Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Wybory do Kongresu USA. Donald Trump i wielka mobilizacja republikanów

Przez Pokój Prasowy3 listopada, 20266 min odczytu

Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W dniu wyborów do Kongresu USA publikujemy w całości artykuł założonego w 1877 r. dziennika „The Washington Post”. To najstarsza gazeta w USA, a jej dziennikarze 73-krotnie zdobywali nagrodę Pulitzera.

Jeszcze dwa lata temu Partia Republikańska inwestowała w zachęcanie zwolenników do głosowania przed terminem i korespondencyjnie. W dniu wyborów miała już osiągnięte, a nawet przekroczone założone cele mobilizacyjne.

Teraz jest inaczej. Republikanie przyznają, że nawet część ich najbardziej niezawodnego elektoratu rozważa pozostanie w domu albo poparcie demokratów.

Wielka mobilizacja


Kilka organizacji prowadzi kampanie mające zmobilizować różne grupy republikańskich wyborców. Są wśród nich America PAC Elona Muska, Turning Point USA Charliego Kirka oraz Americans for Prosperity Action (AFP Action) Charlesa Kocha. Działacze ostrzegają jednak, że nawet najlepiej zorganizowane akcje mobilizacyjne mogą zwiększyć poparcie najwyżej o około jeden punkt procentowy. W wyrównanych wyborach może to przesądzić o wyniku, ale nie wystarczy, by przezwyciężyć zdecydowanie niekorzystne nastroje społeczne.

– W zależności od tego, które oko przymkniemy, z danych o przedterminowym głosowaniu możemy wyczytać to, co chcemy zobaczyć – mówi Drew Klein, regionalny wiceprezes oddziału Americans for Prosperity w Iowa. Zdaniem Kleina niższa frekwencja byłaby przede wszystkim sygnałem kary dla ugrupowania obecnie sprawującego władzę.

Latem AFP alarmowała, że nawet co piąty wyborca, który dotąd regularnie głosował na republikanów, może tym razem poprzeć demokratów lub w ogóle nie pójść do urn. Organizacja twierdzi, że od tego czasu udało jej się zmniejszyć ten odsetek o połowę, do około jednej dziesiątej. Pomogła kampania skierowana do niezdecydowanych wyborców, przedstawiająca demokratów jako socjalistów, a republikanów jako partię mającą konkretne plany działania.

– Obecnie nasi działacze są w stanach, gdzie toczy się najostrzejsza walka o mandaty do Senatu, przekonują wyborców, że socjalizm przyniesie szkody odczuwalne przez całe pokolenia – mówi rzecznik AFP Bill Riggs.

– Wyniki tych wyborów mogą być niezwykle wyrównane. