Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Wielkie wysypisko na Ziemi. Górę ubrań z Europy widać z kosmosu

Przez Pokój Prasowy22 sierpnia, 20264 min odczytu


  1. Skąd wzięła się góra ubrań na pustyni Atakama i ile ton tekstyliów tam trafia?

  2. Dlaczego tony ubrań z Europy i USA lądują na chilijskiej pustyni?

  3. Jaki wpływ na środowisko ma tekstylne cmentarzysko na pustyni Atakama?

Pustynia Atakama leży w północnej części Chile i jest jednym z najsuchszych obszarów na świecie. Roczna suma opadów w tym regionie nie przekracza 15 mm, chociaż są miejsca, gdzie wynosi ona mniej niż 1 mm. Wybrzeże jest usiane wrakami statków, a spora część lądu – tonami ubrań, spod których nie widać już piasku. Miejsce to uważa się za największe składowisko odpadów tekstylnych na świecie.

Skąd wzięła się góra ubrań na pustyni Atakama i ile ton tekstyliów tam trafia?


Pustynia Atakama stała się końcowym przystankiem dla fast fashion. Zużyte, a często zupełnie nowe tekstylia trafiają tu w hurtowych ilościach z USA, Europy oraz Azji. Ekolodzy szacują, że rocznie na chilijską pustynię zwozi się nawet 60 tysięcy ton niepotrzebnych ubrań, przez co rejon miasta Alto Hospicio (obok portu Iquique) zyskał wątpliwą sławę jednego z największych tekstylnych cmentarzysk świata.

Głośno o tej sprawie zrobiło się w szczególności pod koniec września 2021 roku, kiedy fotograf Martin Bernetti wykonał dla agencji AFP serię zdjęć gigantycznego wysypiska tuż obok Alto Hospicio. Na pustynnych śmietniskach można znaleźć dosłownie wszystko – od zimowych swetrów, przez buty narciarskie, aż po gumowe kalosze. Skala problemu jest tak gigantyczna, że niepotrzebną odzież widać z orbity okołoziemskiej. Firma SkyFi opublikowała kilka lat temu zdjęcia satelitarne okolic miasteczka, na których cmentarzysko ubrań rozmiarami dorównuje sąsiadującej z nim zabudowie miejskiej.

Według danych składowiska odpadów zajmują ponad 300 hektarów pustyni. W okolicy znajduje się od 100 do 200 tzw. mikrowysypisk, z czego co najmniej trzy duże składają się wyłącznie z odzieży. W pobliżu tekstylnego cmentarzyska leżą osiedla, w których mieszkają setki uchodźców z Wenezueli. Wielu z nich żyje w skrajnej biedzie i każdego dnia przeczesuje góry ubrań w poszukiwaniu odzieży dla siebie lub rzeczy, które będzie można spieniężyć.

Dlaczego tony ubrań z Europy i USA lądują na chilijskiej pustyni?


Głównym powodem jest strefa wolnocłowa i port w Iquique, utworzony jeszcze w 1975 roku. Przez to miejsce „przelatują” gigantyczne ilości używanej i niesprzedanej odzieży z Europy oraz Azji i Ameryki Północnej – według oficjalnych danych celnych to dziesiątki milionów sztuk odzieży rocznie.

Odzież zza granicy trafia do Chile pod pretekstem ponownego wykorzystania i sprzedaży, część jest faktycznie wypuszczana w „dalszy obieg”, część trafia na lokalne targi np. La Quebradilla. Przy czym, jak wskazywali włodarze regionu w rozmowie z BBC jedynie ok. 15 proc. sprowadzanych ubrań udaje się sprzedać. Reszta trafia bezpośrednio na nielegalne wysypiska.

Dzięki strefie wolnego handlu firmy sprowadzają ubrania bez opłat celnych. Gdy okazuje się, że towar jest słabej jakości i nikt go nie kupi, jego legalna utylizacja staje się droższa niż „bezkarne” wyrzucenie go na pustynię.

Niemniej jednak można widzieć małe „światełko nadziei” na poprawę tego stanu. W odpowiedź na ten kryzys, w ostatnich latach, włączyły się lokalne inicjatywy oparte na gospodarce obiegu zamkniętego – chociażby firma EcoFibra, która stopniowo zaczęła przetwarzać porzuconą odzież na surowiec do produkcji izolacji budowlanych.

Jaki wpływ na środowisko ma tekstylne cmentarzysko na pustyni Atakama?


Wiele osób może nie dostrzegać problemu w nowych ubraniach, ale przemysł tekstylny bardzo mocno oddziałuje na środowisko, szczególnie moda fast fashion oraz rzeczy zrobione z poliestru, który rozkłada się aż 200 lat. Jednak nie tylko sztuczne materiały stanowią problem. Uprawa bawełny zajmuje zaledwie 3 proc. gruntów rolnych na świecie, ale zużywa aż 24 proc. światowych insektycydów oraz 11 proc. pestycydów.

Porzucone na Atakamie tekstylia, uszyte najczęściej ze sztucznych włókien, nie są neutralne dla otoczenia. Zalegając w palącym słońcu przez dekady, doprowadzają do cichej degradacji całego ekosystemu. Rozpadające się powoli włókna syntetyczne uwalniają mikrocząsteczki plastiku, które wnikają w podłoże i niszczą lokalną florę oraz faunę.

Substancje używane do barwienia i impregnacji tkanin wyciekają do ziemi, stwarzając ryzyko skażenia wód gruntowych. Dodatkowo często dochodzi do nielegalnych podpaleń. Pożary uwalniają do atmosfery toksyczne opary, pyły zawieszone i rakotwórcze substancje, którymi na co dzień oddychają okoliczni mieszkańcy.

Źródła: skyfi.com, bbc.com, nationalgeographic.com, circle-economy.com

  • To największe źródło metanu na świecie. Wielka piramida przyciąga muchy
  • Przypływ śmieci. Morze wyrzuciło plastikowe butelki z lat 60. i 70.

Czytaj Dalej

Czy rozwój energii słonecznej zagraża ptakom? Odkryto dziwne zależności

Piękne kwiaty, które ożywią twój ogród i balkon jesienią

Jak dbać o wrzosy w doniczce? Poradnik uprawy na balkonie

Ten niepozorny grzyb może zaskoczyć. W lesie jest go teraz całe mnóstwo

Ślady życia sprzed prawie 3,5 miliarda lat odkryte w Indiach

Maślak pstry ma wiele nazw. Jak wygląda i smakuje grzyb bagniak?

Żółwiki przyszły na świat w polskim laboratorium. Są niemal bezcenne

Wąż z Nowej Gwinei nazwany na cześć Slasha, gitarzysty Guns N’ Roses

Krokodyle zaczęły się zmieniać i to diametralnie. Po to, by lepiej polować

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.