-
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi śledztwo dotyczące zatrzymania przez izraleską marynarkę wojenną czterech polskich uczestników Globalnej Flotylli Sumud w październiku 2025 roku.
-
Śledztwo obejmuje zarzuty piractwa morskiego oraz pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem.
-
W 2026 roku Globalna Flotylla Sumud ponownie została zatrzymana przez izraelskie wojsko, po czym wobec ministra bezpieczeństwa narodowego Izraela nałożono pięcioletni zakaz wjazdu do Polski.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Śledczy badają m.in. wątek pozbawienia ich wolności ze szczególnym udręczeniem (art. 189 par. 1 i 3 Kodeksu karnego), za co grozi do 25 lat więzienia.
Aktywiści z flotylli, w tym poseł Koalicji Obywatelskiej Franciszek Sterczewski, mają w śledztwie status pokrzywdzonych. Zostali już przesłuchani w charakterze świadków.
O kilkudniowym pobycie w izraelskim więzieniu poseł opowiedział w rozmowie z Interią tuż po swoim powrocie do Polski.
– Byliśmy budzeni w nocy, podchodzili do nas żołnierze, świecili po oczach latarkami, celowali do nas z broni palnej, szczuli psami, puszczali głośną muzykę z propagandowych filmów izraelskich, żebyśmy nie mogli spać – mówił.
Polska prokuratura prowadzi śledztwo ws. zatrzymania flotylli Sumud
Początkowo postępowanie nadzorowała Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście i dotyczyło ono pozbawienia wolności. 27 maja tego roku sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, która wszczęła śledztwo w kierunku piractwa morskiego oraz porwania ze szczególnym udręczeniem.
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” postępowanie ruszyło po zawiadomieniu złożonym przez osobę spoza grona pokrzywdzonych. Śledczy nie ujawniają jej tożsamości.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński przekazał gazecie, że śledczy chcą dokładnie odtworzyć przebieg wydarzeń z 1-7 października 2025 roku. Prokuratura ma ustalić m.in. wszystkich pokrzywdzonych obywateli polskich oraz statki pływające pod polską banderą. Planowane są też wnioski do kilku państw, które mogą dysponować ważnymi dowodami w tej sprawie.
Flotylla Sumud zatrzymana przez Izrael. Płynęła z pomocą do Gazy
Globalna Flotylla Sumud, składająca się z około 40 łodzi i ponad 400 wolontariuszy z 47 krajów, została zatrzymana w nocy 1 października 2025 roku przez izraelską marynarkę wojenną. Do zatrzymania doszło na wodach międzynarodowych, około 80 mil morskich (148,16 km) od Strefy Gazy.
Global Sumud Polska informowała wówczas o zatrzymaniu wszystkich łodzi, na których znajdowali się członkowie polskiej delegacji. Byli to: poseł KO Franciszek Sterczewski, prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków Polskich Omar Faris, prezeska Stowarzyszenia Nomada Nina Ptak oraz dziennikarka i aktywistka Ewa Jasiewicz, autorka książki „Podpalić Gazę”, która ma także brytyjskie obywatelstwo.
Franciszek Sterczewski został ukarany finansowo przez władze klubu Koalicji Obywatelskiej za nieusprawiedliwione nieobecności na posiedzeniach Sejmu we wrześniu 2025 roku, gdy brał udział w akcji humanitarnej. Poseł przekonywał, że zgłaszał władzom klubu swoją nieobecność.
– Chcieliśmy z nim porozmawiać. Odpisał, że „oddzwoni w wolnej chwili”. Ale tego nie zrobił – mówił „Rzeczpospolitej” pragnący zachować anonimowość członek KO.
Flotylla Sumud ponownie zatrzymana. Zakaz wjazdu do Polski dla izraelskiego ministra
W kwietniu tego roku Globalna Flotylla Sumud ponownie wyruszyła w kierunku Strefy Gazy z pomocą humanitarną. Izraelskie wojsko zatrzymało wtedy m.in. Łukasza Kozaka, aktywistę Akcji Socjalistycznej, Agatę Wisłocką, astrofizyczkę i doktorantkę kosmologii z Uniwersytetu Wiedeńskiego, oraz Kareema Awada, studenta medycyny Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Po tym, jak izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gwir pokazał nagranie klęczących i skrępowanych aktywistów, decyzją szefów MSZ i MSWiA objęto go pięcioletnim zakazem wjazdu do Polski.
„To, że MSZ odradzało polskim obywatelom wyjazd do Izraela i Palestyny, nie oznacza, że akceptujemy naruszanie ich praw i ich godności” – napisał minister Radosław Sikorski w mediach społecznościowych.
Źródła: „Rzeczpospolita”, Interia
-
Co z aktywistami z flotylli Sumud? Zapadła decyzja Izraela
-
Sikorski wzywa chargé d’affaires Izraela. „Domagamy się uwolnienia”