-
Grzegorz Braun usłyszał w prokuraturze sześć zarzutów karnych. 13 listopada 2025 roku Parlament Europejski zdecydował o uchyleniu mu immunitetu.
-
Cztery zarzuty dotyczą wtargnięcia polityka do szpitala w Oleśnicy i próby zatrzymania lekarki przeprowadzającej legalne zabiegi przerywania ciąży.
-
Pozostałe zarzuty odnoszą się do zniszczenia wystawy o prawach osób LGBT w Opolu oraz nawoływania do nienawiści na tle wyznaniowym.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informacje ws. zarzutów przedstawionych Grzegorzowi Braunowi przekazała w poniedziałek jego pełnomocniczka, mec. Magdalena Leszczyńska.
Lider Konfederacji Korony Polskiej stawił się we wrocławskiej prokuraturze na szóste wezwanie śledczych, którzy zajmują się sześcioma zarzucanymi politykowi czynami. 13 listopada 2025 r. Parlament Europejski zdecydował o uchyleniu Braunowi immunitetu.
Grzegorz Braun usłyszał sześć zarzutów. Echa wydarzeń w oleśnickim szpitalu
Cztery zarzuty związane są z wydarzeniami, do których doszło w kwietniu 2025 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy. Braun wtargnął do placówki, aby dokonać obywatelskiego zatrzymania doktorGizeli Jagielskiej, przeprowadzającej legalne zabiegi przerywania ciąży.
– Wzywam was panowie policjanci, byście nie dopuścili, by ta osoba miała kiedykolwiek kontakt z pacjentami, w tym z nieletnimi, nienarodzonymi – mówił polityk. Z relacji lekarki wynikało, że Braun zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym.
Zarzuty dla Grzegorza Brauna. Wraca sprawa wystawy w Opolu i świec chanukowych w Sejmie
W marcu 2025 r. rozegrały się sceny dotyczące piątego stawianego europosłowi zarzutu. Lider KKP zniszczył wystawę dotyczącą praw osób LGBT, umieszczoną na opolskim rynku.
Szósty zarzut sformułowano w związku z wydarzeniami z grudnia 2023 r., kiedy Braun zgasił w Sejmie świece chanukowe przy użyciu gaśnicy proszkowej. Następnie polityk nawoływał w swoich wypowiedziach do nienawiści na tle różnic wyznaniowych. Braun utrzymywał, że Chanuka jest świętem rasistowskim i satanistycznym.
Podejrzany nie przyznał się do winy, odmówił składania wyjaśnień, a także podpisania postanowienia o przedstawieniu zarzutów i protokołu przesłuchania.