-
Kijów doświadczył przerwy w dostawie prądu po ataku na pobliską elektrownię, co sparaliżowało ruch elektrycznych pojazdów i częściowo komunikację miejską.
-
Mer Kijowa potwierdził uszkodzenie obiektu energetycznego. Służby ratunkowe udały się na miejsce zdarzenia.
-
Braki energii wpłynęły na funkcjonowanie dwóch stacji metra.
-
Wcześniej Rosjanie zaatakowali Kijowski Instytut Kardiologii, trafiając w salę operacyjną. Poszkodowany został jeden pacjent.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informację o uszkodzeniu elektrowni w Kijowie potwierdził mer tego miasta. „Służby ratunkowe są już w drodze na miejsce zdarzenia” – zakomunikował Witalij Kliczko.
Do uderzenia w stację elektroenergetyczną doszło około godz. 18 czasu lokalnego. Ruch pojazdów elektrycznych w rejonie szewczenkowskim został częściowo wstrzymany.
Paraliż komunikacyjny dotyczy dwóch stacji metra i centralnych punktów Kijowa, m.in. bulwaru Tarasa Szewczenki i Placu Sewastopolskiego.
W części miasta zabrakło prądu. „Inżynierowie energetyczni już pracują nad jak najszybszym przywróceniem dostaw” – poinformowała dostarczająca energię firma DTEK.
Wojna w Ukrainie. Rosja zaatakowała szpital w Kijowie
Wcześniej we wtorek Rosjanie zaatakowali Kijowski Instytut Kardiologii. Trafiono jedną z sal operacyjnych zlokalizowaną na szóstym piętrze budynku. Jeden pacjent został ranny.
„Placówki medyczne są chronione międzynarodowym prawem humanitarnym. Mimo to Rosja po raz kolejny atakuje miejsca, w których ratowane jest ludzkie życie. Musi ponieść odpowiedzialność za ten terror” – zareagował minister zdrowia Ukrainy Wiktor Laszko.
Ukraina. Ekspert o tym, jak ataki Rosji paraliżują Kijów
Braki prądu występujące w poszczególnych regionach Ukrainy mają daleko idące konsekwencje. Zastępca prezesa kijowskiego przedsiębiorstwa wodociągowego zdradził, że niedobór energii powoduje brak wody i problemy z odbiorem ścieków.
– System elektryczny w Kyivvodokanal (miejskim wodociągu – red.) pochodzi z lat 70. XX wieku. Po prostu nie radzi sobie z takimi wahaniami (napięcia) – urządzenia się przepalają. Elektrycy, których nadal mamy, muszą wtedy ręcznie przełączać systemy – tłumaczył Serhij Horkucenko.
Podczas remontów zniszczonych urządzeń mieszkańcy każdorazowo otrzymują cysternę z wodą pitną. Jednak wodociągi nie tylko odpowiadają za dostarczenie wody, ale także za odbiór ścieków.
– Jeśli nie ma bieżącej wody, można przynieść do domu wodę w butelkach, można przyjechać cysterną z wodą lub ustawić zbiornik na wodę. Ale jeśli system kanalizacyjny przestanie działać, w ciągu trzech dni może nastąpić katastrofa epidemiologiczna, bo ludzie nie przestaną korzystać z toalet – zauważył Horkucenko.
Źródła: RBC-Ukraina, Ukrainska Prawda
-
„Historyczna misja” w Ukrainie. Rannego żołnierza ewakuowano dronem
-
Rozpaczliwy apel Zełenskiego. „Musimy wiedzieć, co się dzieje”