Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Rewolucyjne przepisy na Kostaryce. Zakaz polowań na wszystkie zwierzęta

Przez Pokój Prasowy5 maja, 20263 min odczytu

  • Kostaryka jest uznawana za kraj przodujący w ochronie przyrody, mając na swoim terenie liczne parki narodowe i rezerwaty.

  • Wprowadzono tam całkowity, stały zakaz polowań na zwierzęta w celach sportowych, podtrzymując wcześniejsze przepisy oraz wykluczając możliwość ich czasowego zniesienia.

  • Wyjątki od zakazu dopuszczają polowania jedynie dla niektórych społeczności rdzennych, celów naukowych oraz innych przypadków zatwierdzonych przez rząd.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

W Kostaryce mawia się: „jeżeli chcesz pracować w przemyśle turystycznym, musisz znać się na zwierzętach”. Każdy turysta odwiedzający to państwo chce je bowiem zobaczyć – przynajmniej leniwce, z których Kostaryka słynie albo jej wspaniałe ptaki.

Kostaryka to oaza natury i zwierząt. Turyści to doceniają


Jaguar to marzenie, bo trudno go zobaczyć, ale Kostaryka jest dumna z tego, że ma u siebie aż sześć parków narodowych, w których żyją te największe koty Ameryki, z czego w Corcovado jest ich 50 par.

Turystyka w Kostaryce prężnie się rozwija i ściśle wiąże się z jej przyrodą. Mieszka tam chociażby aż 1500 tapirów panamskich, trzy gatunki mrówkojadów i może nawet 100 tys. leniwców, a także ok. 900 gatunków ptaków (trzy razy więcej niż w Polsce), co daje jej 23. miejsce pod tym względem na świecie.

Dodajmy do tego bogatą faunę bezkręgowców, zwłaszcza chętnie oglądanych motyli, chrząszczy czy pająków, wreszcie życie morskie Kostaryki na dwóch wybrzeżach – pacyficznym i karaibskim.

Bezwzględny zakaz strzelania do zwierząt na Kostaryce


Dlatego kraj ten postanowił strzec swego przyrodniczego dziedzictwa i to w sposób restrykcyjny. To nie tylko tereny chronione, ale surowe zakazy. Najsłynniejszy z nich został właśnie potwierdzony przez kostarykański parlament – to zakaz polowań na zwierzęta w celach sportowych.


Ara żółtoskrzydła jest prawnie chroniona w Kostaryce dhphoto68123RF/PICSEL


W Polsce, gdzie myśliwi regularnie upominają się o prawo do zabijania zwierząt (nawet tych chronionych), to nie do pomyślenia, ale Kostaryka po prostu nie dopuszcza strzelania do zwierząt i kropka.

W 2012 r. jako pierwszy kraj Ameryki Łacińskiej wprowadziła przełomowy zakaz polowań dla trofeów, sportu lub rozrywki. Tę decyzję poprzedziła ogromna kampania obywatelska zorganizowana przez przyrodników i kochających przyrodę obywateli, w ramach której zebrano dziesiątki tysięcy podpisów i która odzwierciedlała silne poparcie społeczne dla tej koncepcji, z której Kostaryka dzisiaj słynie w świecie.

Jak donosi „The Tico Times” („Tico” to potoczne określenie Kostarykańczyka), teraz miejscowy parlament podjął decyzję, że – wbrew oczekiwaniom myśliwych – zakaz strzelania do zwierząt nie będzie tymczasowy, ale permanentny i na stałe ma wyznaczać kurs polityki kraju wobec ochrony środowiska.

Po ponad dekadzie podniosły się bowiem w Kostaryce głosy, że miejscowa przyroda jest w dobrym, wręcz kwitnącym stanie, a liczba zwierząt, takich jak leniwce, mrówkojady, tapiry czy nawet jaguary, rośnie. Myśliwi postulowali więc, by dopuścić strzelanie z tych samych powodów, co w Polsce – że to element tradycji, historii, regulacji liczby zwierząt, wreszcie zdobycie pożywienia przez ludzi.

Nic z tego jednak, Kostaryka się na to nie zgadza. Decyzją parlamentu nie tylko utrzymała zakaz, ale wydała dyrektywę, by był on już na stałe. Kostaryka ma zostać wzorcowym krajem świata, w którym do zwierząt się nie strzela ot tak.


Tereny chronione to jedna czwarta powierzchni Kostaryki

Tereny chronione to jedna czwarta powierzchni Kostaryki erindonalson123RF/PICSEL


W Kostaryce ekoturystyka jest ważniejsza od polowań


Nieliczne wyjątki dotyczą jedynie polowań na własne potrzeby w niektórych społecznościach rdzennych Indian i mieszkańców prowincji, badań naukowych lub innych powodów zatwierdzonych przez rząd. Wszystkie wymagają zgód. Polowanie w celach tak zwanych „sportowych” lub dla trofeów pozostaje surowo zabronione.

Uzasadnienie podaje, że ekoturystyka jest ważniejsza od polowań, a zakaz stawia na pierwszym miejscu zrównoważoną turystykę i zapobiega nielegalnym działaniom wymierzonym w zagrożone gatunki, w tym jaguara, tapira panamskiego i arę żółtoskrzydłą. Ich ochrona jest uznana w Kostaryce za priorytet państwowy.

Kostaryka ma 50 tys. kilometrów kwadratowych, jest sześciokrotnie mniejsza od Polski, a na tereny chronione przeznaczyła jedną czwartą terytorium. Konflikty ludzi ze zwierzętami są tam niezwykle rzadkie.

Czytaj Dalej

Odłowili z bagien cztery tony inwazyjnych węży. Ustanowili nowy rekord

Noblista: Trump chciał zatrzymać OZE. Niechcący im pomógł

Znęcał się nad psem, trzymając w podłych warunkach. Grozi mu więzienie

Statek zacumował do portu z martwym gigantem. Mógł zabić ciężarną samicę

Polacy rzucili się na borówki. A ten owoc bije je na głowę

Morze Śródziemne zasiedliły jadowite zwierzęta. To groźne dla turystów

Warszawskie jezioro zniknęło. Zostało błoto, kałuże i pękająca ziemia

Ktoś „kradnie” rzekę w stolicy. To może zniszczyć ostatni fragment puszczy

Nasz największy ptak drapieżny zjada coś, czego się nie spodziewamy

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.