Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Salamandra plamista to symbol polskich gór. Błyskawicznie zanika

Przez Pokój Prasowy25 lipca, 20265 min odczytu

  • Naukowcy sygnalizują gwałtowny spadek liczby salamandry plamistej w Polsce i apelują o zgłaszanie obserwacji tego gatunku.

  • Salamandra plamista występuje głównie w wilgotnych lasach liściastych południowej Polski i jest zagrożona przez urbanizację, zmianę składu lasów, suszę, zarybianie potoków oraz choroby grzybicze.

  • Brak systematycznego monitoringu tego płaza oraz niewystarczająca ochrona sprawiają, że przyrodnicy zachęcają do aktywnego uczestnictwa w dokumentowaniu obecności salamandry.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Znają go w sumie wszyscy, bo też salamandra plamista Salamandra salamandra wygląda bardzo charakterystycznie i jest nie do pomylenia z jakimkolwiek innym zwierzęciem. Na czarnym ciele ma jaskrawe, żółtawe plamy. Niegdyś zwana „jaszczurem ognistym”, w rzeczywistości nie jest jaszczurem ani w ogóle gadem, ale płazem – jak traszki czy żaby.

Wydawać by się mogło, że tak charakterystyczne ubarwienie ułatwia obserwację jedynego gatunku salamander, jaki mamy w Polsce. Tych obserwacji jest jednak coraz mniej. – W całej Europie mamy alarm związany z tym zwierzęciem – przyznaje dr Mikołaj Kaczmarski, herpetolog badający płazy na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. I dodaje, że nikt tak naprawdę nie prowadzi monitoringu salamandry plamistej, w związku z czym wydaje się, że jest z nią wszystko w porządku. Jej charakterystyczne plamy są bowiem widywane i fotografowane przez ludzi co jakiś czas, z całą pewnością budząc sympatię i ciekawość. Tymczasem dobrze nie jest.

– Widać wyraźnie, że coś niedobrego dzieje się z populacją tych płazów – mówi herpetolog z Poznania. – Salamandra plamista zanika na wielu obszarach i kurczy się liczba jej stanowisk.

I podaje przykład. W Tatrzańskim Parku Narodowym z dziesięciu znanych dotąd stanowisk występowania gatunku zostało jedno. – Problemem jest zwłaszcza urbanizacja i przekształcenia w obrąbie przedgórza i regla dolnego, czyli od 300 do 1200 m. n.p.m. Tylko tam żyją salamandry, które są bardzo związane ze swoim środowiskiem, wilgotnymi lasami liściastymi.


Salamandra plamista to pozostałość po przodkach, którzy przetrwali wymieranie permskieprudek123RF/PICSEL


Salamandra jest mocno związana ze swoim domem


W zasadzie można powiedzieć, że związane skrajnie, bowiem gdy płaz znajdzie odpowiednie miejsce, rzadko się z niego rusza. – Badania w zakresie przemieszczania się gatunku prowadzone w Czechach wykazały, że większość osobników tego gatunku nie oddala się od takich miejsc na więcej niż 50 metrów. Ich kryjówka może znajdować się pod powalonym pniem, najczęściej w lasach liściastych.

Salamandra plamista jest bowiem mocno związana z dobrze rozwiniętymi, dojrzałymi lasami bukowymi. Unika za to jak może lasów iglastych. Tymczasem gospodarka leśna praktycznie od wieków na terenach, które zwierzę zamieszkuje, prowadzi do zaniku takich lasów. Buki w wielu miejscach zastąpione zostały świerkami, które zakwaszają glebę – wyjaśnia dr Mikołaj Kaczmarski. – Dla nas oba górskie lasy, i bukowy, i świerkowy są piękne, ale salamandrze w tym drugim żyje się o wiele gorzej. Także starodrzewy nie są oszczędzane, szczególnie niepokojące są wycinki prowadzone w Karpatach, czyli w miejscu gdzie wydaje się, że salamander jest nadal dużo, a struktura genetyczna populacji jest silna.


Duże opady deszczu przyspieszyły gody salamandry plamistej

Duże opady deszczu przyspieszyły gody salamandry plamistej123RF/PICSEL


Przy skrajnej filopatrii, czyli związaniu z miejscem urodzenia i pochodzenia jak u tego płaza, trudno mu się przenieść i znaleźć nowe tereny. Niemożliwe jest także odtwarzanie zniszczonych siedlisk tego gatunku, bo regeneracja lasu trwa dziesięciolecia. A gdy dodamy suszę i wysychanie górskich strumieni, szalki zrywkowe i zręb w obrębie sąsiedztwa strumieni problemy gotowe. Salamandra zanika, a może nawet wymiera. – A to nie jest ropucha szara, która składa tysiące jaj i przynajmniej teoretycznie może szybko skompensować straty wynikające z lokalnych zagrożeń – zauważa dr Mikołaj Kaczmarski.

