Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Burza po decyzji ze Lwowa, Tusk ostrzega Ukrainę. „Kompletnie nie rozumiem”

Przez Pokój Prasowy21 października, 20265 min odczytu


  • Donald Tusk wyraził niezrozumienie i irytację decyzją Lwowskiej Rady Obwodowej o ogłoszeniu 2027 rokiem Romana Szuchewycza, UPA i Ołeha Olżycza.

  • Polscy politycy, w tym Marcin Bosacki i Władysław Kosiniak-Kamysz, skrytykowali tę decyzję, podkreślając jej negatywny wpływ na stosunki polsko-ukraińskie i wyrażając oczekiwanie na działanie władz ukraińskich.

  • Instytut Pamięci Narodowej przypomniał o roli Romana Szuchewycza w zbrodniach wołyńskich i uznał decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej za element budowania kultu ukraińskiego nacjonalizmu.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Donald Tusk, otwiera się w nowym oknie przed wylotem do Indii, otwiera się w nowym oknie i Wietnamu, otwiera się w nowym oknie wziął udział w konferencji prasowej. W jej trakcie odniósł się do decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej, która ogłosiła, że 2027 będzie rokiem Romana Szuchewycza, UPA i Ołeha Olżycza.

– To jest niemądre, to szkodzi Ukrainie. Dla nas to jest oczywiście zawsze bardzo irytujące i w Polsce, otwiera się w nowym oknie nie rozumiemy tego typu działań, tym bardziej że one są przede wszystkim wbrew interesom Ukrainy – powiedział Donald Tusk.

Premier podkreślił następnie, że rozmawiał z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i uprzedzał go, że „każdy tego typu gest bardzo utrudnia przyjaciołom Ukrainy pracę„.

Tusk o decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej. „Rosjanie zacierają ręce”


– W takich sytuacjach zawsze Rosjanie zacierają ręce. I tu zwracam się do wszystkich naszych partnerów, tych, którzy rozumieją, jak ważne są dobre relacje i sojusznicza współpraca między Polską i Ukrainą tam w Kijowie, otwiera się w nowym oknie. To jest wasza odpowiedzialność, aby tego typu rzeczy nie miały miejsca – zaznaczył.

Polski premier dodał następnie, że takie demonstracje „szkodzą wyłącznie Ukrainie” i „bardzo pomagają” tym, którzy jej źle życzą. – Jeśli przeciwnicy wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej, otwiera się w nowym oknie będą szukali pretekstu, to dokładnie w tej chwili taki pretekst został przez radnych obwodu lwowskiego skonstruowany – mówił.

Donald Tusk zwrócił przy tym uwagę, że wraz z prezydentem Ukrainy „włożył dużo pracy” w naprawienie relacji po kryzysie związanym z nadaniem jednemu z oddziałów wojskowych imienia „bohaterów UPA”. – Tego typu zdarzenia, tego typu działania powodują, że taka praca idzie na marne – ocenił.

– Jeszcze raz powtórzę: to nie jest problem dla nas. To jest problem dla Ukrainy – zakończył szef polskiego rządu.

Bosacki ujawnił w sprawie Ukraińców. „Trzymamy za słowo”


Dodajmy, że wcześniej do sprawy odniósł się m.in. wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, otwiera się w nowym oknie. – Trudno sobie wyobrazić gorszą decyzję dla stosunków polsko-ukraińskich niż ta – ocenił w rozmowie z Polsat News.

Jednocześnie Bosacki przekazał, że strona polska ma zapewnienie od współpracowników prezydenta Ukrainy, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej nie wejdzie w życie. Podkreślił, że po interwencji Polski, uchwała w tej sprawie zniknęła ze strony internetowej Rady.

– Uchwały teraz na tej stronie nie ma, więc to jest obiecujące. (…) Trzymamy za słowo władze ukraińskie i liczymy na spełnienie tych obietnic – powiedział.

Wiceszef MSZ również przypomniał sytuację, która miała miejsce po tym, jak jedna z jednostek sił specjalnych Ukrainy otrzymała imię „bohaterów UPA”.

– Po wielu miesiącach usilnych prób dyplomatycznych i kontaktów na najwyższych szczeblach, zwłaszcza między Wołodymyrem Zełenskim a Donaldem Tuskiem doprowadziliśmy do przynajmniej powrotu normalnych stosunków. A teraz taka decyzja – powiedział.

