-
Europejscy liderzy komentują zwycięstwo Alternatywy dla Niemiec w Saksonii-Anhalcie, określając je jako „nadzieję”, „sukces” lub wyrażając zaniepokojenie wynikiem, który nazywają „tragedią”.
-
Program AfD skupia się na ograniczeniu imigracji, zmniejszeniu kompetencji UE oraz „normalizacji” relacji z Rosją.
-
Ekspert zwraca uwagę, że wygrana AfD w Saksonii-Anhalcie mogłaby komplikować transporty wojskowe NATO na wschodnią flankę, ale nie zablokowałaby wsparcia Niemiec dla Polski czy państw bałtyckich.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Z najnowszych informacji niemieckich mediów, które powołują się na wstępne dane landowej komisji wyborczej, wynika, że AfD zdobyła 43,8 proc. głosów. Z kolei CDU zdobyła 17,2 proc. (spadek o 19,9 pkt. proc. w porównaniu z wyborami w 2021 r.). Lewicowe SPD i Die Linke zdobyły odpowiednio 9,3 proc. i 8,6 proc. Na Zielonych głos oddało 8,9 proc. wyborców. BSW, które może decydować o kształcie lokalnych władz zdobyło 5,3 proc.
Wygrana AfD w Niemczech. W Hiszpanii mówią o „nadziei dla Europy”
Wynik wyborów w Niemczech komentują światowi liderzy. Santiago Abascal, szef skrajnie prawicowej partii Vox w Hiszpanii, zwrócił się do liderów AfD Alice Weidel i Ulricha Siegmunda.
„Gratulacje dla Alice Weidel i Ulricha Siegmunda za ten spektakularny wynik, który jest nadzieją dla Niemiec i dla Europy” – napisał Abascal.
„Model Trumpa, model Putina”. W Hiszpanii reagują na wybory w Niemczech
W odmienny sposób na wynik niemieckich wyborów reaguje lider katalońskich separatystów i były premier Katalonii Carles Puigdemont. „Niekwestionowane zwycięstwo AfD w Saksonii-Anhalt jest rezultatem długiego łańcucha nieodpowiedzialnych działań, za które każdy ponosi część winy. Ta wiadomość wydaje mi się tragedią” – napisał Puigdemont.
Puigdemont dodał, że celem AfD jest zastąpienie demokracji modelem „z mniejszą przestrzenią dla debaty, większym autorytaryzmem i większą przemocą społeczną”. Jego zdaniem może on sprawiać wrażenie znacznie skuteczniejszego, „ponieważ nie musi przejmować się mniejszościami, dysydentami, prawami podstawowymi ani innymi 'przeszkodami’, które rzekomo hamują postęp”.
Puigdemont podkreślił, że zagrożona jest sama idea demokracji.
Puigdemont i jego byli ministrowie są ścigani przez hiszpańskie służby po fiasku nielegalnego z perspektywy władz w Madrycie referendum niepodległościowego w Katalonii w październiku 2017 r. Uzyskali oni azyl w Belgii. Puigdemont zdobył w 2021 r. w wyborach w Katalonii mandat do regionalnego parlamentu, ale w obawie przed aresztowaniem nie zdecydował się na powrót do kraju.
Na antenie VOX FM sukces AfD komentował szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. – To bardzo niepokojący sygnał. Ja od lat ostrzegam naszych nacjonalistów, żeby uważali, czego sobie życzą, bo jak gdzie indziej wygrają nacjonaliści, to może być krucho – ironizował.
Jak wskazywał minister, to partia prorosyjska. Na pytanie o to, czy niemiecka partia stanowi zagrożenie dla Polski, przywoływał wypowiedzi jej polityków. – Mamy liderkę, która mówi o NRD jako o centralnych Niemcach. Ja polemizowałem z jednym z polityków AfD, bo on się użalał nad Niemcami wypędzonymi z Polski. To jest ten problem dla nacjonalistów, że kiedy inni stają się nacjonalistami, to zamiast pokoju mamy konflikty – przekonywał Sikorski.
Włochy: Odmienne reakcje wicepremierów. „Zła wiadomość” kontra „spektakularny sukces”
Z kolei we Włoszech wicepremier, minister spraw zagranicznych Antonio Tajani, stojący na czele centroprawicowego ugrupowania Forza Italia oświadczył cytowany przez Ansę, że „wynik wyborów w Saksonii-Anhalcie to zwycięstwo siły politycznej, która jest sprzeczna z liberalnymi i zachodnimi wartościami, z którymi utożsamia się Forza Italia, i jest to zła wiadomość, która, jak mamy nadzieję, pozostanie lokalnym wyjątkiem”.
