-
Rudawki madagaskarskie osiągają do 1,3 metra rozpiętości skrzydeł i pełnią ważną rolę w ekosystemie jako zapylacze oraz rozsiewacze nasion.
-
Główną przyczyną gwałtownego spadku liczebności tych nietoperzy są intensywne polowania komercyjne, które nasiliły się od lat 80. XX wieku.
-
Brak ochrony gatunku na Madagaskarze oraz uznawanie rudawki za szkodnika upraw prowadzi do traktowania jej jako źródła białka, co negatywnie wpływa na kondycję populacji.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Rudawki włączane są do rzędu nietoperzy, aczkolwiek część zoologów uważa, że ich pochodzenie i tym samym systematyka mogą być odmienne niż u klasycznych nietoperzy owadożernych takich jak gacki, nocki, mroczki czy borowce. Może być odmienne niż nawet u żywiących się krwią wampirów czy rybaków polujących na ryby. Może ich umiejętność lotu i błoniaste skrzydła, cała ich biologia oparta na lataniu to konwergencja?
Nie zmienia to faktu, że do rudawek należą największe współczesne nietoperze. Niektóre z nich są ogromne np. acerodon grzywiasty z Filipin może mieć 1,7 metra rozpiętości skrzydeł i ważyć prawie półtora kilograma. Rudawka wielka z Indii, Pakistanu i Cejlonu jest porównywalna, u niej rozpiętość skrzydeł może nawet przekroczyć 1,7 metra. To olbrzymy.
Rudawka ta nazywana jest lisem latającym z uwagi na pysk podobny do drapieżnego lisa. Z kolei kalong, czyli rudawka malajska z Malezji i Indonezji zwana jest z podobnego powodu psem latającym. Psie pyski tych ogromnych nietoperzy to ich cecha charakterystyczna, odróżniająca je także od owadożernych nietoperzy np. z Polski. Nie ma na ich pysku żadnych narośli i tworów potrzebnych klasycznym nietoperzom do echolokacji. Rudawki jej nie używają.
Ich wydłużone, psie czy lisie pyski nadają się za to przednio do zbierania pokarmu, którym się żywią w miejsce owadów – owocami i nektarem kwiatów. Długi język, odpowiednie szczęki pozwalają zdobywać ten specyficzny pokarm roślinny, a przy okazji przyczynić się do rozsiewania nasion i zapylania kwiatów.
Rudawka z Madagaskaru żywi się sokiem owocowym
Nie tylko dlatego rudawki są ważnym elementem ekosystemów południowej Azji, Australii i Afryki, gdzie żyje wiele ich gatunków. Sporo z nich to zwierzęta bardzo zagrożone, ale akurat rudawka madagaskarska zawsze była nietoperzem licznym. Zamieszkiwała rozmaite miejsca na tej wielkiej wyspie – wilgotne lasy deszczowe, suche lasy, kolczaste zarośla i namorzyny.
Była dostosowana do życia zarówno w zachodniej, jak i wschodniej części Madagaskaru, które różnią się od siebie zasadniczo. Nie tak wielkie jak acerodon grzywiasty czy rudawka wielka, i tak mają 1,3 m rozpiętości skrzydeł, zatem to nietoperze potężne. Żywią się prawie wyłącznie sokiem owocowym, który same sobie wyciskają w pysku. Usuwają większość miąższu owocu wraz z nasionami, więc to ważni rozsiewacze. Drzewo kapokowe np. polega na tych rudawkach.

Do tej pory rudawki były na wyspie na tyle liczne, że nikt się nimi nie niepokoił, tak jak losem lemurów. Do czasu jednak. „Journal of Mammalogy” dostarcza niepokojących danych na temat gwałtownego spadku liczby tych zwierząt na wyspie, otwiera się w nowym oknie.
Jak czytamy, „komercyjne polowania na te zwierzęta nasiliły się w latach 80. XX wieku do połowy lat 90. XX wieku, ale ich długoterminowe skutki biologiczne nie zostały określone”. Naukowcy zbadali zatem, jaki wpływ mają polowania na te nietoperze na ich liczbę. Okazuje się, że spada ona dramatycznie od kilkudziesięciu lat.
Nie koniec na tym, bowiem przegląd zachowanych czaszek i skór rudawek w Field Museum w Chicago pokazał, że wielkość nietoperzy maleje. Okazy archiwalne wydają się większe niż te, które żyją obecnie na Madagaskarze. Skąd ta różnica?
To polowania wpłynęły na rudawki madagaskarskie
„EurekAlert” podaje kilka wstępnych hipotez na ten temat, otwiera się w nowym oknie. Dotyczyły one utraty siedlisk, zmiany diety czy temperatury. Tymczasem okazuje się, że głównym powodem są polowania ze strony ludzi.
Zgodnie z krajowym ustawodawstwem Madagaskaru, te nietoperze owocożerne nie są chronione. Przeciwnie, uważa się je wręcz za szkodniki, bo zjadają owoce, także te z upraw. Fakt, że zapylają i rozsiewają nasiona nikogo nie interesuje. W efekcie polowania na łowne rudawki są na dużą skalę na całej wyspie. Miejscowi ludzie zjadają nietoperze, uważają za przysmak i źródło białka, które rekompensuje im fakt, że nie mogą zabijać chronionych lemurów.

W efekcie rudawki madagaskarskie zmniejszyły się w wyniku intensywnej presji łowieckiej i nie żyją tak długo, jak w poprzednich dekadach. „Zebraliśmy wszystkie te pomiary, połączyliśmy je i przyjrzeliśmy się, jak zmieniały się z czasem. Zaobserwowaliśmy wyraźny spadek liczebności populacji od około 1980 r., kiedy, jak sądzimy, polowania na nietoperze stały się bardziej skomercjalizowane” – mówi Emily Cornelius Ruhs, badaczka z Centrum Badań Integracyjnych Negaunee w Field Museum. Zmiana była tak drastyczna, że początkowo myślała, że to musiał być błąd. „Myślałam, że coś musi być nie tak z analizą, że nasze szacunki nie są poprawne, ale były”.
Sytuacja z rudawkami jest już bardzo zła i albo wprowadzone zostaną pilne środki zaradcze, albo los nietoperza może stać się nieuchronny. Niektóre rudawki już przecież wymarły np. rudawka owłosiona z Marianów, rudawka zapomniana i rudawka muzealna z Samoa, rudawka ciemna z Australii, rudawka guamska z Guam czy rudawka maskareńska z niedalekiego Mauritiusa.
