Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Rosja oskarża Polskę, chodzi o granicę i przesmyk suwalski. Są sprzeczności

Przez Pokój Prasowy5 listopada, 20264 min odczytu


  1. Rosjanie przekształcają Królewiec w „ośrodek wojny elektronicznej”

  2. Rosyjskie media o polskich służbach. „Ośmieszają i oskarżają”

  3. Rosja. Media: Przesmyk suwalski obszarem przyszłej konfrontacji

  4. Rosyjska propaganda uderza w Polskę. „Brak pełnej wiedzy”

  5. Rosja. Wypowiedź Donalda Tuska wywołała kpiny

Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń informował na początku tygodnia, że trwa specjalna operacja przy granicy z obwodem królewieckim. – Policja zabezpiecza granicę pod kątem ewentualnych wydarzeń, które mogłyby doprowadzić do aktów dywersji – mówił w RMF FM.

Tłumaczył, że informacje o zagrożeniu pochodzą od służb zewnętrznych, a dodatkowe siły prowadzą działania w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim. Obejmują one współpracę ze służbami specjalnymi, wojskiem i strażą graniczną. Podkreślił przy tym, że operacja ma charakter prewencyjny.

Rosjanie przekształcają Królewiec w „ośrodek wojny elektronicznej”


Wcześniej media, w tym niemieckie „Tagesspiegel” czy „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, informowały, że w obwodzie królewieckim, zaledwie 30 km od granicy z Polską, powstaje ogromny rosyjski system radarowy zdolny do kontrolowania znacznych obszarów Europy.

W ocenie fińsko-polskiego systemu obserwacyjnego „Iceye” budowa systemu OTH w tym miejscu jest dowodem na to, że Rosja przekształca Królewiec w „ośrodek wojny elektronicznej”.

Na podobny krok co Polska zdecydowała się już wcześniej Litwa, która zaangażowała wojsko do ochrony granicy z obwodem królewieckim. Było to następstwo incydentu na granicy Łotwy z Białorusią. Tamtejsze służby informowały, że grupa co najmniej 20 migrantów w eskorcie uzbrojonych osób w maskach próbowała nielegalnie przedostać się na teren kraju.

Rosyjskie media o polskich służbach. „Ośmieszają i oskarżają”


Decyzja polskich służb o wzmocnieniu ochrony granicy spotkała się ze zdecydowaną reakcją rosyjskiej propagandy. Przekazy prokremlowskich ośrodków medialnych prześledził zespół Disinfo Digest – projekt Fundacji INFO OPS Polska zajmujący się badaniami nad manipulowaniem polskiego środowiska informacyjnego przez obce podmioty propagandowe.

Jak poinformowano, monitoring przekazów medialnych z 2 i 3 listopada ujawnił „mechanizmy manipulowania obrazem działań polskich służb oraz prób podważania zasadności decyzji podejmowanych w odpowiedzi na zagrożenia dywersyjne”.

„Rosyjska propaganda wykorzystuje dwie pozornie sprzeczne narracje: z jednej strony ośmiesza polskie służby, przedstawiając ich działania jako przejaw paniki i nieuzasadnionego strachu, z drugiej kreuje obraz Polski jako państwa przygotowującego prowokację militarną przeciwko Rosji” – przekazano.

Obie narracje mają służyć podobnym celom: podważaniu zaufania do instytucji bezpieczeństwa państwa, wzmacnianiu niepewności społecznej oraz przedstawianiu działań obronnych Polski i NATO jako źródła eskalacji.

„Szczególnie istotnym mechanizmem jest manipulowanie percepcją zagrożeń” – wskazano. Rosyjskie przekazy wykorzystują bowiem rzeczywiste wydarzenia, selektywnie dobierają fakty, zacierają chronologię i nadają działaniom prewencyjnym znaczenie zgodne z interesami informacyjnymi Moskwy.

Rosja. Media: Przesmyk suwalski obszarem przyszłej konfrontacji


Disinfo Digest już na początku listopada alarmował, że „rosyjska propaganda oskarża Polskę o przygotowania do wojny z Rosją„. Opisana została analiza przekazu opracowanego przez Aleksandra Koca – rosyjskiego dziennikarza i propagandysty gazety „Komsomolskaja Prawda”.