Polsko-ukraiński spór o UPA. Kosiniak-Kamysz: Ta decyzja szkodzi relacjom


Sprawę na antenie Polsat News komentował też Władysław Kosiniak-Kamysz, otwiera się w nowym oknie. Wicepremier podkreślił, że zareagował „od razu”. – Chyba jako pierwszy polityk zareagowałem na tę skandaliczną decyzję, nie do przyjęcia. Ona musi być zmieniona, musi być ta uchwała wstrzymana czy uchylona – powiedział.

– Rozmawiamy ze stroną ukraińską. Muszą władze centralne w Kijowie natychmiast na to zareagować. To jest po prostu nie do przyjęcia – kontynuował.

Szef MON zwrócił przy tym uwagę na sytuację polityczną na świecie oraz niedawne napięcia na linii Warszawa-Kijów.

– W momencie, kiedy udało się uspokoić relacje, Ukraina jest w wielkiej potrzebie, zwraca się do nas z prośbami o wsparcie, widzi, co się dzieje w Europie, otwiera się w nowym oknie, widzi, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, otwiera się w nowym oknie, więc najgłupsze, co mogą robić dzisiaj, to działać na szkodę relacji polsko-ukraińskich, polsko-ukraińskiego pojednania, a ta decyzja szkodzi relacjom polsko-ukraińskim – ocenił.

Lwów. Rada Obwodowa zdecydowała, chodzi o UPA


Przypomnijmy, że sprawa dotyczy uchwał Lwowskiej Rady Obwodowej, która ogłosiła, że 2027 rok będzie poświęcony Romanowi Szuchewyczowi, Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Ołehowi Olżyczowi.

Jak poinformował ukraiński serwis Lviv Post, w przyszłym roku w regionie miałyby odbywać się wydarzenia pamięciowe, naukowe, kulturalne, artystyczne, edukacyjne i informacyjne poświęcone tym postaciom oraz organizacji.

Samorządowcy zamierzali w ten sposób upamiętnić między innymi 85. rocznicę powstania UPA, otwiera się w nowym oknie. Ołeh Olżycz, ukraiński poeta, miał natomiast zostać uhonorowany w związku ze 120. rocznicą swoich urodzin.

Jak przekazała na platformie X Karolina Romanowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie, za uchwałami głosowało odpowiednio 52, 52 i 49 deputowanych. „Oddalamy się tym samym coraz bardziej od pojednania polsko-ukraińskiego” – skomentowała.

IPN skrytykował decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej


Decyzję skomentował polski Instytut Pamięci Narodowej, który określił Romana Szuchewycza mianem „architekta” zbrodni wołyńskiej i przypominając o jego roli w historii ukraińskiego nacjonalizmu.

Według IPN Szuchewycz był współtwórcą jednostek działających u boku Niemiec, otwiera się w nowym oknie, w tym batalionu Nachtigall. Instytut wskazał, że należał do osób odpowiedzialnych za zbrodnie popełnione na Polakach, Żydach, Białorusinach, Ukraińcach, Rosjanach oraz przedstawicielach innych narodowości na Białorusi, otwiera się w nowym oknie, Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

IPN zarzucił Szuchewyczowi także budowanie narracji zaprzeczającej zbrodniom popełnionym w latach 1943-1945 oraz ukrywającej ich skalę i cele, jakie przyświecały ukraińskim nacjonalistom.

Instytut ocenił, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej wpisuje się w długotrwały proces budowania oficjalnego kultu Szuchewycza i innych przedstawicieli ukraińskiego radykalnego nacjonalizmu. Podkreślił również, że dowódca UPA był współautorem strategii terroru, której celem miała być destabilizacja Wołynia i Małopolski Wschodniej.

Czytaj Dalej

Wypadek na A1. Zapadł wyrok w sprawie Sebastiana M.

Pilny ruch Sikorskiego po decyzji Lwowa. „Na listę osób niepożądanych”

Przemoc w szkołach. Sondaż IBRiS o reakcji rządu. Jak oceniają ją Polacy?

Burza po decyzji z Lwowa, Tusk ostrzega Ukrainę. „Kompletnie nie rozumiem”

Sondaż. Jak Trump wpływa na Polskę? Polacy krytycznie o prezydencie USA

Wojna na Ukrainie. Rosja przeprowadziła atak. Polska poderwała myśliwce

Jakub Iwaniec. Sędzia pozbawiony immunitetu. W tle kolizja auta z drzewem

Wichury w południowej Polsce. Alerty IMGW w trzech województwach

Szef BBN reaguje na ruch władz Lwowa. „To godzi w pamięć Polaków”

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.