-
W norweskim masywie Jotunheimen 9 września nastąpił obryw lodowca o mechanizmie podobnym do wydarzeń z Nepalu, co według geologa wiąże się z globalnym ociepleniem.
-
Oderwana część lodowca Gjertvassbreen przemieściła się niemal kilometr w dół, powodując osuwisko o szerokości około 400 metrów, w którym nikt nie ucierpiał.
-
Geolog Jostein Bakke wskazał, że przyczyną podobnych zjawisk są topnienie lodowców, rozmarzanie wiecznej zmarzliny oraz wzrost temperatur, a przewodnik Christian Nesset potwierdził wyjątkową skalę tego obrywu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Do obrywu doszło na lodowcu Gjertvassbreen. Gjertvassbreen to lodowiec o długości 2 km w masywie Hurrungane.
Oderwana masa lodu przemieściła się niemal kilometr w dół zbocza, pozostawiając osuwisko o szerokości około 400 metrów. W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał.
Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP Jostein Bakke, do osłabienia stabilności lodowca mogło dojść stopniowo. Dolna część formacji z czasem coraz słabiej podtrzymywała jej wyżej położone partie. Dodatkowym czynnikiem mogło być rozmarzanie wiecznej zmarzliny. W efekcie pod lodowcem mogła pojawić się woda, która zmniejszyła tarcie i ułatwiła przemieszczanie się masy lodu.
Górna część lodowca runęła
Podobny mechanizm był obserwowany pod koniec sierpnia w Nepalu. Osunięcie skał oraz lodu z lodowca Langtang Lirung doprowadziło tam do gwałtownej powodzi. Według przytoczonych danych zginęło ponad 1,4 tys. osób, a około 5,7 tys. pozostawało uznawanych za zaginione.
Bakke zaznaczył jednak, że katastrofa w Nepalu miała bardziej złożone przyczyny niż obryw w Norwegii. W Himalajach na procesy związane z topnieniem lodowca i rozmarzaniem zmarzliny nałożyły się bardzo intensywne opady monsunowe. Naukowiec nie wykluczył również wpływu potężnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło Nepal w 2015 roku.
Zmiana klimatu łączy ekstremalne zdarzenia
Według geologa oba zdarzenia łączy jednak szerszy czynnik, jakim jest globalne ocieplenie. Wzrost temperatur może zwiększać podatność stromych terenów górskich i obszarów lodowcowych na obrywy i osunięcia. Zarówno lód, jak i wieczna zmarzlina są osłabiane przez utrzymujące się wyższe temperatury.
Skalę norweskiego obrywu opisał w rozmowie z NRK przewodnik górski Christian Nesset. Dzień po zdarzeniu dotarł on w okolice lodowca Gjertvassbreen.
Nesset przyznał, że podczas swojej działalności w Norwegii nie spotkał się dotąd ze zjawiskiem o podobnej skali. Jak zauważył, ocena zagrożeń w takich warunkach może wymagać podejścia stosowanego podczas wypraw w Himalaje.
Ze względu na swoją ekspozycję, grań Styggedal cieszy się popularnością wśród wspinaczy. Trasa prowadzi przez jedne z najwyższych gór Norwegii, a Store Skagasølstind (2405 m n.p.m.) i plasuje się na trzecim miejscu pod względem wysokości w kraju.