Koc, wykorzystując informacje o działaniach policji, straży granicznej i wojska, przedstawił akcję przy granicy jako „część rzekomego planu militarnego wymierzonego w obwód królewiecki„.

„Autorzy propagandowego przekazu oskarżają Polskę o przygotowywanie lądowej i morskiej blokady rosyjskiej eksklawy. Rozbudowę infrastruktury obronnej w rejonie przesmyku suwalskiego interpretują jako element prowokacji, której celem ma być zmuszenie rosyjskich wojsk do podjęcia działań ofensywnych, a następnie ich zniszczenie przez siły NATO. Narrację uzupełniają sugestie dotyczące możliwości zastosowania przez Rosję broni nuklearnej” – informuje Disinfo Digest.

Tym samym rosyjski przekaz przedstawia przesmyk suwalski – stanowiący granicę Polski z Litwą – jako obszar przyszłej konfrontacji zbrojnej, do której doprowadzić ma polityka Warszawy i NATO. Celem takiej perswazji ma być wywoływanie przekonania, że wzmacnianie polskiej obronności nie ogranicza zagrożenia, lecz zwiększa prawdopodobieństwo działań wojennych na terytorium naszego państwa.

Rosyjska propaganda uderza w Polskę. „Brak pełnej wiedzy”


Analitycy podkreślają, że rosyjskie media pomiją istotną cechę działań prewencyjnych. Ich zadaniem jest reagowanie na rozpoznane ryzyko zanim dojdzie do ataku lub sabotażu.

„Nie wszystkie informacje stanowiące podstawę takiej decyzji mogą zostać publicznie ujawnione, zwłaszcza gdy pochodzą z pracy służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych. Brak pełnej wiedzy o zagrożeniu stwarza jednak przestrzeń do kwestionowania zasadności podjętych środków” – wskazali.

Rosja. Wypowiedź Donalda Tuska wywołała kpiny


3 listopada rosyjskie media podjęły temat nocnej aktywności niezidentyfikowanych osób z latarkami w rejonie granicy z obwodem królewieckim. Wypowiedź premiera Donalda Tuska, odnosząca się do tego zdarzenia i możliwości prowokacji, posłużyła do przedstawienia polskich władz jako przestraszonych sytuacją, która w rosyjskich publikacjach wyglądała na błahą.

Portal NEWS.ru zatytułował swój materiał „Polska przestraszyła się ludzi z latarkami„. Gazeta.Ru również wykorzystała ten motyw, eksponując sugestię o nieuzasadnionym strachu polskich władz.

„Istota manipulacji polegała na zatarciu chronologii wydarzeń. Operację prewencyjną ogłoszono 2 listopada. Nocą z 2 na 3 listopada doszło do odrębnego incydentu, na który służby również zareagowały. Rosyjskie publikacje wykorzystały wypowiedź premiera, aby stworzyć wrażenie, że cała mobilizacja była odpowiedzią na obecność niezidentyfikowanych osób z latarkami” – podkreśla Disinfo Digest.

  • Seria eksplozji nad rosyjskim miastem. Zmasowany atak ukraińskich dronów
  • Rosja traci tysiące ludzi. Ukraińcy huczą o „rekordowym poziomie”

Czytaj Dalej

Spół wokół Trybunału Konstytucyjnego. Ukraińcy boją się „wojny” w Polsce

Friedrich Merz i Ursula von der Leyen w sporze. Poszło o Kanadę i Ukrainę

Wojna na Ukrainie. Panika w Rosji, Kijów uderzył na rafinerię w Riazaniu

Hubert Aiwanger nie żyje. Ciało wicepremiera Bawarii znaleziono w hotelu

Wybory w USA. Zełenski dostrzega szansę w zwycięstwie demokratów

Wybory w USA porażką Trumpa. Media: Rykoszetem dostanie także Netanjahu

Niemcy. Polityk AfD miał lecieć na Majorkę, linie nie wpuściły go na pokład

USA. Donald Trump łagodzi ton wobec demokratów: Jakoś się dogadamy

DRK zmaga się z epidemią cholery. WHO alarmuje: Najgorsza od dziesięcioleci

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.