mld dolarów w ramach ugód związanych z roszczeniami dotyczącymi możliwej rakotwórczości Roundupu, a wiele spraw nadal pozostaje nierozstrzygniętych.

Cała ta historia pokazuje, jak trudno jest skorygować wiedzę raz wprowadzoną do obiegu. Nawet gdy publikacja zostaje formalnie wycofana, jej tezy mogą dalej krążyć w raportach, streszczeniach i dokumentach urzędowych. To przypomnienie, że w sprawach dotyczących zdrowia publicznego liczy się nie tylko to, co mówią badania, ale też kto je przeprowadził, w jakich warunkach i z jakimi interesami w tle.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Koniki polskie są wyjątkowo odporne. Problemem są jednak ludzie

Nietypowa kradzież w Anglii. Zniknęły cenne mrówki ozdobnice

Warszawa ogranicza grabienie. Liście przestaną być jak śmieci

Myśleli, że to wymarły, olbrzymi żuraw. Zagadka rozwiązana po 150 latach

Warszawa zdecydowała się na nietypowy krok. Odchodzi od utartego podejścia

To jak wygrana na loterii. Skarb w szczątkach dinozaura sprzed 115 mln lat

Zapasy gazu w Europie najgorsze od 13 lat. Eksperci MAE alarmują

Kawa i ryż zdrożeją aż o 18 proc. Powodem jest El Niño

Drzewa pomarańczowe nie radzą sobie z upałem. Nie dają rady

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.