-
Kolonia pingwinów białobrewych zmieniła swoje zachowanie, gdy temperatury zaczęły gwałtownie rosnąć.
-
Naukowcy przez dekadę obserwowali, że pingwiny białobrewe przystępują do lęgów coraz wcześniej w odpowiedzi na szybkie ocieplanie się środowiska.
-
Zdolność adaptacji pingwinów białobrewych może pomóc przetrwać wzrost temperatur, ale zmiany klimatu nadal stanowią poważne zagrożenie dla całego ekosystemu antarktycznego.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Pingwiny od lat uznawane są za jeden z symboli katastrofy klimatycznej. Topniejący lód, coraz wyższe temperatury i zmiany w dostępności pożywienia sprawiają, że wiele gatunków musi walczyć o przetrwanie. Najnowsze badania pokazują jednak, że część tych zwierząt potrafi reagować na zmieniające się warunki w zaskakujący sposób.
Pingwin białobrewy (Pygoscelis papua) należy do najbardziej charakterystycznych gatunków zamieszkujących Antarktykę i subantarktyczne wyspy południowego Atlantyku. Ptaki te można spotkać między innymi na Falklandach, Georgii Południowej oraz na Półwyspie Antarktycznym. Wyróżniają się białą pręgą nad oczami i pomarańczowym dziobem. Dorosłe osobniki osiągają około 90 centymetrów wysokości i są uznawane za jedne z najszybszych pływających pingwinów. Gatunek uchodzi za bardziej elastyczny od wielu innych pingwinów, ponieważ potrafi zmieniać dietę oraz miejsca żerowania w zależności od warunków środowiskowych.
Naukowcy przez dekadę śledzili zachowanie kolonii
Badania przeprowadzili specjaliści z Laboratory of Ecology and Wildlife Conservation w Argentynie oraz Oxford Brookes University. Zespół naukowców monitorował kolonię pingwinów białobrewych na wyspie Martillo u południowych wybrzeży Argentyny. Celem projektu było sprawdzenie, jak ocieplający się klimat i coraz częstsze fale upałów wpływają na cykl rozrodczy pingwinów.
Naukowcy chcieli ustalić, czy zwierzęta są w stanie dostosować się do gwałtownych zmian środowiska i czy wcześniejsze rozpoczęcie sezonu lęgowego może zwiększać szanse młodych na przeżycie. Badacze podkreślali, że Antarktyka oraz regiony subantarktyczne należą dziś do obszarów ocieplających się najszybciej na świecie. Wzrost temperatury wpływa tam nie tylko na pokrywę lodową, ale również na dostępność kryla i ryb, które stanowią podstawę diety wielu gatunków pingwinów.
Kamery rejestrowały każdy etap sezonu lęgowego
Badania trwały od 2013 do 2024 r. W tym czasie naukowcy regularnie obserwowali zachowanie ptaków i analizowali przebieg kolejnych sezonów rozrodczych. Monitoring prowadzono przy użyciu kamer poklatkowych oraz bezpośrednich obserwacji terenowych. Rejestrowano moment składania jaj, wykluwania piskląt oraz czas opuszczania gniazd przez młode.
Naukowcy zestawiali zebrane dane z informacjami dotyczącymi temperatury powietrza i występowania fal gorąca. Szczególną uwagę zwracano na okresy, gdy temperatury były wyraźnie wyższe od średnich wartości notowanych wcześniej w regionie.
W trakcie projektu badacze zauważyli wyraźny trend. Pingwiny białobrewe zaczęły przystępować do lęgów coraz wcześniej. Zmiana była systematyczna i utrzymywała się przez kolejne sezony. Według wyników badań opublikowanych na łamach czasopisma PLOS ONE niektóre kolonie przesunęły okres rozrodu nawet o kilkanaście dni. W przypadku części kolonii odnotowano przyspieszenie sezonu lęgowego aż o 13 dni, a lokalnie nawet o 24 dni względem wcześniejszych obserwacji.
Temperatury rosły szybciej niż w większości Antarktyki
Jednym z najbardziej alarmujących wniosków badań okazało się tempo ocieplania regionów zamieszkiwanych przez pingwiny. Dane z kamer i czujników wykazały, że miejsca bytowania części kolonii ogrzewały się nawet cztery razy szybciej niż średnia dla całej Antarktyki.
Badacze podali, że temperatury w pobliżu monitorowanych kolonii rosły średnio o około 0,3 stopnia Celsjusza rocznie. Dla porównania średnie tempo wzrostu temperatury dla Antarktyki wynosiło około 0,07 stopnia rocznie. Tak szybkie zmiany sprawiają, że zwierzęta muszą błyskawicznie dostosowywać swoje zachowania do nowych warunków środowiskowych.
