-
Sąd Rejonowy w Białymstoku zwrócił się do Prokuratury Regionalnej w Lublinie o uzupełnienie braków formalnych w akcie oskarżenia dotyczącym Adama Andruszkiewicza i dwóch innych osób.
-
Akt oskarżenia dotyczy zarzutów fałszowania podpisów na listach poparcia kandydatów w wyborach do sejmiku województwa podlaskiego w 2014 roku, bezprawnego przetwarzania danych osobowych oraz nadużyć przy sporządzaniu tych list.
-
Śledztwo rozpoczęło się w 2014 roku, objęło m.in. analizę 1761 podpisów i przesłuchanie 1596 świadków, a wątki dotyczące sześciu z dziewięciu podejrzanych zostały wyłączone do odrębnych postępowań.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W swoim zarządzeniu sąd powołał się na przepis art. 337 par. 1 Kodeksu postępowania karnego; dał Prokuraturze Regionalnej w Lublinie 10-dniowy termin na uzupełnienie aktu oskarżenia – wynika z informacji uzyskanych we wtorek przez PAP w Sądzie Rejonowym w Białymstoku.
To do tego sądu w ubiegłym tygodniu trafił ten akt oskarżenia.
Sprawa Andruszkiewicza. Sąd zwrócił się do prokuratury
Po zapoznaniu się z nim, sąd chce – uznając, iż akt oskarżenia zawiera braki formalne – by śledczy wskazali pełną kwalifikację prawną czynów zarzucanych trójce osób oskarżonych, dołączyli odpisy aktu oskarżenia oraz wskazali w opisie czynu zarzucanego Adamowi Andruszkiewiczowi (polityk zgadza się na podawanie jego danych w mediach) okoliczności jego popełnienia, zgodnie z treścią art. 270 par. 1 Kodeksu karnego; chodzi o przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów.
Według prawa, prokuratura ma tydzień na usunięcie braków formalnych (sąd, biorąc pod uwagę wolny najbliższy piątek, wydłużył ten termin do 10 dni), ale może też złożyć zażalenie na zarządzenie sądu.
Prokuratura zarzuca Adamowi Andruszkiewiczowi – obecnie zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta RP – że od 15 września do 6 października 2014 r. w Białymstoku, będąc liderem Młodzieży Wszechpolskiej, kierował podrobieniem przez inne osoby list osób udzielających poparcia kandydatom zgłaszanym przez KW Ruch Narodowy w okręgu wyborczym nr 3 w wyborach do sejmiku województwa podlaskiego.
Śledztwo ws. Andruszkiewicza. Podejrzane podpisy pod listami poparcia w tle
Według śledczych, Andruszkiewicz przetwarzał bezprawnie dane osobowe na listach poparcia, czym dopuścił się nadużycia w sporządzaniu list. Miał on, jako lider Młodzieży Wszechpolskiej, wydawać polecenia związane ze sporządzaniem podrobionych list poparcia dla kandydatów w wyborach zarządzonych na 16 listopada 2014 roku.
Prokuratura opiera się na wyjaśnieniach innego z oskarżonych, odwołuje się też do przywódczej pozycji Andruszkiewicza w działalności MW oraz jego roli w zbieraniu podpisów, odpowiedzialności za zgromadzenie list oraz do faktu zlecania innym osobom zbierania podpisów, co potwierdzają świadkowie.
Andruszkiewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu; twierdzi że sprawa ma charakter polityczny.
Zarzuty m.in. bezprawnego przetwarzania danych osobowych, posługiwania się nielegalnie utworzonym zbiorem danych i podrabiania podpisów na listach poparcia śledczy postawili dwóm innych osobom, objętym tym samym aktem oskarżenia. Jak podawała prokuratura, obaj mężczyźni przyznali się.
Prokuratura wnioskuje w ich przypadku o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy.
Fałszowanie podpisów na Podlasiu. Śledztwo ciągnie się 12 lat
Śledztwo sięga listopada 2014 r., kiedy po zawiadomieniu Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Białymstoku, wszczęła je Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe. Od 2016 r. sprawą zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. W lutym 2019 r. śledztwo zostało przekazane do Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która wyznaczyła Prokuraturę Okręgową w Lublinie do prowadzenia sprawy.
W październiku 2024 r. śledztwo zostało przejęte ponownie przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie, która wzięła pod lupę 1761 podpisów na listach wyborczych, z czego 501 mogło zostać porównane przez biegłych z materiałem kreślonym przez potencjalnych sprawców.
W trakcie postępowania przesłuchano 1596 świadków oraz zlecono 59 opinii biegłych z zakresu badania pisma ręcznego. Status podejrzanego miało dziewięć osób, ale wątki dotyczące sześciu z nich zostały wyłączone do odrębnych postępowań.
-
Adam Andruszkiewicz ma usłyszeć zarzuty. Jest reakcja. „Akt politycznej zemsty”
-
Karol Nawrocki odkrywa nowe karty. Padły cztery nazwiska