Pstrągi prowadzą do zagłady larw salamandry


Salamandra plamista jest bowiem jajożyworodna, czyli – jak teraz mówmy – żyworodna lecytotroficzna. Jaja dojrzewają w ciele samicy, a młode wykluwają się po jakimś czasie w jej jajowodach, po czym wiosną przychodzą na świat na brzegu strumieniu do wody. To zazwyczaj kilkadziesiąt niewielkich larw, niekiedy u młodych samic nawet tylko dziesięć. Jak na płaza, rozmnaża się więc dość wolno. Do tego potrzebują krystalicznie czystej, dobrze natlenionej wody.

– Problemem jest też sztuczne zarybianie rzek i potoków zwłaszcza pstrągami – mówi dr Mikołaj Kaczmarski. – Pstrągi pożerają larwy salamandry oraz dosłownie wypychają je z najlepszych dla nich mikrosiedlisk, co obniża przeżywalność i sukces rozrodczy.

A dodajmy do tego jeszcze wpływ grzyba Batrachochytrium salamandrivorans. – To bezprecedensowe zagrożenie przekraczające znacznie pandemie COVID-19, którą mamy w pamięci – mówi herpetolog. – W Belgii np. ten grzyb spowodował zmniejszenie się populacji salamander plamistych o 95 procent, a wciąż się rozprzestrzenia. Stąd w 2023 r. gatunek został sklasyfikowana na Czerwonej liście IUCN jako gatunek narażony na wyginięcie. Tym samym to obecnie płaz o najwyższej globalnej kategorii zagrożenia w Polsce.


Salamandra o czarnej skórze pokrytej żółtymi plamami spacerująca po powierzchni jasnego pnia drzewa.

Salamandra plamista potrzebuje do rozwoju lasów bukowychZofia Bazak East News


Jak podkreśla, wciąż brakuje systematycznych badań nad naszą jedyną krajową salamandrą. – Widzimy, że jest jej mniej, ale nic poza tym. Znamy dobrze przyczyny zanikania i zagrożenia nadciągające zza zachodniej granicy. Ważny jest w jej wypadku postawa bardziej proaktywna, w tym zmiana w statusie na gatunek ściśle chroniony, bo za tym idzie ochrona czynna. Ona pozwala ograniczyć wycinkę i ingerencję w lasy, pozwala chronić strumienie – działać kompleksowo. Wreszcie pozwala na monitoring gatunku, który jest ważny. Mamy monitoring traszki grzebieniastej i innych płazów, a w wypadku salamandry plamistej nie jest on prowadzony. Nie rozumiem tego – mówi dr Mikołaj Kaczmarski.

Salamandra plamista to symbol polskich gór


Mówimy wszak o płazie stanowiącym symbol, choćby symbol ochrony przyrody. Jest w nazwie i logo Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody Salamandra, jest w godle Gorczańskiego Parku Narodowego, pojawia się na tablicach edukacyjnych i materiałach promocyjnych, ale wciąż traktowany jest po macoszemu. Stąd apel przyrodników do wszystkich mieszkańców Polski, którzy choćby podczas wędrówek czy wakacji napotkają salamandrę plamistą. – Prosilibyśmy, aby to sygnalizować na iNaturalist (https://www.inaturalist.org/), gdzie wystarczy założyć bezpłatne konto i można wprowadzać takie obserwacje, albo do bazy Atlasu Płazów i Gadów Polski prowadzonej przez Instytutu Ochrony Przyrody PAN (https://www.iop.krakow.pl/plazygady). Takie dane pozwolą zaplanować ochronę gatunku i jego siedlisk, ale aby to było możliwe musimy mieć, jak najwięcej obserwacji.

Salamandra plamista występuje na obszarach zachodniej i środkowej Europy, od Półwyspu Pirenejskiego i Francji po Rumunię i zachodnią Ukrainę. W Polsce spotykana jest głównie na południu kraju, zwłaszcza w Karpatach i Sudetach oraz na pogórzu.

Czytaj Dalej

Miód bartny to wielkie odkrycie. Przewyższa wszystkie inne

Szwecja może wyprzedzić Chiny w walce o metale ziem rzadkich

Tysiące hektarów do wypoczynku, a nie wyrębu. Pierwsze takie lasy w Polsce

Ebola zebrała już ponad 1300 ofiar w DR Konga. Zaatakowała Ugandę

Pola lawendowe rosną także w Polsce. Widok zapiera dech

Dęby potrafią wyprowadzić w pole gąsienice. Mają sposób

Piegża to ptak, którego liczba w Polsce spadała. Teraz już rośnie

Chiński gigant OZE idzie na giełdę. Chce zebrać 3,6 mld dolarów

Pożar we Francji szaleje. Ewakuacja objęła 167 tys. ludzi

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.