Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Co czwarty Polak nie wyjedzie na wakacje. „To taki zimny prysznic”

Przez Pokój Prasowy25 lipca, 20265 min odczytu

– Dziś wszystko podrożało. Wyjazd dla czteroosobowej rodziny to ogromny wydatek, od noclegów i paliwa po jedzenie – mówi Magdalena.

Z powodów finansowych od lat rezygnuje z wakacyjnych wyjazdów. Są wydatki, które mają pierwszeństwo. – Remontuję dom. Też chciałabym żyć jak większość ludzi, a nie w kurzu, betonie i cegłach. Ale za wyjazdami nawet specjalnie nie tęsknię – przyznaje.

Razem z dwójką dzieci mieszka na wsi. – Mamy ciszę i spokój. Syn za pieniądze z komunii kupił basen, więc kiedy dopisuje pogoda, dzieci mają własne wakacje w ogrodzie – opowiada.

Gdy pogoda zawodzi, szuka innych sposobów na wspólne spędzanie czasu. – Wszystko jest na mojej głowie. Mąż niespecjalnie pomaga – mówi. Jej dzieci mają pięć i jedenaście lat. – Organizuję im różne zabawy. Robimy pikniki, razem kosimy trawę i liczymy, kto zrobi więcej kroków. Gramy w badmintona, zrywamy warzywa z ogródka i wymyślamy, co ugotować na obiad. Albo po prostu malujemy – wylicza. Na nudę, jak mówi, nie ma miejsca. – Nie mam prawa jazdy, więc większość atrakcji organizuję w okolicy – dodaje.

Co czwarty Polak nie wyjedzie na wakacje


Z danych Eurostatu wynika, że w co czwartym polskim domu nie ma pieniędzy na tygodniowy wyjazd wakacyjny. Chociaż poziom życia w Polsce według statystyk systematycznie się poprawia, dla wielu rodzin urlop wciąż pozostaje wydatkiem, na który po prostu nie mogą sobie pozwolić.

– Te dane są takim zimnym prysznicem i bardzo wyraźnie pokazują skalę wykluczenia turystycznego. Polska jako kraj zdecydowanie się bogaci, ale jednocześnie koszty zakwaterowania, transportu czy usług turystycznych w ostatnich latach bardzo mocno wzrosły. Problem polega na tym, że rosną one szybciej niż realne możliwości finansowe mniej zamożnych Polaków – zauważa Magdalena Maron, ekspertka finansowa.

Wyjazdy wakacyjne nie są już wyłącznie luksusem zarezerwowanym dla najbogatszych, ale dla znacznej części społeczeństwa nadal pozostają poza zasięgiem. Jak podkreśla ekspertka, statystyki jasno pokazują, które grupy są najbardziej narażone na wykluczenie turystyczne.

– Według danych ekonomicznych bardzo wyraźnie rysują się profile osób, które najczęściej rezygnują z wakacyjnych wyjazdów. Są to przede wszystkim rodziny wielodzietne oraz samotni rodzice.

W ich przypadku koszty wyjazdu trzeba pomnożyć przez liczbę członków rodziny, a często źródło dochodu jest tylko jedno. Drugą dużą grupą są emeryci i renciści pobierający najniższe świadczenia. Dla nich priorytetem są opłaty za mieszkanie, zakup leków i zaspokojenie podstawowych potrzeb, a nie wyjazd na urlop – przyznaje Magdalena Maron.

„Korzystamy z tego, co jest w naszym zasięgu”


– Wyjazdy są bardzo drogie. Przy moich zarobkach nie jestem w stanie nic odłożyć – mówi Marlena, która od wielu lat nie była na wakacjach. Na co dzień pracuje w sklepie i opiekuje się dziećmi. – Mamy syna w spektrum AuDHD. Ma duże trudności i wymaga specjalistycznych zajęć terapeutycznych oraz rehabilitacyjnych, co mocno obciąża domowy budżet – przyznaje.

Nawet gdyby udało się zgromadzić więcej pieniędzy, wyjazd utrudnia jej forma zatrudnienia. – Pracuję na 1/8 etatu, więc nawet o kilka dni wolnego jest bardzo trudno -zaznacza. Dlatego, w miarę możliwości, organizuje dzieciom wakacyjne atrakcje na miejscu. – Jeździmy na basen, chodzimy na spacery. Teraz dzieci spędzają kilka dni u babci. A kiedy pogoda nie dopisuje, gramy w planszówki albo oglądamy bajki – opowiada.

