-
Wewnątrz Koalicji Obywatelskiej ktoś ma chcieć zaszkodzić szefowi MSWiA Marcinowi Kierwińskiemu – opisuje „Rzeczpospolita”.
-
Według źródeł cytowanych przez gazetę obecnie nie planuje się zmiany na stanowisku ministra spraw wewnętrznych i administracji, jednak kolejne uderzenie ma nadejść we wrześniu.
-
Pojawiły się pytania o odpowiedzialność Kierwińskiego za nieprawidłowości w przekazywaniu środków na pomoc dla powodzian, jednak MSWiA poinformowało, że nie podejmowało decyzji w tej sprawie, a sytuacja jest badana przez służby.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według źródeł „Rzeczpospolitej” w chwili obecnej nie ma tematu zmiany ministra spraw wewnętrznych i administracji. Marcin Kierwiński pełni również funkcję sekretarza generalnego partii oraz szefa warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej.
Ataki opozycji na MSWiA i Marcina Kierwińskiego nie dziwią, bo to polityczni oponenci. Jednak jak czytamy, „w KO są przekonani, że ataki na Kierwińskiego mają być inspirowane z wewnątrz partii„.
– Nie ma tematu zmiany ministra spraw wewnętrznych i administracji, ale widać, że trwa polowanie na Marcina Kierwińskiego – powiedziała „Rzeczpospolitej” osoba z najbliższego otoczenia premiera.
– Komuś nie podoba się pozycja Marcina. Pytanie, czy to nie ma być też uderzenie w Tuska – mówi anonimowy polityk blisko współpracujący z Kierwińskim, cytowany przez „RP”. Według gazety kolejny atak na ministra ma nadejść we wrześniu.
„W KO jednak tajemnicą poliszynela jest, że we wrześniu mają pojawić się kolejne materiały uderzające w Kierwińskiego” – pisze dziennik, nie zdradzając jednak więcej szczegółów.
Z kolei minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak twierdzi, że pozycja szefa MSWiA jest bezpieczna.
– Został wybrany niedawno na szefa warszawskich struktur oraz obroniony przez Sejm w głosowaniu nad wnioskiem o wotum nieufności. Za sprawę Szpitala Południowego tłumaczy się Rafał Trzaskowski, nie minister Kierwiński. Nie widzę zagrożenia, tym bardziej że nie planujemy rekonstrukcji rządu – stwierdził w rozmowie z gazetą.
Kontrowersje wokół Kierwińskiego. Chodzi o pomoc dla powodzian
Ostatnie kontrowersje wokół szefa MSWiA pojawiły się po tym, jak Wirtualna Polska ujawniła, że 4,5 mln zł z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego przeznaczone na pomoc dla powodzian trafiło do trzech podmiotów, które nie ucierpiały w wyniku kataklizmu. Podmioty te miały być powiązane z wiceprezeską agencji i działaczką KO Anną Konieczyńską, która została zawieszona w prawach członka partii.
W związku z tym pojawiły się pytania o ewentualną odpowiedzialność Kierwińskiego za te nieprawidłowości, bowiem w rządzie odpowiadał on również za koordynację działań związanych z odbudową terenów dotkniętych powodzią w 2024 roku.
MSWiA zapewnia, że nie podejmowało żadnych konkretnych decyzji w sprawie udzielania wsparcia powodzianom, a temat nieprawidłowości badany jest przez służby, przede wszystkim przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.
– Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian, bo takie rzeczy są w sposób oczywisty nie do zaakceptowania. Ktoś, kto miał władzę w ręku, żeby wydać publiczne pieniądze polskich podatników na pomoc ludziom, którzy ucierpieli, i jeśli wydał je w sposób niewłaściwy, poniesie naprawdę bardzo surowe konsekwencje – zapowiedział z kolei premier Donald Tusk.
-
Nieprawidłowości z pomocą po powodzi. Anna Konieczyńska straciła funkcję
-
„Gorącym żelazem wypalimy”. Tusk reaguje na aferę z pomocą dla powodzian