-
Organizacja Global Witness przeanalizowała działania lobbingowe firmy produkującej słodycze w kontekście przepisów unijnych dotyczących wylesiania.
-
Firma Mondelez prowadzi intensywny lobbing wobec unijnej dyrektywy EUDR, która ma ograniczyć sprzedaż produktów powiązanych z wylesianiem, szczególnie w odniesieniu do kakao.
-
Mondelez potwierdza prowadzenie dialogu z decydentami na temat EUDR i deklaruje wsparcie dla eliminowania wylesiania przy jednoczesnym dążeniu do praktycznego wdrożenia regulacji.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W centrum sprawy znajduje się jedna z największych firm spożywczych świata – właściciel marek takich jak Milka, Cadbury, Toblerone i Oreo. Według Global Witness firma Mondelez od ponad roku prowadzi intensywne działania lobbingowe dotyczące unijnych przepisów, które mają ograniczyć sprzedaż w Europie produktów powiązanych z wylesianiem. Chodzi o dyrektywę EUDR, czyli EU Deforestation Due Diligence.
Sprawa, o której zawiadamia organizacja, otwiera się w nowym oknie dotyczy przede wszystkim kakao. To właśnie produkcja tego surowca jest jednym z powodów kurczenia się lasów w Afryce Zachodniej.
Prawo, które ma zatrzymać czekoladę z wylesionych terenów
Unijne rozporządzenie dotyczące produktów związanych z wylesianiem, znane jako EUDR, zostało przyjęte w 2023 r. Jego podstawowy cel jest prosty: towary trafiające na rynek UE nie powinny być powiązane z wylesianiem ani degradacją lasów.
Regulacja obejmuje m.in. kakao, kawę, olej palmowy, soję, drewno, kauczuk i mięso (zwierzęta są wypasane na terenach karczowanych, aby przemysł mógł się rozwijać). Firmy muszą m.in. wykazywać, skąd pochodzi surowiec.
W przypadku producentów czekolady oznacza to też konieczność prześledzenia procesu powstawania kakao – od gospodarstwa, na którym zostało wyprodukowane, aż po moment, w którym trafia na europejski rynek. I właśnie ten element okazuje się dla części branży szczególnie problematyczny.
Jak wynika ze śledztwa Global Witness, stanowisko Mondelez wobec EUDR zmieniło się w ciągu kilku lat. W 2020 r., podczas konsultacji dotyczących projektu przepisów, firma popierała unijne działania przeciw wylesianiu. W dokumencie konsultacyjnym Mondelez pisał, że popiera przyjęcie zharmonizowanych przepisów dotyczących należytej staranności. Firma należała również do koalicji największych producentów czekolady, którzy w 2024 r. apelowali, by nie opóźniać wdrożenia regulacji.
Zwrot w sprawie unijnej dyrektywy. Mondelez nagle zmienił stanowisko
W lipcu 2025 r. nastąpił zwrot. Mondelez publicznie zaapelował o kolejne 12 miesięcy opóźnienia, argumentując, że producenci kakao nie są jeszcze odpowiednio przygotowani do nowych wymogów. „Inne wielkie firmy z branży – m.in. Mars, Nestlé i Ferrero – utrzymały stanowisko opowiadające się za większą pewnością regulacyjną i zakończeniem kolejnych przesunięć” – donosi Global Witness.
Jednym z najważniejszych ustaleń śledztwa jest to, że w czerwcu 2026 r. w Brukseli spotkali się dyrektor Mondelez Dick Van de Put i Andrew Puzder, ambasador USA przy Unii Europejskiej i sojusznik Donalda Trumpa. Puzder jest jednocześnie zdecydowanym krytykiem EUDR.
Global Witness zwraca uwagę, że administracja Trumpa krytykowała EUDR jako barierę handlową, podczas gdy Mondelez prowadził działania zmierzające do opóźnienia lub zmiany sposobu wdrażania przepisów. „Przedstawiciele obu stron spotkali się w momencie, gdy przyszłość unijnej regulacji była przedmiotem intensywnej debaty” – czytamy w raporcie.
Global Witness, powołując się na dane LobbyFacts.eu, szacuje, że od przyjęcia EUDR w 2023 r. Mondelez wydał na lobbing w Unii Europejskiej od 1,2 do 1,5 mln euro.
W 2025 r. firma miała przeznaczyć na lobbing we Francji i Niemczech łącznie od 570 tys. do 680 tys. euro. Autorzy śledztwa zaznaczają jednak, że rejestry nie pozwalają przypisać całych tych kwot wyłącznie działaniom dotyczącym EUDR. Organizacja wskazuje jedynie, że istnieją inne dowody sugerujące, iż regulacja była ważnym tematem tych działań.
Firma zabrała głos
Mondelez oświadczył po publikacji Global Witness, że jako firma przygotowująca się do dużej zmiany regulacyjnej ma prawo prowadzić dialog z decydentami. Gigant utrzymuje, że wspiera cele EUDR, ale chce, aby przepisy były możliwe do praktycznego wdrożenia i nie powodowały nieproporcjonalnych obciążeń dla uczestników łańcucha dostaw.
Mondelez nie zaprzeczył, że prowadził lobbing dotyczący EUDR, ale zdecydowanie odrzucił interpretację, że jego celem jest podważenie regulacji.
Jednocześnie, jak wskazuje Global Witness, Mondelez wyjaśnia, że jego działania wobec unijnych decydentów mają służyć temu, aby regulacja była możliwa do skutecznego zastosowania w praktyce. Firma powiedziała, że inwestuje znaczne środki w przygotowanie się do wdrożenia EUDR.
-
Czekolada tania już była. Problem zaczyna się dużo wcześniej niż w sklepie
Na swojej stronie Mondelez deklaruje, że jego celem jest eliminowanie wylesiania w przypadku głównych surowców wykorzystywanych przez firmę. Wśród nich wymienia kakao, olej palmowy, soję oraz papier.
Według Global Witness ok. 60 proc. światowej produkcji kakao pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej i Ghany. Produkcja tego surowca przez dziesięciolecia przyczyniała się do wyniszczenia lasów Afryki Zachodniej. Global Witness szacuje ponadto, że w latach 2000-2020 produkcja kakao odpowiadała za ok. 2,2 mln hektarów wylesienia w dwóch najważniejszych afrykańskich ekosystemach leśnych – dorzeczu Konga i lesie Górnej Gwinei. To powierzchnia większa niż terytorium Walii.