-
Niektóre pasożyty wywołują poważne choroby lub nietypowe zachowania, a tasiemiec Anomotaenia brevis wielokrotnie wydłuża życie swojego żywiciela.
-
Anomotaenia brevis infekuje mrówki Temnothorax nylanderi, zmienia ich wygląd oraz fizjologię i sprawia, że inne osobniki dbają o zainfekowanego owada.
-
Tasiemiec nie ingeruje bezpośrednio w mózg mrówek, lecz wpływa na ich metabolizm i procesy biologiczne, przez co ich życie może wydłużyć się nawet dziesięciokrotnie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Anomotaenia brevis jest tasiemcem z rodziny Cyclophyllidea, czyli tasiemców właściwych. Należą do niej gatunki niekiedy ogromne, jak tasiemiec uzbrojony i tasiemiec nieuzbrojony pasożytujące także w człowieku. Mamy jednak również pasożyty mniejsze, celujące w stawonogi. Ten gatunek akurat wybrał za cel mrówki, zwłaszcza wysmuklice z gatunku Temnothorax nylanderi.
Mrówki te występują chociażby w zachodniej Europie. To nieduży owad, który żyje w lasach w spróchniałych drzewach, orzechach lub żołędziach. Tworzy tam struktury społeczne i kolonie jak inne mrówki, ale nie aż tak rozległe i liczne. Gniazda zazwyczaj zawierają mniej niż 400 osobników, w tym zawsze jedną królową.
I te leśne mrówki padają ofiarami drapieżników, np. żywiących się nimi ptaków. Do takich należą dzięcioły. W myśl lektury badań opublikowanych w „BMC Genomics”, to właśnie dzięcioły są tu języczkiem u wagi. Pasożyt bowiem potrzebuje ich do zamknięcia cyklu życiowego i powstania nowego pokolenia, a życie pojedynczej mrówki jest zbyt krótkie, by mieć gwarancję czy przynajmniej prawdopodobieństwo, że zostanie pożarta przez ptaka i uda się cykl domknąć.
Tasiemiec życzy mrówce długiego, słodkiego życia
Wygląda on tak, że żyjący w ciele owada pasożyt po połknięciu mrówki trafia do układu pokarmowego ptaka. Tam wytwarza jaja wydalane z odchodami np. dzięcioła. One trafiają do gniazda mrówek i cykl zamyka się w pętlę.
Tasiemiec zwiększa swoje szanse poprzez wydłużenie życia mrówki. Brzmi to jednak dość fantastycznie. Jak to zrobić? W sposób praktyczny. Pasożyt doprowadza do zmian w ciele owada. Staje się ona jaśniejsza i nieco większa od innych robotnic, przez co te postrzegają ją jako osobnika specjalnego, kogoś w rodzaju królowej. Dbają o nią, dokarmiają ją, pielęgnują. Mrówka dzięki temu żyje dłużej i gdy dzięcioł zaatakuje gniazdo owadów, łatwiej trafia do jego dzioba.
Tę niezwykłą sprawę zbadali entomologowie z Uniwersytetu Johannesa Gutenberga w Moguncji w Niemczech i Uniwersytetu Zhejiang w Chinach. Doszli do wniosku, że infekcja pasożytem w bardzo ukierunkowany sposób zmienia fizjologię mrówek. Jak podaje Susanne Foitzik z Uniwersytetu Johannesa Gutenberga, na poziomie molekularnym zakażone robotnice zaczynały przypominać profil częściowo przypominający profil królowej. Zmiany dotykają głęboko fizjologii owada, w tym metabolizmu, działania układu odpornościowego, starzenia się i powoduje, że życie zainfekowanej mrówki przedłuża się kilkukrotnie, nawet dziesięciokrotnie.
Zdaniem badaczy, tasiemce nie włamują się jednak do mózgu żywiciela. Sterują jego życiem inaczej. Wpływają na mrówki pośrednio, ingerując w jego procesy biologiczne, zwłaszcza przemianę materii. Efekty są wręcz niesamowite i trudne do wyobrażenia w makroświecie kręgowców.