Do zdarzenia doszło w czwartek po południu w Szamotułach (woj. wielkopolskie).
– Otrzymaliśmy zgłoszenie o mężczyźnie z nożem, u fryzjera, na Rynku w Szamotułach. Swoim zachowaniem wzbudzał poczucie zagrożenia, dlatego proszono nas o interwencję – przekazała Interii asp. szt. Sandra Chuda, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach.
– Kiedy patrol znalazł się na miejscu mężczyzna ruszył na policjantów – relacjonowała.
Szamotuły. Wtargnął do fryzjera z nożem. Padły strzały
Policjantka poinformowała, że mundurowi początkowo użyli paralizatora, a gdy to nie poskutkowało, padły strzały. – Użyli najpierw środków przymusu służących do obezwładniania za pomocą energii elektrycznej, a gdy to okazało się bezskuteczne oddali strzały z broni – mówiła asp. szt. Sandra Chuda.
Rzeczniczka podkreśliła, że napastnik zaczął uciekać. – Sytuacja była dynamiczna, a mężczyzna przemieszczał się. W rejonie ul. Wronieckiej został obezwładniony – dodała.
Podczas zdarzenia ranna została osoba postronna. Obrażenia odniósł również sam agresor. Oboje trafili do szpitala.
Rzeczniczka w rozmowie z Interią doprecyzowała, że konfrontacja z funkcjonariuszami miała miejsce już poza zakładem fryzjerskim. To wtedy napastnik ruszył na policjantów i to wówczas padły strzały. Świadek został więc raniony w trakcie ucieczki mężczyzny. Agresor sam też się zranił, a także odniósł obrażenia na skutek postrzału.
Więcej informacji wkrótce.