W podobnej sytuacji jest Ewelina, która samotnie wychowuje dziewięcioletniego syna z niepełnosprawnością. O wakacyjnych wyjazdach nawet nie myśli. – Mój syn jest całkowicie niewerbalny. Bywa agresywny, a nowe miejsca i obcy ludzie wywołują u niego silne rozdrażnienie – mówi.

Wyjazd wymagałby nie tylko ogromnego wysiłku organizacyjnego, ale też finansowego, który byłby dużym obciążeniem. – Żeby taki wyjazd miał jakikolwiek sens, musielibyśmy wyjechać przynajmniej na trzy tygodnie. Tylko wtedy jest szansa, że syn zaakceptuje nowe miejsce i zdąży się zaaklimatyzować. To oznacza ogromne koszty – tłumaczy.

Cała opieka nad chłopcem spoczywa na niej. – Nie pracuję, utrzymuję się ze świadczenia pielęgnacyjnego. Wakacje oznaczają brak szkoły, a brak szkoły to koszmar. Tak naprawdę żyjemy z dnia na dzień, byle dotrwać do wieczora – opowiada.

Kiedy syn ma lepszy dzień, odwiedzają rodzinę. Na co dzień szukają prostych sposobów na wspólne chwile. – Pluskamy się w basenie, robimy pikniki na podwórku, spacerujemy po lesie, jeździmy oglądać pobliskie pomniki przyrody. Korzystamy z tego, co jest w naszym zasięgu – dodaje Ewelina.

„Wakacje są ważne, ale nie powinny być finansowane z chwilówek”


Z najnowszych statystyk wynika, że Polacy odkładają średnio zaledwie około dwa proc. swoich dochodów. To wynik znacznie odbiegający od średniej unijnej. – Średnia dla Unii Europejskiej wynosi około 13 proc.

To oznacza, że wiele polskich rodzin praktycznie nie buduje żadnej poduszki finansowej. Żyjemy od wypłaty do wypłaty, ponieważ bieżące koszty życia pochłaniają niemal całe nasze dochody. Bez naruszania płynności finansowej bardzo trudno jest odłożyć większe kwoty na przyszłość czy zaplanować dodatkowe wydatki, takie jak wakacje – zaznacza ekspertka Magdalena Maron.

Mimo to sytuacja stopniowo się poprawia. Obecnie na tygodniowy wyjazd wakacyjny może pozwolić sobie dwukrotnie więcej Polaków niż jeszcze dziesięć lat temu. Zdaniem Magdaleny Maron dalsza poprawa nie jest jednak przesądzona i będzie uzależniona od kondycji polskiej gospodarki.

– Weszliśmy już w etap, w którym dalsza poprawa tych wskaźników będzie znacznie trudniejsza niż dotychczas. Kluczowe będzie utrzymanie niskiego bezrobocia oraz stabilnych cen, zwłaszcza żywności i energii. Jeżeli inflacja pozostanie pod kontrolą, a sytuacja gospodarcza będzie stabilna, liczba osób, które będą mogły pozwolić sobie na wakacyjny wyjazd, będzie stopniowo rosła. Jeśli jednak dojdzie do pogorszenia sytuacji ekonomicznej, ten pozytywny trend z pewnością wyhamuje – ocenia.

Ekspertka podkreśla również, że planując wakacje, nie warto finansować ich z pożyczek czy chwilówek. – Wakacje są ważne, bo pozwalają odpocząć i zadbać o zdrowie psychiczne, ale nie powinny być finansowane z chwilówek czy wysoko oprocentowanych pożyczek. Po powrocie z urlopu takie zobowiązania trzeba spłacać jeszcze przez wiele miesięcy, a czasem nawet lat. W spiralę zadłużenia wpaść jest bardzo łatwo, natomiast wyjście z niej bywa niezwykle trudne – podsumowuje Magdalena Maron.

Anna Korytowska

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Prognoza pogody na weekend. Dwa różne dni. Kiedy burze?

Donald Tusk uderza w Karola Nawrockiego. „Pamiętajcie o tym przy dystrybutorach”

Morawiecki o PSL i Polsce 2050. „Nie prowadzę takich rozmów”

Prezydent Nawrocki z inicjatywą dla młodzieży. Zaprosił na spotkanie w Juracie

Politico: Drony nie są cudowna bronią. Europa nie może zrezygnować z tradycyjnej armii

Samotność młodych Polaków. Dane nie pozostawiają złudzęń

Ksiądz z Osiedla idzie do pracy. Będzie sprzątał mobilne toalety

Ministerstwo Zdrowia ujawniło projekt nowelizacji. Chodzi o zarobki lekarzy

Rozłam w PiS-ie. Walka, zarzuty, a w tle… wspólna lista w 2027 roku

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.