Antonio Tajani dodał: „Wybór dokonany przez wyborców należy zawsze szanować, ale nie uniemożliwia nam to pracy na rzecz wszelkich niezbędnych działań i inicjatyw politycznych, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się w Europie jakichkolwiek tendencji populistycznych i fanatycznych„.
Radość ze zwycięstwa Alternatywy dla Niemiec wyraził za to drugi włoski wicepremier, lider prawicowej Ligi Matteo Salvini, który napisał na platformie X, że „to spektakularny sukces, który dowodzi silnej chęci zmian, bezpieczeństwa i pracy; wbrew tym, którzy na lewicy podsycali strach i katastroficzne scenariusze”.
„Strach? Groza? Niebezpieczeństwo? Nie, to się nazywa demokracja. Inna Europa jest możliwa” – dodał wicepremier.
Zwycięstwo AfD w niemieckim landzie. Komentarze z Francji
Jean-Luc Melenchon, lider skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI), który planuje startować w wyborach prezydenckich w 2027 r., ocenił, że w Niemczech „wraca skrajna prawica”. „To katastrofalny przejaw zaślepienia polityki centrowej w Europie” – napisał w serwisie X.
„W tych warunkach niemiecki projekt militarny, by stworzyć pierwszą armię konwencjonalną w Europie, jest dla Francji nie do zaakceptowania” – zauważył szef LFI.
Gabriel Attal, były premier Francji, który także zamierza wziąć udział w wyścigu o Pałac Elizejski, ocenił w rozmowie dla stacji telewizyjnej BFMTV, że sukces AfD, to „prawdziwy sygnał ostrzegawczy”. – Należy wyciągnąć wnioski z tej sytuacji – apelował do francuskich polityków.
Szef francuskiej Partii Komunistycznej (PCF) Fabien Roussel, odnosząc się do spodziewanej wygranej AfD, zwrócił uwagę, że „wszędzie w Europie zyskuje skrajna prawica ze swoim programem nienawiści”. „Sprzyja jej bieda i deindustrializacja” – dodał.
Francja: Zjednoczenie Narodowe dystansuje się od AfD
Tymczasem francuskie prawicowe Zjednoczenie Narodowe, kojarzone z Marine Le Pen, dystansuje się od AfD. Jean-Philippe Tanguy przedstawiając oficjalne stanowisko formacji, zaznaczył, że jego ugrupowanie już wcześniej zerwało oficjalne związki z niemiecką prawicowo-populistyczną partią.
Z kolei komentując nastroje społeczne w Niemczech, podkreślił, że „przyjmuje do wiadomości to głosowanie”. – Wyraża ono niezadowolenie z partii, które nie kontrolują imigracji, gospodarki i cen energii – dodał francuski deputowany.
AfD może utrudniać transporty NATO do Polski? Ekspert wyjaśnia
Analityk PISM dr Łukasz Jasiński mówił o potencjalnych skutkach wygranej AfD w Saksonii-Anhalcie, zwracając uwagę, na rolę Niemiec w planach obronnych NATO. RFN ma pełnić funkcję jednego z głównych węzłów, przez które w razie zagrożenia wojska sojusznicze byłyby przerzucane na wschodnią flankę.
– Rząd AfD w Saksonii-Anhalcie nie mógłby zablokować wsparcia Niemiec dla Polski czy państw bałtyckich, ale mógłby na przykład utrudniać transporty wojskowe przechodzące przez terytorium landu. W sytuacji zagrożenia, gdy liczy się każda godzina, byłaby to dodatkowa komplikacja – podkreślił ekspert.
Alternatywa dla Niemiec jest określana jako partia prawicowa, nacjonalistyczna, populistyczna i antyestablishmentowa. Jej program zakłada m.in. znaczne ograniczenie imigracji, zmniejszenie kompetencji instytucji UE oraz „normalizację” stosunków z Rosją, w tym zniesienie sankcji i odbudowę gazociągu Nord Stream.
Landowy oddział AfD w Saksonii-Anhalcie od 2023 r. jest klasyfikowany przez Urząd Ochrony Konstytucji jako ugrupowanie prawicowo-ekstremistyczne. Wybory były uznawane za ważny test tzw. zapory ogniowej – polityki izolowania AfD przez niemieckie partie głównego nurtu.
-
Protesty dzień przed wyborami w Niemczech. „Nie oddamy”
-
„The Economist”: Jak rządziłaby Alternatywa dla Niemiec