-
Mołdawskie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora w związku z planami Rosji dotyczącymi otwarcia lokali wyborczych w Naddniestrzu podczas wyborów do Dumy Państwowej.
-
Kiszyniów uznaje otwarcie dodatkowych lokali wyborczych przez Rosję za nielegalne, twierdząc, że zgodzono się jedynie na jeden lokal w ambasadzie.
-
Naddniestrze pozostaje separatystycznym regionem utrzymującym bliskie relacje z Rosją, a władze Mołdawii oskarżają Rosję o naruszenia ich przestrzeni powietrznej przez drony.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ambasador Rosji w Mołdawii Oleg Ozierow został w czwartek wezwany do mołdawskiego MSZ, gdzie otrzymał notę protestatycyjną. Powodem jest decyzja władz rosyjskich o otwarciu w Naddniestrzu 16 lokali wyborczych podczas zbliżających się wyborów do Dumy Państwowej.
Wcześniej prezydent Naddniestrza Wadim Krasnosielski informował, że podczas najbliższych wyborów w regionie otwarte zostanie 17 lokali wyborczych.
Kiszyniów twierdzi, że ustalił z rosyjską ambasadą, iż na terenie Mołdawii otwarty zostanie tylko jeden lokal wyborczy – w budynku placówki. Według mołdawskiego MSZ wszystkie inne lokale będą nielegalne. – Każde kolejne otwarcie lokalu wyborczego bez zgody konstytucyjnych władz Republiki Mołdawii jest aktem wrogości – stwierdził szef resortu Mihai Popșoi.
W ostatnich dniach z innych powodów rosyjscy ambasadorzy zostali wezwani do MSZ w Polsce, Wielkiej Brytanii, Szwecja, Finlandia czy Holandii i Litwie. W tych przypadkach ma to związek z incydentem dronowym na lotnisku w Lipsku.
Wybory w Rosji. Spór z Mołdawią o lokale wyborcze w Naddniestrzu
Relacje Kiszyniowa z Moskwą pozostają napięte nie tylko w związku z sytuacją w Naddniestrzu. W ostatnim czasie wielokrotnie dochodziło również do naruszenia mołdawskiej przestrzeni powietrznej przez drony, wystrzeliwane podczas wymiany ognia między Moskwą a Kijowem. O incydenty te władze mołdawskie oskarżają przede wszystkim Rosję.
Naddniestrze to separatystyczny region Mołdawii, który ogłosił niepodległość w 1990 roku i wyraził chęć dołączenia do ZSRR. Nie został on jednak uznany na arenie międzynarodowej przez żadne państwo, w tym również przez Rosję. Mimo to, od tego czasu pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą władz w Kiszyniowie, natomiast utrzymuje bliskie relacje z Moskwą – na miejscu istnieje m.in. rosyjska baza wojskowa.
Podczas cenzusu przeprowadzonego w 2015 roku Rosjanie stanowili największą grupę narodową wśród mieszkańców Naddniestrza. Było ich ok. 138 tys. Obecnie władze regionu twierdzą, że mieszka tam ok. 220 tys. Rosjan.
W sumie Rosja planuje otworzyć za granicą 319 lokali wyborczych w 152 krajach. Liczba Rosjan uprawnionych do głosowania za granicą wynosi ponad 1,8 mln osób. Wybory do Dumy Państwowej odbędą się w dniach 18-20 grudnia.
-
Rosja wzywa niemieckiego ambasadora. W tle incydent z dronem w Lipsku
-
Zdecydowany ruch Niemiec po incydencie w Lipsku. Szef MSW ogłasza