-
Pod szczytem Botew w Bułgarii znaleziono martwych pięć sępów kasztanowatych, dwa sępy płowe oraz orłosępa brodatego – wszystkie otrute.
-
Bułgaria prowadzi programy odbudowy populacji ptaków padlinożernych, obejmujące sępy i orłosępy, które są regularnie wypuszczane na wolność.
-
Policja zatrzymała 36-letniego mężczyznę, powiązanego ze śmiercią ptaków, a śledztwo wykazało, że użył zatrutych tusz bydlęcych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
36-letni mężczyzna jest powiązany ze śmiercią wielu ptaków padlinożernych u podnóża góry Botew w Starej Płaninie w środkowej Bułgarii. Policja znalazła dowody łączące go z incydentem, a podejrzany przyznał się do winy. Czeka go sąd i kara.
O sprawie zrobiło się głośno, bo dotyczy poważniejszego problemu, jakim jest stosunek ludzi do ptaków drapieżnych, zwłaszcza ptaków padlinożernych. Otacza je wiele legend, przesądów, a ludzie nie dostrzegają, że brak tych ptaków w ekosystemie jest niezwykle dokuczliwy.
Sępy, orłosępy czy ścierwniki odpowiadają za stan sanitarny środowiska. Szybko usuwają padlinę, nawet tę zleżałą. Są zatem niezwykle istotne w przyrodzie, szczególnie w rejonach świata o wysokich temperaturach, gdzie rozkładające się zwierzęta mogą stwarzać zagrożenie epidemiologiczne. To zwłaszcza Afryka czy południowa Azja. W Ameryce tropikalnej taką rolę pełnią kondory i urubu.
Ptaki padlinożerne żyją także w południowej Europie
W Europie klasycznie padlinożerne ptaki spotyka się w krajach śródziemnomorskich. Hiszpania, Portugalia, Francja i kraje alpejskie, Włochy czy Bałkany mają sępy płowe, sępy kasztanowate czy orłosępy brodate oraz mniejsze ścierwniki białe, zwane też białosępami.
Wszędzie są jednak rzadkie, w wielu państwach trwa walka o ich ochronę albo reintrodukcja. Państwa takie jak Grecja, Bułgaria, , otwiera się w nowym oknieczy Włochy zrozumiały już, że zwłaszcza teraz, gdy temperatury w wielu miesiącach roku rosną, obecność ścierwojadów jest niezbędna.
Bułgaria prowadzi jedne z najciekawszych programów odtworzenia dawnych populacji ptaków padlinożernych. Dotyczą one dwóch gatunków sępów orłosępa brodatego i ścierwnika białego.
Sęp płowy wyginął jako ptak lęgowy w wielu częściach Bułgarii, m.in. w górach Stara Płanina. Od 2010 r. ptaki, sprowadzane głównie z Hiszpanii, ale także z Francji i europejskich ogrodów zoologicznych, zostały umieszczone najpierw w wolierach aklimatyzacyjnych, a potem wypuszczane wraz z budową punktów ich dokarmiania.
Do 2023 r. wypuszczono w Bułgarii blisko 400 sępów płowych. Osiedliły się one w czterech rejonach kraju. Pierwsze pisklęta przyszły na świat w 2015 r.
Podobnie rzecz się ma z sępem kasztanowatym, jeszcze większym od płowego. On także jest odtwarzany w Bułgarii, w Starej Płaninie Wschodniej i Wraczanskim Bałkanie, a program poszerzany jest także na góry Rodopy. Właśnie do Rodopów Wschodnich przywieziono w tym roku nowe sępy kasztanowate z Hiszpanii, zostały wypuszczone dosłownie kilka dni temu.
Orłosępy brodate wracają, ścierwniki są liczniejsze
W większych powijakach jest program odtworzenia orłosępa brodatego, który w Bułgarii wymarł w 1972 r. W zeszłym roku pierwsze ptaki zostały wypuszczone na wolność, a w tym roku, w maju kolejne dwa orłosępy uwolniono w Sinite Kamani koło Sliwenu.
W ich wypadku Bułgarzy stosują metodę hacking, czyli młode ptaki umieszcza się w sztucznym gnieździe w naturalnym środowisku, zanim jeszcze potrafią latać. Są karmione i obserwowane przez ludzi, ale bez bezpośredniego kontaktu.

Ścierwnik biały nigdy w Bułgarii nie wyginął, ale jego populacja drastycznie spadła. Stąd program odbudowy populacji. W 2026 r. w ośrodkach dla ścierwników w Bułgarii czekało 11 ptaków gotowych do wypuszczenia. Dzisiaj łącznie w Bułgarii jest 36 terytoriów ścierwnika – 29 znajduje się w Rodopach Wschodnich, a siedem w północnej części kraju.
To wszystko pokazuje, z jak trudnym, mozolnym, ale też dającym efekty programem mamy do czynienia. Sępy, orłosępy i ścierwniki są w Bułgarii na wagę złota, także przyrodniczo, a ich przywracanie wymaga sporo wysiłku wielu ludzi.
Otrucie ośmiu ptaków to zatem wielka strata. Do tej sytuacji doszło w drugiej połowie sierpnia i po niecałym miesiącu sprawca został ujęty. Policja wykorzystała nadajniki GPS, aby zlokalizować ciała zwierząt w trudnym, górskim terenie. Zlokalizowała też zatrute tusze bydlęce, które zostały wyłożone dla sępów i orłosępa. Po nitce do kłębka udało się namierzyć człowieka, który to zrobił.
Jak informują przyrodnicy, otruty orłosęp brodaty to ptak, którego wypuszczono na wolność w zeszłym roku. Te zwierzęta podróżują daleko, więc orłosęp pokonał 14 tys. kilometrów i latał w ośmiu państwach, aż wrócił do Bułgarii. I tam zginął.