-
Fińskie media informują o zakupie portu na Wyspach Alandzkich przez osobę mającą paszporty Rosji i Finlandii, a zarząd portu powiązano z Kremlem.
-
Fińska Straż Graniczna zna sprawę, ale nie wykryła nielegalnych działań związanych z portem, a właściciel nie skomentował sprawy.
-
W Szwecji armia wystąpiła o wywłaszczenie rosyjskiej nieruchomości położonej przy bazie wojskowej ze względu na jej strategiczne położenie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do zakupu portu Sandvik Hallor AB znajdującego się na wyspie Kokar, będącej częścią Wysp Alandzkich, miało dojść wiosną. Właścicielem firmy, która dokonała zakupu jest Anton Weg – posiadający podwójne obywatelstwo: fińskie i rosyjskie. Wcześniej nosił on nazwisko Kudriawcew.
Weg jest przewodniczącym zarządu portu. Oprócz niego w skład wchodzi jeszcze dwóch mężczyzn. Jeden z nich to Oskar Karlstrom, który ma powiązania z Jewgienijem Wasilijewem – Rosjaninem pracującym dla rosyjskiej organizacji pozarządowej Centrum Analiz Politycznych i Bezpieczeństwa Informacji. Organizacja ta twierdzi, że jest niezależna, jednak według fińskich mediów utrzymuje bliskie relacje z Kremlem.
Fińska Straż Graniczna poinformowała, że jest świadoma transakcji, jednak nie ma podstaw, by sądzić, że port wykorzystywany jest do nielegalnych działań. Anton Weg odmawia natomiast komentarza.
Finlandia niedawno wprowadziła przepisy zakazujące obywatelom Rosji zakupów nieruchomości na terenie kraju. Nie obejmują one jednak osób posiadających podwójne obywatelstwo.
Spór o rosyjskie nieruchomości w Europie
Problem z rosyjską nieruchomością mają również Szwedzi. W ubiegłym tygodniu szwedzka armia złożyła wniosek o wywłaszczenie nieruchomości leżącej tuż przy bazie marynarki wojennej na wyspie Muskoe. Duży dom z działką należy do Rosjanki – Tatiany Sazonowej, żony rosyjskiego biznesmena Stanisława Aleszczenki.
Powodem wywłaszczenia miałaby być nie tylko narodowość jej właścicieli, choć szef sztabu szwedzkich sił zbrojnych gen. Carl-Johan Edstroem zwrócił uwagę, że „posiadanie nieruchomości przez osobę z rosyjskim obywatelstwem nie sprzyja Szwecji ani NATO, jest za to korzystne dla Rosji”.
Szwedzka armia zwraca jednak przede wszystkim uwagę, że działka „oferuje wyjątkowe warunki do wzmocnienia obrony bazy Muskoe, zwłaszcza przed dronami”.
W czerwcu szwedzki rząd zarządził przygotowanie ekspertyzy dotyczącej prawnych możliwości przejmowania przez państwo nieruchomości należących do cudzoziemców i znajdujących się w pobliżu baz wojskowych.
-
„Konieczne poinformowanie opinii publicznej”. Dania odkryła plany Rosji
-
Rosja nie pójdzie o krok dalej? Finlandia dostała zapewnienie, „środek odstraszający”