Radio Poznań zapytało mieszkańców i ekspertów o opinie na temat systemu kaucyjnego. 1 października minął równy rok od jego startu w Polsce, co skłania do pierwszych podsumowań.
Jak system kaucyjny wpływa na lasy? Leśnik nie kryje zdziwienia
Zdania Polek i Polaków są podzielone. Jedni przyznają, że system kaucyjny zadziałał i przez to zorientowali się, ile puszek i butelek kupują. Zaczęli też pić więcej wody z kranu. Inni rozwiązanie oceniają jako fatalne, narzekając przede wszystkim na awarie butelkomatów.
Leśnicy przyznają, że system zadziałał, jeśli chodzi o zaśmiecanie przyrody w Polsce. – Rzeczywiście widzimy mniejszą liczbę opakowań kaucyjnych – przyznaje w rozmowie z Radiem Poznań, otwiera się w nowym oknie Łukasz Polakowski, dyrektor Zakładu Lasów Poznańskich.
Leśnik zastrzega jednak, że problemem pozostają inne opakowania, które nie są objęte kaucją, szczególnie tzw. małpki. Resort klimatu niedawno potwierdził, że małe szklane butelki po alkoholu zostaną dołączone do systemu kaucyjnego.
– Jednak jak najbardziej jest to pozytywny efekt dla lasów – przyznaje Łukasz Polakowski. I wymienia, że zmiany widać w lasach Poznania: Marcelińskim, Piątkowskim, Dolinie Cybiny.
Pokrywa się to z opiniami i badaniami osób, które regularnie sprzątają brzegi polskich rzek i plaże nad Bałtykiem. Ochotnicy zauważyli, że nad Odrą jest o 90 proc. mniej butelek PET i o 82,5 proc. mniej puszek. Spadła też liczba puszek i butelek zebranych w corocznej akcji sprzątania nad Bałtykiem. „To wskazuje na bardzo silny efekt wprowadzenia w Polsce systemu kaucyjnego” – oceniają organizatorzy tych wydarzeń.
Czy poszerzenie systemu kaucyjnego o tzw. małpki to dobry pomysł?