Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Leśnicy potwierdzają. Oficjalnie mamy kolejny gatunek sowy w Polsce

Przez Pokój Prasowy20 lutego, 20262 min odczytu

Syczek, zwany też najmniejszą „sową z uszami” wcześniej był widywany w Polsce tylko przelotem. Co więcej – notowano osobniki, można było je usłyszeć. W 2019 r. w okolicach Jasła nawet zaobserwowano kopulacje i znaleziono potencjalne miejsca gniazdowania. Jednak wszystko bezskutecznie. Do teraz.

Leśnik nie spodziewał się takiego spotkania


Jak można przeczytać na stronie Lasów Państwowych w maju ub. r. Tomasz Sczansny, leśnik z Nadleśnictwa Rudy Raciborskie, pojechał poobserwować ptaki polne i łąkowe. Jak twierdzi, miejsce nie należało do nadzwyczajnych. Leśnik pozostał tam do późnego wieczora, by posłuchać derkaczy.

Był 25 maja, wtedy po raz pierwszy usłyszałem z dużej odległości niecodzienny dźwięk. Początkowo pomyślałem, że to sóweczka, choć teren zupełnie do niej nie pasował. Uznałem więc, że musiało mi się przesłyszeć, albo gdzieś przy domach po prostu coś zapiszczało – powiedział leśnik, i jak dodaje:

Gdy zapadła ciemność i znalazłem się bliżej miejsca, z którego wcześniej dobiegał ten głos, ptak odezwał się ponownie. Wryło mnie w ziemię


czytamy we wpisie Lasów Państwowych na Instagramie.

Przełom nastąpił w czerwcu


Do Tomasza Sczansnego dołączył Sławek Rubacha, ornitolog i prezes Stowarzyszenia Ochrony Sów. Przełom nastąpił z końcem czerwca 2025 r., kiedy to ornitolodzy stwierdzili obecność pary lęgowej. W kolejnych dniach poszukiwanio dziupli, ostatecznie odnaleziono ją w olszy czarnej, w połowie lipca.

Jak się okazało w dziupli mieszkała para syczków – samiec w odmianie szarej i samica w odmianie rudej. Wspólnie opiekowała się potomstwem. Na początku, tuż po wykluciu samica ogrzewała pisklęta, zaś samiec przynosił pokarm – nawet do stu razy w ciągu jednej nocy. Jak donoszą Lasy Państwowe – lęg zakończył się sukcesem.

Dzięki zastosowaniu termowizji oraz fotopułapki udało się określić terytorium łowieckie ptaków, zarejestrować moment opuszczenia dziupli przez młodego osobnika oraz udokumentować jego karmienie poza gniazdem


informują LP.

Od tego czasu syczek zmienił swój status z zalatującego sporadycznie na lęgowy.


Czy rozpoznasz polskie ptaki? Będzie łatwo, potem coraz trudniej [QUIZ]

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Zaskakujący spektakl w polskich ogrodach. Te osy polują na nasze pająki

Upały we Francji. Odnotowano 1000 zgonów więcej niż zwykle

Premier zwrócił się do wszystkich Polaków. „Nie wychodźcie”

Polski zamek ma nietypowe strażniczki. Pomagają usuwać gatunki inwazyjne

Pachnąca roślina rozsiewa puch. W Polsce jest nielegalna

Ktoś zniszczył legendarną polską jaskinię. Wygląda jak po wybuchu

Inwazyjny wąż złapany. Połknął zwierzę ważące 35 kilogramów

Upały nie dają za wygraną. W Niemczech padł nowy rekord temperatury

W Europie żyły krokodyle. Były wielkości kotów

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.