Według naukowców wcześniejsze rozpoczynanie lęgów może być próbą uniknięcia najbardziej niebezpiecznych fal ciepła przypadających na późniejszą część sezonu. Pisklęta, które szybciej przychodzą na świat, mają większe szanse osiągnąć odpowiedni etap rozwoju przed nadejściem ekstremalnych temperatur i gwałtownych opadów.

Pingwiny próbują wyprzedzić skutki zmian klimatu
Autorzy badań podkreślają, że zachowanie pingwinów białobrewych można uznać za przykład biologicznej adaptacji do zmian klimatycznych.
Plastyczność pingwinów białobrewych w dostosowywaniu czasu lęgów pomaga pisklętom unikać rosnącej liczby gorących letnich dni na lądzie
Gatunek ten jest bardziej elastyczny niż między innymi pingwiny Adeli czy pingwiny białobrewe z mniej stabilnych środowisk. Potrafi szybciej reagować na zmiany dostępności pokarmu oraz warunków pogodowych.
Naukowcy zaznaczają jednak, że wcześniejsze rozpoczynanie lęgów nie musi oznaczać pełnego sukcesu. Zmiana rytmu rozrodu może prowadzić do nowych problemów związanych z dostępnością pożywienia. Jeśli pisklęta wyklują się w momencie, gdy w oceanie będzie mniej kryla lub ryb, młode mogą mieć trudności z przetrwaniem. I jak twierdzą naukowcy „jeśli temperatury powyżej 20 stopni Celsjusza staną się powszechniejsze, ta adaptacja może nie być wystarczająca do podtrzymania lęgów.”
Badacze zwracają uwagę, że podobne przesunięcia terminów rozrodu obserwuje się również u innych gatunków zwierząt na świecie. W przypadku pingwinów problem jest jednak szczególnie poważny, ponieważ ekosystem Antarktyki należy do najbardziej wrażliwych na globalne ocieplenie.
Nie wszystkie gatunki radzą sobie równie dobrze
Choć pingwiny białobrewe wykazują zdolność adaptacji, sytuacja innych gatunków pozostaje dramatyczna. Naukowcy przypominają, że wiele kolonii pingwinów cesarskich i pingwinów Adeli doświadcza ogromnych strat związanych z zanikiem lodu morskiego.
W ostatnich latach dochodziło do przypadków masowego wymierania piskląt, które wpadały do wody po przedwczesnym załamaniu pokrywy lodowej. Według danych Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody, populacje niektórych gatunków mogą zmniejszyć się o połowę jeszcze przed końcem obecnego stulecia.
Naukowcy podkreślają również, że nawet gatunki lepiej przystosowujące się do ocieplenia klimatu mogą w przyszłości napotkać granicę swoich możliwości adaptacyjnych. Wzrost temperatur wpływa bowiem na cały łańcuch pokarmowy Oceanu Południowego.
Zmiany dotyczą między innymi liczebności kryla antarktycznego, który stanowi podstawę pożywienia dla wielu pingwinów. Coraz częściej obserwuje się również zaburzenia w rozmieszczeniu ryb i innych organizmów morskich. To sprawia, że dorosłe osobniki muszą pokonywać większe odległości podczas poszukiwania pokarmu dla młodych.

Badania pokazują, jak szybko zmienia się Antarktyka
Eksperci podkreślają, że wyniki obserwacji są kolejnym dowodem na gwałtowne tempo zmian zachodzących w rejonach polarnych. Jeszcze kilkanaście lat temu naukowcy zakładali, że ewolucyjne dostosowanie zwierząt do nowych warunków może trwać dziesiątki lub setki lat. Tymczasem pingwiny zaczęły modyfikować swoje zachowania już w ciągu jednej dekady.
Badacze z Oxfordu wskazują, że wcześniejsze rozpoczynanie sezonu lęgowego to najszybsza odnotowana zmiana tego typu u kręgowców żyjących w Antarktyce. Nie oznacza to jednak, że problem zmian klimatu został rozwiązany.
Zdaniem autorów badań zdolność adaptacji może jedynie chwilowo ograniczyć skutki globalnego ocieplenia. Jeśli tempo wzrostu temperatur utrzyma się na obecnym poziomie, nawet najbardziej elastyczne gatunki mogą mieć coraz większe problemy z przetrwaniem.
Naukowcy alarmują, że przyszłość antarktycznych ekosystemów zależy przede wszystkim od ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i zahamowania wzrostu temperatur na świecie. Bez tego nawet najbardziej niezwykłe mechanizmy adaptacyjne mogą okazać się niewystarczające.
