Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Półtorametrowy jaszczur wkracza na posesję. To coraz częstsze. Jest alert

Przez Pokój Prasowy3 czerwca, 20264 min odczytu

  • Teju, będące odpowiednikami waranów w Ameryce, potrafią osiągać długość półtora metra i odznaczają się dużą żarłocznością.

  • Na Florydzie i w stanie Georgia odnotowuje się liczne przypadki pojawiania się teju argentyńskich na prywatnych posesjach, zwłaszcza w pobliżu kurników, co doprowadziło do ogłoszenia alertu.

  • Departament Zasobów Naturalnych stanu Georgia apeluje do mieszkańców o zgłaszanie obserwacji tych jaszczurów oraz podjęcie działań mających na celu ograniczenie populacji.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Stara, nieużywana już jako myląca nazwa „warany amerykańskie” mówi wszystko. Teju to jaszczury odpowiadające na kontynencie amerykańskim waranom. Przy czym o ile kilka gatunków tej rodziny spotyka się także w Ameryce Północnej, to jednak największe teju zamieszkują Amerykę Południową. Są częścią tamtego ekosystemu.

To np. teju argentyński – kawał naprawdę mocarnego jaszczura o charakterystycznym czarno-białym ubarwieniu oraz długości dochodzącej u samców do półtora metra. Warany z Azji kojarzą się nam z jeszcze większymi gabarytami i długością nawet ponad 3 metrów, ale jednak wiele gatunków waranów nie przekracza 2 metrów. A w Ameryce Południowej półtorametrowy jaszczur to naprawdę spore zwierzę.

Teju żyją jak warany i mocno je przypominają


Wielu przedstawicieli rozległej rodziny tejowatych ma rozmiary zwykłych jaszczurek, ale te kilka okazałych gatunków z Ameryki Południowej to naprawdę giganty, które wyglądają jak warany i trochę żyją jak warany. Karmią się padliną i są miłośnikami jaj, zarówno ptasich, jak i gadzich. Wyjadają jaja żółwiom, wężom, krokodylom, innym jaszczurkom. Zresztą teju argentyński zje niemal wszystko, łącznie z owadami, owocami, upolowanymi jaszczurkami czy ptakami albo rybami – co tylko wpadnie mu do pyska. Indianie z Ameryki Południowej donoszą, że niekiedy duże teju podchodzą pod osady ludzkie, wybierają drób z kurników i potrafią nawet upolować i pożreć psy.


Teju argentyński to naprawdę duży gad. Tu zdjęcie z Florydy z 2011 r.NpsAgencja FORUM


Takie rzeczy dzieją się teraz także w Stanach Zjednoczonych – na Florydzie, gdzie teju argentyńskie zdążyły już stać się plagą, a także w stanie Georgia, gdzie zaskoczeni mieszkańcy coraz częściej widują na swych posesjach te spore gady. Wybierają się one zwłaszcza do kurników po swój przysmak – jaja. Mogą jednak także upolować kurczaka, niedużego psa, tak jak robią to w Ameryce Południowej. Zatem takie przypadki wizyt teju w pobliżu ludzkich domów są teraz w USA coraz częstsze, a umówmy się, że spotkanie półtorametrowego jaszczura na posesji może być sporym przeżyciem. Zwłaszcza, że w warunkach panujących w Stanach Zjednoczonych teju rosną jak na drożdżach. Znalazły tu kapitalne warunki – mokradła, rozlewiska, obszary pełne ptasich i gadzich gniazd. Teju mają to, co lubią i sporo pokarmu oraz brak młodych. Wiadomo, że potrafią plądrować nie tylko kolonie miejscowych ptaków, ale nawet gniazda aligatorów.

Jakby było mało plądrowania przez nie kurników i polowania na drób, gady te mogą przenosić pasożyty i bakterie, na które trzeba uważać.


Duży jaszczur o ciemnym ubarwieniu z jasnymi plamami leży na zielonej trawie.

Pojawienie się w ogrodzie tak dużego jaszczura jak teju argentyński może być dużym przeżyciemDeposit East News


Władze USA apelują o pomoc w pozbyciu się teju


Telewizja FOX podaje, że w związku z licznymi pojawieniami się teju argentyńskich już nie tylko na Florydzie, ale także w Georgii wystosowany został przez Departament Zasobów Naturalnych stanu Georgia (DNR) apel do mieszkańców. Po pierwsze – to ostrzeżenie, aby nie doznali wstrząsu, gdy takiego sporego przecież jaszczura zobaczą na podwórku czy na grządkach albo w kurniku. Po drugie – to także apel o pomoc. 

Departament Zasobów Naturalnych (DNR) informuje, że pierwsze udokumentowane doniesienia o teju argentyńskim na Florydzie pochodzą z 2006 r., natomiast ze stanu Georgia – z 2018 r. Od tamtej pory gad bardzo się rozprzestrzenił i pozbycie się go nie jest już prostą sprawą. Samice składają do kilkudziesięciu jaj rocznie, a młode wykluwają się zazwyczaj latem i szybko dojrzewają. Potrzebna jest społeczna mobilizacja. W akcję zwalczania teju już włączyły się amerykańska służba geologiczna US Geological Survey i Georgia Southern University, ale władze apelują do mieszkańców o zgłaszanie wszelkich obserwacji wraz z dokładną lokalizacją. Apel idzie dalej – mówi także o zabijaniu tych gadów. Tak, aby teju nie stały się taką katastrofą dla południowo-wschodnich USA jak inwazyjne pytony.

Teju argentyński

Widok takiego jaszczura w ogrodzie może trwożyć, bo może być spory – nawet półtora metra. Ojczyzną teju argentyńskiego jest Ameryka Południowa, od Wenezueli i rozlewisk Orinoko aż po Urugwaj i północną Argentynę. Jego żarłoczność i oportunizm są na wysokim poziomie. Teju ten to także jeden z najbardziej wyspecjalizowanych gatunków endotermicznych. Potrafi utrzymać temperaturę o 10 stopni Celsjusza wyższą od otoczenia siłami swego organizmu. Ponieważ teju robi tak w okresie lęgowym, musi to mieć wpływ z ogrzewaniem zarodków w jajach, którym rodzic oddaje swoje ciepło. Takie gniazda teju umieszczają w stertach roślin i śmieci.

Czytaj Dalej

Nowy trend wśród Polaków. Coraz więcej osób po cichu o tym myśli

Sztuczne wyspy stały się rajem dla ptaków w Polsce. Ale pojawił się problem

Polacy mają sposób na stare ubrania. Używając grzybów, robią z nich cegły

Ogromne mięsożerne kraby wygoniły ludzi z wyspy. Nocą jest niebezpiecznie

Grzyb zakazany za granicą. W Polsce gąskę zieloną zbieramy od wieków

Koniec konnych dorożek w Nowym Jorku. Padła konkretna data

Grzyb ze śluzowatym kapeluszem. Mało kto zbiera wodnichę późną

Wrzosy za elektrośmieci i ubrania. „Po co mają zalegać w szafie?”

El Niño bije wszelkie rekordy. Skutki dosięgnęły unikalnego miejsca

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.