-
Celem programu wprowadzonego przez resort klimatu jest poprawa bezpieczeństwa w kontaktach ludzi z dzikimi zwierzętami.
-
W Bieszczadach odłowiono dotychczas 8 z 18 planowanych niedźwiedzi, wyposażono je w obroże telemetryczne lub chip i pobrano próbki biologiczne do analizy.
-
Niedźwiedzie uznane za problematyczne zostały relokowane z dala od terenów zabudowanych, co według obserwacji ograniczyło ich powroty do poprzednich miejsc.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Głównym celem programu, o którego wprowadzeniu resort klimatu zdecydował w marcu, jest zwiększenie bezpieczeństwa ludzi i zwierząt we wzajemnych relacjach. Gdy przetną się ich drogi, może dojść do sytuacji konfliktowych. Chociaż zazwyczaj niedźwiedź ucieka na widok człowieka, to mogą zdarzyć się przypadki, że zaatakuje, głównie dotyczy to samicy z młodymi lub zaskoczonego zwierzęcia.
Bieszczadzkie niedźwiedzie odłowione. Dostały obroże z GPS
Przy pomocy ekspertów z Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz wsparciu pracowników Lasów Państwowych niedawno odłowiono 8 z 18 planowanych niedźwiedzi. Siedem zwierząt zostało wyposażonych w obroże telemetryczne umożliwiające dokładne śledzenie ich aktywności. Jeden młodociany niedźwiedź otrzymał chip, ponieważ był zbyt duży, żeby założyć mu obrożę.
Działania stanowią etap budowania i testowania systemu monitoringu oraz reagowania na sytuacje konfliktowe z udziałem niedźwiedzi brunatnych. Proces ten wymaga czasu, analiz oraz współpracy wielu instytucji i samorządów. Gromadzone doświadczenia i dane terenowe będą stanowiły podstawę do wypracowania skutecznych procedur postępowania w przyszłości
Od każdego odłowionego niedźwiedzia pobrano próbki biologiczne, m.in. krew, włosy oraz wymazy, które zostały przekazane do dalszych analiz prowadzonych przez Instytut Ochrony Przyrody PAN. Podczas akcji odłowiono poza tym dwie młodociane samice z Wołkowyi, które, jak podała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie, „powodowały konflikty na terenach zamieszkałych”. Zostały one relokowane do odległych kompleksów leśnych. Ich relokacja była priorytetem – zaznacza RDOŚ.
Niedźwiedzie przeniesione w spokojniejsze miejsca. W Bieszczadach będzie bezpieczniej?
Bieszczadzkie niedźwiedzie uznawane za „problematyczne” zostały przeniesione do nowych rewirów, położonych z dala od terenów zabudowanych. To było według służb najważniejszym celem akcji. Przeniesienie niedźwiedzi jak najdalej od ludzkich siedzib było dyktowane coraz częstszymi spotkaniami zwierząt z ludźmi. Drapieżniki pojawiają się w rejonie Bieszczadów niedaleko zabudowań, kuszone m.in. łatwo dostępnym jedzeniem na polach, czy zalegającym w śmietnikach.
Dotychczasowe obserwacje i monitoring wskazują, że działania przynoszą oczekiwane efekty – wywiezione niedźwiedzie na razie zostają na łonie natury i nie wracają do miejsc, z których zostały przeniesione.
Na odławianiu i zakładaniu obroży jednak nie koniec. W przyszłości możliwe będzie także użycie broni gładkolufowej z amunicją niepenetrującą do płoszenia niedźwiedzi, ale i żubrów. Przepisy jeszcze nie weszły w życie, ale otrzymały akceptację Sejmu i prezydenta. Jak wskazała kancelaria prezydenta, decyzję o przyjęciu przepisów argumentowano troską o życie i zdrowie ludzi, „które stanowi najwyższą wartość”. Dodano, że ustawa jest odpowiedzią na apele i obawy mieszkańców, w szczególności terenów Bieszczad i Podkarpacia.