W skrócie
-
Alaksandr Łukaszenka wydał „niespodziewany” rozkaz przeprowadzenia „niezwłocznej” inspekcji gotowości bojowej białoruskiego wojska.
-
Kontrola odbywa się „bez zapowiedzi”, z osobistym udziałem Łukaszenki, który nadzoruje jej przebieg.
-
W ramach inspekcji Łukaszenka „z pominięciem” Ministerstwa Obrony i Sztabu Generalnego stawia jednostki wojskowe w stan gotowości bojowej.
Celem inspekcji jest – jak czytamy – „uzyskanie obiektywnego obrazu i rzeczywistego stanu wojsk oraz ocena sprawności żołnierzy”. Z tego powodu kontrola „ma charakter niezwłoczny” i odbywa się „bez zapowiedzi”, a Łukaszenka „osobiście wprowadza jednostki wojskowe w stan gotowości bojowej, pomijając Ministerstwo Obrony i Sztab Generalny”.
Białoruś: Nagły rozkaz Łukaszenki. Zarządził inspekcję wojska
BelTA podaje, że białoruski dyktator podpisał „tajny rozkaz”, a sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Białorusi Alaksander Wolfowicz otrzymał zapieczętowaną przesyłkę zawierającą dokument i udał się do jednostki wojskowej wskazanej przez Łukaszenkę. Mowa o 19. Samodzielnej Gwardyjskiej Brygadie Zmechanizowanej.
– Zgodnie z planem kontroli jedna ze zmechanizowanych formacji została nagle postawiona w stan gotowości bojowej w czasie pokoju. Grupa pracowników sekretariatu stanu przybyła na miejsce i przekazała rozkaz podpisany osobiście przez prezydenta – powiedział Wolfowicz.
– Zasadniczo każda osoba w mundurze musi być gotowa do działania o każdej porze dnia i nocy – tego oczekuje od nas prezydent – dodał Wolfowicz.
Białoruś: Alaksandr Łukaszenka osobiście nadzoruje przebieg kontroli
W sobotnim komunikacie BelTA podkreśla, że Łukaszenka „każdego dnia osobiście nadzoruje inspekcję gotowości bojowej”. – Wysłuchuje szczegółów, sposobu, w jaki personel radzi sobie z powierzonymi zadaniami, i wydaje stosowne instrukcje – wymieniał Wolfowicz.
Jak dodał sekretarz, białoruski przywódca „monitoruje inspekcję online” i „bezpośrednio, z pominięciem” resortu obrony, wprowadza jednostki wojskowe w stan gotowości bojowej. „Minister obrony oczywiście monitoruje te działania, ale nie ma wpływu na przebieg inspekcji” – zaznaczył Wolfowicz.
Odnosząc się do warunków pogodowych i niskich temperatur, ocenił, że „działają ożywczo” na personel wojskowy.
Agencja BelTA opisuje, że „zakrojona na szeroką skalę” inspekcja białoruskich sił zbrojnych rozpoczęła się w piątek 16 stycznia, a jako pierwszą skontrolowano jednostkę zabezpieczenia technicznego – jedną z największych jednostek wojskowych białoruskiej armii, w której składowane są różnego rodzaju broń pancerna i sprzęt wojskowy.