Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Polowania dewizowe w Polsce. Co roku przyjeżdża 12 tys. obcokrajowców

Przez Pokój Prasowy8 lipca, 20264 min odczytu

  • W Polsce każdego roku organizuje się prawie 3 tysiące polowań komercyjnych z udziałem co najmniej 12 tysięcy zagranicznych myśliwych, a organizacje przyrodnicze wyrażają stanowczy sprzeciw wobec takich praktyk.

  • System polowań dewizowych ma swoje korzenie w czasach schyłkowego stalinizmu, a liberalizacja przepisów po transformacji ustrojowej umożliwiła rozwój biur polowań i organizację turystyki myśliwskiej.

  • Trwa zbieranie podpisów pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą, której celem jest m.in. zakaz komercyjnych polowań oraz wprowadzenie jawności danych finansowych i informacji o gospodarce łowieckiej.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Według najnowszych badań przytaczanych przez Pracownię na rzecz Wszystkich Istot aż 78 proc. polskiego społeczeństwa jest przeciwna zabijaniu zwierząt dla rozrywki. Zbierane są również podpisy pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą, która ma wprowadzić zakaz dla funkcjonowania takich biur polowań.

Ilu myśliwych przyjeżdża na polowania z zagranicy?


Aktywiści na bazie danych udostępnionych przez komendy wojewódzkie policji oszacowali, że w Polsce odbywa się ok. 3 tys. polowań rocznie, a w sezonie łowieckim bierze w nich udział ok. 12 tys. myśliwych z zagranicy. Wpływy z organizacji takich przedsięwzięć mają – według informacji Pracowni – sięgać 130-170 mln zł rocznie.

Pieniądze trafiają do leśników oraz myśliwych, ale ile dokładnie – tego nie wie ani opinia publiczna, ani Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Brakuje najnowszych danych.

Polowania komercyjne dla zagranicznych turystów są organizowane zarówno przez koła łowieckie Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) w dzierżawionych obwodach, jak i przez Lasy Państwowe, które zarządzają własnymi Ośrodkami Hodowli Zwierzyny (OHZ).

Według danych uzyskanych z komend wojewódzkich policji wynika, że w 2025 r. zgłoszono 2917 polowań, w których mieli brać udział cudzoziemcy. Z danych tych wynika, że można mówić o co najmniej 12 tys. zagranicznych myśliwych, którzy przyjechali do Polski i strzelali tutaj do zwierząt. W zależności od województwa, średnio na jedno takie polowanie organizatorzy zgłaszali udział od 3 do 17 cudzoziemców.

Poprosiliśmy Polski Związek Łowiecki o odniesienie się do tych szacunków. Czekamy na odpowiedź.

Polowania dewizowe – relikt PRL i stalinizmu


System polowań dewizowych sięga czasów schyłkowego stalinizmu. To z tamtego okresu wywodzi się właśnie to określenie, używane zresztą do dziś. Wówczas oznaczało to wnoszenie opłat w dewizach, czyli obcej walucie.

W okresie PRL monopol na organizowanie polowań dla cudzoziemców miała państwowa firma Orbis współpracująca z PZŁ. Polowania wymagały ponadto każdorazowej zgody ministra środowiska. Potem się to zmieniło, na korzyść dla myśliwych.

Po transformacji ustrojowej kolejne ustawy liberalizowały możliwość działania biur polowań. Organizacja polowań dla zagranicznych myśliwych nie wymagała już zgody ministra środowiska. Organizacją wyjazdów, rezerwacją obwodów, zakwaterowaniem i formalnościami dla myśliwych spoza Polski zajmują się specjalne biura polowań przy współpracy z kołami łowieckimi lub OHZ.

Ośrodek Działań Ekologicznych Źródła zebrał listę 175 takich podmiotów. 98 z nich to spółki lub jednoosobowe działalności gospodarcze, a 77 to jednostki organizacyjne Lasów Państwowych.


Jak pokazały ostatnie badania opinii publicznej zdecydowana większość Polek i Polaków, bo aż 78 proc. nie zgadza się na organizowanie polowań dla rozrywkiMichal ZebrowskiEast News


Wokół tych 175 biur polowań zorganizowany jest przemysł turystyczny skupiony wokół polowań – pałacyki myśliwskie, hotele, itp.

Jak pokazały ostatnie badania opinii publicznej („Akceptowane, ale regulowane. Stosunek Polek i Polaków do myślistwa”, maj 2026 r.), zdecydowana większość Polek i Polaków, bo aż 78 proc., nie zgadza się na organizowanie polowań dla rozrywki. W odpowiedzi na potrzebę reformy łowiectwa powstała również obywatelska inicjatywa ustawodawcza, dążąca do zmiany Ustawy prawo łowieckie. Żeby projekt ustawy obywatelskiej trafił pod obrady polskiego parlamentu, zebranych musi zostać 100 tysięcy fizycznych podpisów, z podaniem numeru pesel w 90 dni.

Wśród zaproponowanych zmian prawnych są również te dotyczące zakazu organizowania polowań komercyjnych oraz obowiązek publikowania przez Polski Związek Łowiecki i koła łowieckie sprawozdań finansowych i merytorycznych.

Projekt zakłada również wprowadzenie publicznego rejestru polowań i gospodarki łowieckiej, który będzie prowadzony przez ministra ds. środowiska. Jeśli informacje te byłyby jawne, każda osoba w Polsce mogła otworzyć stronę internetową i zapoznać się z danymi dotyczącymi planów łowieckich, liczby zabijanych zwierząt i planowanych polowań.

Czytaj Dalej

Wielki problem z polskimi stawami. Mogą wyschnąć przed końcem lata

Jadowity pająk w Polsce. Co robić, gdy pojawił się w ogrodzie?

Tak ptaki nauczyły się latać. Absolutnie przełomowe znalezisko z Chin

Nasze ptaki po cichu robią coś niezwykłego. Tak zbawiają przyrodę

Podrabiana kawa trafia do sklepów. Jak rozpoznać oszustwo?

Ukryte zagrożenie w Bałtyku. Zabijają tysiące ryb i nigdy nie znikną

Niedźwiedź nagle podbiegł pod dom. W obronie dzieci stanął pies husky

Czekolada jednak nie jest stracona? Znaleźli nowy, tajemniczy smak

Tygrysy powracają, ale jest ostrzeżenie. Nie mają co jeść, będą problemy

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.