-
Władze Moskwy przesyłają do rodziców dzieci mieszkających za granicą listy z prośbą o podanie informacji na temat ich edukacji.
-
Treść pism powołuje się na rosyjską ustawę o edukacji oraz wskazuje konsekwencje prawne za niedopełnienie szkolnego obowiązku.
-
Emigranci z Rosji nie kryją zaskoczenia pismami. Nigdy wcześniej nie otrzymywali bowiem takiej korespondencji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O sprawie poinformował rosyjski serwis Verstka. Z jego relacji wynika, że władze Moskwy, otwiera się w nowym oknie zaczęły wysyłać listy do rodziców dzieci mieszkających za granicą z prośbą o informacje dotyczące ich wykształcenia.
Rosjanie zaczęli otrzymywać wiadomości w październiku. W listach podano, że z moskiewskiego departamentu oświaty nadeszła informacja o dziecku, które jest zameldowane w stolicy, ale nie uczęszcza do żadnej placówki oświatowej w mieście. Rodzice więc proszeni są „w możliwie najkrótszym terminie” o potwierdzenie lub zaprzeczenie faktu, że dziecko uczęszcza do szkoły.
Rosja. Emigranci otrzymują tajemnicze listy
Autorzy listów uzasadnili swoją prośbę wymogami zawartymi w części 4 artykułu 44 federalnej ustawy o edukacji. Stwierdza się w niej między innymi, że rodzice osób niepełnoletnich są zobowiązani do „zapewnienia dzieciom dostępu do edukacji ogólnej”.
„W przypadku braku informacji na temat miejsca nauki państwa dziecka, do Komisji do spraw Nieletnich i Ochrony Ich Praw zostanie przekazana informacja w celu rozpatrzenia tej sprawy” – napisano w jednym z pism, którego treść ujawniła Verstka.
Serwis wyjaśnił, że zgodnie z przepisami w Rosji, otwiera się w nowym oknie za niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązku szkolnego przewidziana jest odpowiedzialność karna. Prawo przewiduje możliwość nałożenia grzywny w wysokości od 500 (ok. 24 zł) do 2 tys. rubli (ok. 94 zł).
Wysyłaniem pism zajmują się moskiewskie instytucje budżetowe, które – jak podkreślono w jednym z pism – „pełnią funkcję organu lub kurateli” na terenie Moskwy. Odpowiedzi rodzice powinni kierować do tych samych ośrodków.
Moskwa. Rosjanie nie kryją zaskoczenia. „Dziwne jest, że nie proszą o dokumenty”
Verstka skontaktowała z jedną z kobiet, która otrzymała wspomniane pismo. Wyznała ona, że jej dziewięcioletnia córka mieszka za granicą od piątego roku życia i rozpoczęła już naukę w szkole w Dubaju, otwiera się w nowym oknie.
„Rodzina co roku przyjeżdża do Rosji, aby odwiedzić krewnych. Kobieta zaznaczyła, że informowali rosyjskie urzędy, że mieszkają w Zjednoczonych Emiratach Arabskich” – czytamy w publikacji serwisu.
Rozmówczyni portalu przekazała, że po otrzymaniu pisma skontaktowała się z numerem podanym w liście i wyjaśniła, że jej rodzina nie jest już zameldowana ani w Moskwie, ani w Rosji. Po tym nie zadano jej żadnych dodatkowych pytań.
– Moim zdaniem to uzasadniona korespondencja. Być może trzymam dziecko w schowku lub w innych nieludzkich warunkach. Ale wtedy dziwne jest, że nie proszą o dokumenty potwierdzające – powiedziała.
List z Moskwy otrzymali też rodzice 13-letniego chłopca. Rodzina wyjechała za granicę w 2015 roku i obecnie mieszka na Islandii, otwiera się w nowym oknie. Dziecko to również nigdy nie uczęszczało do szkoły w Rosji.
Rosjanie wymieniają się informacjami na temat listów. Media wspominają o rosnącej migracji
Kwestia tajemniczych pism stała się – jak wskazała Verstka – tematem do dyskusji na emigracyjnych rosyjskich kanałach na Telegramie. Internauci dzielą się tam informacjami na temat podobnych listów od moskiewskich instytucji. Jak podkreślają, nigdy wcześniej nie otrzymywali takiej korespondencji.
„Dziecko wyjechało trzy lata temu, dlaczego teraz to sprawdzają – bardzo ciekawe” – zastanawiała się jedna z uczestniczek czatu przeznaczonego dla emigrantów, którzy wyjechali do Argentyny.
Serwis zwrócił w tym kontekście uwagę, że od końca 2025 roku Rosjanie ponownie zaczęli „częściej szukać sposobów na opuszczenie kraju”. W sierpniu ponad 20 tysięcy osób w ciągu jednej doby przekroczyło granicę Rosji z Gruzją, otwiera się w nowym oknie. Ponadto agenci nieruchomości z Armenii, otwiera się w nowym oknie poinformowali, że odnotowali „gwałtowny wzrost popytu na mieszkania wśród Rosjan”.
Źródło: Verstka