Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Niemcy. Media: Niemiecka strategia wojskowa bez Francji i Polski. „Cios w plecy”

Przez Pokój Prasowy13 czerwca, 20263 min odczytu

Niemiecki zwrot w polityce obronnej ogłoszony po inwazji Rosji na Ukrainę początkowo został odebrany we Francji pozytywnie. Jednak teraz w coraz większym stopniu traktowany jest z nieufnością – pisze w piątek dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ).

Jak ocenia paryska korespondentka gazety Michaela Weigel, niepokój związany z niemieckimi wysiłkami zbrojeniowymi znacznie wzrósł, odkąd Berlin ogłosił zakończenie projektu wspólnego samolotu bojowego FCAS.

„Pojawia się podejrzenie, że Niemcy wprawdzie roszczą sobie prawo do przejęcia odpowiedzialności w Europie, ale nie chcą jej sprawować na równi z europejskimi partnerami” – pisze Weigel.

I dodaje: „Dawne obawy przed niemiecką dominacją w Europie wracają”.

Paryż coraz bardziej nieufny wobec Berlina. „Cios w plecy”


Zdaniem dziennikarki „FAZ” już nie tylko politycy skrajnej lewicy czy prawicy „ostrzegają przed iluzją partnerstwa niemiecko-francuskiego”. „Inicjatywa ośmiu niemieckich firm zbrojeniowych, by samodzielnie opracować nowy myśliwiec szóstej generacji, pogłębiła nieufność w Paryżu. Gotowy już projekt czołowych producentów zbrojeniowych dotyczący czysto krajowego przedsięwzięcia, który pojawił się zaraz po ogłoszeniu zerwania współpracy z koncernem zbrojeniowym Dassault, podsyca francuskie legendy o „ciosie w plecy”. Już sama niefortunna komunikacja ze strony Berlina wzbudziła w Paryżu niechęć. Dlaczego nie udało się sformułować wspólnego oświadczenia z Francją i Hiszpanią w sprawie rezygnacji z samolotu bojowego?” – zastanawia się Michaela Weigel.

Jej zdaniem wycofanie się Berlina z projektu FCAS, czyli nowoczesnego systemu walki powietrznej, wzmacnia narrację prawicowych populistów skupionych wokół Marine Le Pen i Jordana Bardelli, którzy od dawna ostrzegają, że na Niemcy jako sojusznika wojskowego nie można polegać.

„Krytyka nie dotyczy już tylko tego, że Bundeswehra woli kupować sprzęt wojskowy w Stanach Zjednoczonych, zwiększając w ten sposób swoją zależność. Od teraz obawy dotyczą też dominacji niemieckiego przemysłu zbrojeniowego w Europie” -pisze.

Media: Niemiecka strategia wojskowa bez Francji i Polski


Obawy wyrażają także przedstawiciele francuskiej armii. Szef sztabu generalnego generał Fabien Mandon powiedział niedawno podczas przesłuchania przed Senatem, że „to bardzo niepokojące, iż Francja nie została wspomniana w nowej strategii wojskowej Niemiec” – czytamy.

„Niemiecka strategia nosi wprawdzie tytuł 'Odpowiedzialność za Europę’, ale nie wspomina się w niej o europejskich partnerach. Nie ma w niej też mowy o Polsce” – zauważa korespondentka „FAZ”.

Jak dodaje, zapis strategii, że Bundeswehra ma stać się najsilniejszą armią konwencjonalną w Europie, wielu ekspertów odebrało jako przesłanie dla Francji, że Berlin nie akceptuje już dążeń francuskiego mocarstwa atomowego do pełnienia przywództwa wojskowego w Europie.

Irytacje w Paryżu ma tez, jak pisze „FAZ”, budzić plan stworzenia dla Bundeswehry własnej konstelacji satelitów komunikacyjnych. „Niemiecki dział zbrojeniowy Airbusa, Rheinmetall i OHB to główne firmy, a europejscy partnerzy nie mają być w to włączeni. Francja natomiast pokłada nadzieję w planowanej europejskiej konstelacji satelitów IRIS2, w której Niemcy oficjalnie uczestniczą. W Paryżu są obawy, że Niemcy wycofają się z tego europejskiego projektu. Nie można tych obaw lekceważyć” – dodaje Weigel.

Francja boi się spadku znaczenia. Media: Nie może konkurować nawet z Polską


Jak wskazuje, tłem jest francuski lęk przed spadkiem znaczenia politycznego kraju, który boryka się z wysokim zadłużeniem, utrudniającym wielkie inwestycje w obronność. Mniejszościowy rząd w Paryżu ma niewielkie pole manewru. „Niemcy w najbliższych latach zainwestują trzy razy więcej w sektor zbrojeń konwencjonalnych. Francja nie może też konkurować nawet z Polską, która przeznacza 4,5 procent swojego PKB na wydatki obronne” – pisze Michaela Weigel.

„Fakt, że plany prezydenta Emmanuela Macrona wzmocnienia integracji w dziedzinie zbrojeń zakończyły się fiaskiem, dodaje skrzydeł przeciwnikom Unii Europejskiej. Brakuje konkretnego sygnału z Berlina, jak ma wyglądać dalsza współpraca niemiecko-francuska. Z okazji francuskiego święta narodowego nad Łukiem Triumfalnym w Paryżu mają przelecieć też niemieckie samoloty wojskowe. Byłoby szkoda, gdyby w przyszłości przyjaźń sprowadzała się tylko do pustej symboliki” – konkluduje dziennikarka „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Redakcja Polska Deutsche Welle

  • Były kanclerz Niemiec widziany w Rosji. Putin chciał go jako mediatora

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Waszyngton. Nazwisko Trumpa wraca na fasadę Centrum Kennedy’ego

Rosja. Siergiej Ławrow odgraża się Zachodowi. „Sami będziemy wybierać cele”

Szwecja. Parlament zgodził się na kary więzienia dla 14-latków

Ukraina. Wołodymyr Zełenski wyciskał sztangę na zawodach

Marcin Romanowski ma przebywać w Naddniestrzu? Rząd Mołdawii zabrał głos

Włochy. Wulkan Etna aktywny. Lotnisko w Katanii zamknięte

Eksplozja w fabryce amunicji pod Rzymem. Trwa „skomplikowana akcja”

Rotterdam. Wybuch w porcie. Jedna osoba nie żyje, są ranni

Taybeh atakowany przez osadników. Izraelska armia zamknęła wioskę

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.