-
Minister kultury Marta Cienkowska odniosła się do zarzutów dotyczących swojego udziału jako modelka na pokazie mody zorganizowanym przez Fundację Kraina.
-
Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski i youtuber Krzysztof Stanowski podkreślili, że wydarzenie zostało wsparte ministerialną dotacją w wysokości 148 193 zł.
-
Cienkowska wyjaśniła, że jej udział miał na celu promowanie pracy projektantki z Ukrainy oraz wspieranie programu pomocowego dla osób z doświadczeniem migracji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Marta Cienkowska wystąpiła jako modelka podczas pokazu mody zorganizowanego przez Fundację Kraina. Podmiot ten realizuje dotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego program „wsparcia dla projektantów z doświadczeniem migracji”.
„Dziękuję za zaproszenie do wzięcia udziału w pokazie fundacji. To okazja do pokazania jak ważna, różnorodna i dostępna może być moda – o jak ważnych rzeczach może mówić i jak angażuje twórców i twórczynie ponad podziałami” – napisała minister, podkreślając, że fundacja „buduje most pomiędzy obywatelami Polski oraz Ukrainy i Białorusi„.
Marta Cienkowska modelką. „148 193 zł dofinansowania”
Do wpisu odniósł się Mateusz Kurzejewski, wicerzecznik PiS i rzecznik kampanii Przemysława Czarnka, który stwierdził, że Cienkowska „spełniła swoje marzenie i została modelką na wybiegu” za pieniądze podatnika.
„Organizatorem pokazu mody była Fundacja Kraina, która na edycję dostała 148 193 zł dofinansowania ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego” – napisał Kurzejewski, a jego spostrzeżenie pochwycił Krzysztof Stanowski.
„Pani ministra wystąpiła jako modelka na pokazie organizowanym przez podmiot, który dostał 150 000 od pani ministry (jej ministerstwa)? Wszyscy zdrowi?” – pytał Stanowski.
Minister kultury odpiera zarzut. „Więcej zaufania do bezinteresowności”
Na wpisy Kurzejewskiego i Stanowskiego odpowiedziała Cienkowska, podkreślając, że „udział w pokazie był pro bono”, a całe przedsięwzięcie było szerzej zakrojone niż tylko pokaz mody i obejmowało m.in. wsparcie zawodowe i psychologiczne dla migrantów.
„To nie był więc tylko pokaz, ale konkretny program pomagający osobom z doświadczeniem migracji odzyskać zawodową samodzielność, nawiązać kontakty i znaleźć swoje miejsce w Polsce” – przekazała minister.
„Strój, który miałam na sobie, stworzyła Khrystyna Hlushko. Przed przyjazdem z Ukrainy pracowała w zawodzie. W Polsce musiała szukać swojej drogi od nowa. Chciałam, żeby więcej osób poznało jej nazwisko i zobaczyło, co potrafi” – wyjaśniła Cienkowska, dodając, że jej udział miał służyć „zwiększeniu widoczności” pracy projektantki.
„Czasem warto zdjąć polityczne okulary i dostrzec po prostu dobrą sprawę. Więcej zaufania do bezinteresowności, Panie Krzysztofie” – zwróciła się do Stanowskiego szefowa MKiDN.
-
Wypadek na przejeździe kolejowym. Kierująca wjechała pod szynobus Polregio
-
Sukcesy AfD zagrożeniem dla Polski? Pokaźna grupa wyraźnie zaniepokojona