-
W laboratorium na Politechnice Rzeszowskiej prowadzone są badania nad wpływem zakłóceń elektromagnetycznych na sprzęty codziennego użytku, takie jak odkurzacze czy magazyny energii.
-
Sprawdzana jest wzajemna kompatybilność urządzeń oraz poziomy emisji fal elektromagnetycznych, by ocenić ich wpływ na prawidłowe działanie sprzętów.
-
Redukcja zakłóceń elektromagnetycznych ma na celu wydłużenie żywotności urządzeń i ograniczenie powstawania elektrośmieci.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Oto laboratorium całkowicie odcięte od świata zewnętrznego. Działa na Politechnice Rzeszowskiej. Dostaliśmy zgodę, by pokazać je od środka.
W tym laboratorium panuje absolutna cisza
Dr inż. Wiesław Sabat, Zakład Systemów Elektronicznych i Telekomunikacyjnych, Politechnika Rzeszowska mówi, że jeżeli zamkniemy drzwi, to mamy ciszę elektromagnetyczną. „Ta cisza elektromagnetyczna pozwala badać nam różne obiekty na potrzeby różnego rodzaju standardów. Możemy sprawdzić, co ten obiekt emituje” – dodaje.
Chodzi o fale elektromagnetyczne. Te emituje dziś każdy sprzęt podłączony do prądu. Od odkurzacza, telewizora, przez pralkę i elektryczne szczoteczki do zębów.
„Zwłaszcza w obecnych czasach, gdy tych urządzeń jest bardzo wiele i każdy z nas ma przy sobie ich kilka. Bardzo wiele nas otacza, pracujemy w takiej atmosferze elektromagnetycznej” – dodaje dr inż. Kazimierz Kamuda.
W rzeszowskim laboratorium kompatybilności elektromagnetycznej sprawdza się też, czy te wszystkie urządzenia sobie wzajemnie nie zakłócają pracy.
„Za pomocą tych naszych przyrządów możemy to zobaczyć, możemy stwierdzić poziom tych zakłóceń, emisji, przy jakim poziomie odporności nasze urządzenia będą pracować prawidłowo” – nadmienia dr inż. Kazimierz Kamuda.
-
Prognozy energetyczne regularnie się mylą. I to może być dobra wiadomość
-
Kolejna część pięknej trasy rowerowej w Małopolsce. Przez rzeki i jeziora
Mniej elektrośmieci
Zależność jest prosta. Im mniej elektromagnetycznych zakłóceń, tym dłuższa żywotność naszych sprzętów. I w konsekwencji mniej elektrośmieci.
Samo badanie w laboratorium kompatybilności elektromagnetycznej może trwać od kilku sekund do kilku godzin. Wszystko zależy od tego, jaki sprzęt będzie w środku – mówi dr inż. Dariusz Klepacki,
„Od obiektów cywilnych, to jest nasza główna działka, możemy testować obiekty lotnicze. Tu mamy jakieś ograniczenia, a też ostatnio badaliśmy satelitę” – dodaje dr inż. Wiesław Sabat.
Producenci po badaniu dokładnie wiedzą, co w prototypie trzeba naprawić lub ulepszyć. Głównym zadaniem jest stwierdzić, że te poziomy, które emituje do środowiska, są na tyle małe, że nie będą wpływać na organizmy żywe, które funkcjonują, ani nie będą zakłócać pracy innych urządzeń.
Trzeba podkreślić, że dopuszczalny poziom pola elektromagnetycznego w Polsce jest wyśrubowany i nie ma wpływu na zdrowie żadnych żywych organizmów. Ale można jeszcze wydłużyć żywotność naszych elektrosprzętów i nad tym pracują naukowcy z Rzeszowa.