Donald Tusk wziął w środę udział w konferencji prasowej, podczas której odniósł się do doniesień medialnych portalu Zero dotyczących funkcjonowania SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie. Szef rządu ocenił, że sprawa budzi uzasadnione „złe emocje i podejrzenia”
– System jest naprawdę zwyrodniały, on przez całe lata robił się coraz mniej sprawnym systemem i coraz bardziej nastawionym na śrubowanie zarobków. I dochodzi do takich dysproporcji, że są szpitale, gdzie wynagrodzenia stanowią blisko 100 proc. wszystkich wydatków szpitala – mówił Donald Tusk.
– W sprawie tych kominów płacowych wczoraj przyjęliśmy na rządzie projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji rządowej w Ministerstwie Zdrowia kontrolowanie i nadzorowanie płac; będzie to związane z konkretnymi osobami, nazwiskami – wytłumaczył.
Premier dodał, że do tej pory „jeśli administracja rządowa chciała kontrolować tego typu rzeczy, to nie miała prawa mieć dostępu do informacji, kto z imienia i nazwiska ile zarabia, w jakim miejscu”.
– Będziemy, mam nadzieję, że we współpracy ze środowiskiem lekarskim, szukali dalszych rozwiązań prawnych, które uniemożliwią nadużywanie tego systemu. Bo to, że on jest nadużywany i że znajdują się ludzie, którzy wykorzystują cynicznie ten system, żeby zarabiać w sposób nieuprawniony gigantyczne pieniądze, co do tego chyba nie ma wątpliwości – podkreślił.
Premier zapowiedział przy tym, że zwrócił się do NIK o przeprowadzenie kontroli służby zdrowia tam, gdzie „mamy do czynienia z wydatkowaniem środków publicznych”.
Szef rządu doprecyzował, że „tam, gdzie będą uzasadnione sytuacje, będzie to także owocowało wnioskami prokuratorskimi”. Ponadto przekazał, że chce mieć dokładny raport kontrolny i wnioski wobec tych miejsc, w których dochodziło do nadużyć.
Szef rządu odniósł się też bezpośrednio do doniesień portalu Zero, że w SOR Szpitala Południowego w Warszawie stworzono szybszą ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. Miał za nią odpowiadać koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk.
– Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oczekuję od tych, którzy są właścicielami tego szpitala, prowadzą te szpitale, od samorządu warszawskiego, precyzyjnych informacji. (…) To musi być wyjaśnione do samego spodu. Tam nie może pozostać żadna dwuznaczność – zaznaczył.
Donald Tusk podkreślił przy tym, że w przypadku złamania prawa sytuacja ta zostanie zgłoszona i wyjaśniona przez prokuraturę. – Jeśli złamano tylko kwestie dobrych obyczajów, to będzie odpowiedzialność polityczna. Jest wystarczająco dużo sygnałów, żeby ci, którzy dysponują tym szpitalem, podjęli też decyzje personalne w tej chwili. Taka jest moja opinia – ocenił.
Tusk nawiązał też do sprawy Dawida Kacprzyk. – Nie czekałem, jeśli chodzi o uczestnictwo tego młodego lekarza w szeregach Koalicji Obywatelskiej i zgodnie z moją sugestią zrezygnował. Mam nadzieję, że w ogóle zrezygnuje z jakiejkolwiek aktywności publicznej – zaznaczył.
Wkrótce więcej informacji.