Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Płacą lekarzom z pieniędzy podatników, potem zasłaniają się tajemnicą

Przez Pokój Prasowy26 października, 20264 min odczytu

Zaczęło się od 590 zapytań do placówek medycznych w Polsce.

– Chcieliśmy poznać najlepiej zarabiających lekarzy z każdego szpitala. Pytaliśmy szczegółowo o imiona, nazwiska, formę zatrudnienia i zakres obowiązków. Pełnej odpowiedzi w ramach dostępu do informacji publicznej udzieliło nam zaledwie 19 szpitali, to niewiele ponad 3 proc. Ta liczba najlepiej pokazuje, że poznanie faktycznych zarobków lekarzy w Polsce jest praktycznie niemożliwe – mówi Interii Jacek Smaruj z Polsat News Ujawnia, współautor reportażu „Sztuka milczenia”.

Ponad 180 szpitali udostępniło dziennikarzom zanonimizowane dane o płacach.

Jednak większość – niemal 70 proc. placówek – milczała lub wskazywała, że odpowiedź na pytanie o zarobki medyków nie jest informacją publiczną.

Szpitale domagały się pieniędzy, nawet 3 tys. zł za dane


– Dyrektorzy szpitali zrobili wiele, żeby nie ujawnić, ile zarabiają lekarze. W odpowiedziach na nasze pytania zasłaniali się RODO lub tym, że musimy udowodnić „istotny interes publiczny” – to taka nie do końca określona klauzula, która pozwala odwlekać albo wręcz uniemożliwia dotarcie do odpowiedzi – wskazuje Monika Gawrońska z Polsat News Ujawnia.

Szpitale, finansowane z pieniędzy podatników, twierdziły, że informacje o zarobkach to dane przetworzone, a ich przygotowanie wymaga dodatkowej pracy i nakładów. Dziennikarze słyszeli nawet, że powinni za to zapłacić.

– Padały różne kwoty – od trzystu do tysiąca złotych – przyznaje Gawrońska.

11 szpitali odpowiada, dwunasty domaga się zapłaty


2 400 zł – tak przygotowanie odpowiedzi o roczne zarobki dwudziestu najlepiej opłacanych lekarzy na etatach i kontraktach wycenił Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie.

O dane prosili aktywiści z Lubelskiej Fundacji Wolności. Na 12 szpitali, do których się zwrócili, tylko ten jeden zażądał zapłaty za przygotowanie danych.

– To dziwne, 11 szpitali odpowiedziało, ujawniając anonimowe dane, a jeden każe sobie płacić 2400 zł. Dlaczego placówka nie jest w stanie wygenerować odpowiedzi? Z czego to wynika? Nieznajomości prawa? Bałaganu w księgowości? Tak jakby nie wiedzieli, ile płacą lekarzom – zastanawia się szef lubelskiej fundacji Krzysztof Jakubowski.

Sytuacją zaskoczony nie jest Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, bo o jawność w życiu publicznym walczy od lat.

– Trudno uznać za zgodne z rzeczywistością twierdzenie, że ustalenie rocznych wypłat dla personelu stanowi problem dla organizacji. Standardowe programy kadrowo-płacowe umożliwiają wygenerowanie takich zestawień bez najmniejszych trudności – mówi Interii.

Zarobki lekarzy. „Jedna z największych tajemnic w Polsce”


Watchdog także zwracał się do placówek w całym kraju o ujawnianie zarobków medyków. Wnioski – z pytaniem kto i ile zarobił – rozesłano do ponad 1300 podmiotów i także natrafiono na mur. Jeden ze szpitali za ujawnienie danych kazał sobie zapłacić aż 3 tys. zł.

– Okazuje się, że jedną z największych tajemnic w Polsce są imienne wynagrodzenia lekarzy – ocenia Osowski. Jednak najbardziej dziwi go opór nawet przed ujawnieniem zanonimizowanych danych.

– Choć szpital jest podmiotem zobowiązanym do udostępniania informacji, a w prowadzonym od lipca Centralnym Rejestrze Umów można znaleźć dane o wysokości kontraktów z lekarzami, na nasz wniosek odpowiedziało jedynie 161 podmiotów spośród 1358 (czyli 12 proc.). Z pozostałych blisko 90 proc. mniej więcej nie odpowiedziała wcale, druga połowa odmówiła – mówi Interii Szymon Osowski.

Poza wymienianymi wyżej powodami lista argumentów wydłuża się jeszcze o ochronę prywatności czy tajemnice przedsiębiorstwa.

Obywatele płacą, obywatele pytają. Co na to sąd?


Watchdog nie zamierza jednak odpuścić i kieruje do sądów sprawy przeciwko wybranym szpitalom.

– Chcemy wyegzekwować należne nam prawa. Instytucje zarządzające ogromnym majątkiem publicznym nie powinny wyrażać zdziwienia, że obywatele pytają o sposób wydatkowania tych środków – kwituje Osowski.

Jest już jaskółka. Po skardze Watchdoga Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił decyzję Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego.

W uzasadnieniu wyjaśniono, że chociaż prywatność lekarzy niebędących osobami pełniącymi funkcje publiczne podlega ochronie, organ bezpodstawnie odrzucił wniosek w całości bez analizy możliwości zanonimizowania danych.

Zdaniem sądu, szpital nie udowodnił również, że żądane informacje miały charakter informacji przetworzonej, ani że doszło do nadużycia prawa do informacji.

Jolanta Kamińska-Samolej (kontakt do autorki: [email protected])

Czytaj Dalej

Taśmy Pełczyńskiej-Nałęcz ujawnione. Bosak o jednym wątku: Sensacyjny

Ile zarabiają lekarze w Polsce? Nowa lista medycznych milionerów

Katowice – Liceum Sowizdrzała. Filip Springer rozmawia z Dominiką Hofman

Niezwrócone kaucje za butelki i puszki. Co dzieje się z tymi pieniędzmi?

Alert RCB dla mieszkańców Śląska. IMGW ostrzega przed silnym wiatrem

Hołownia o usunięciu Pełczyńskiej-Nałęcz z Polski 2050. „Konsekwencja”

Pełczyńska-Nałęcz odpowiada Giertychowi. „Herszt szajki nienawistników

Sondaż. Polacy wybrali lepszego lidera. Tusk czy Kaczyński?

Prognoza pogody. IMGW alarmuje przed silnym wiatrem. W prognozach deszcz i śnieg

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.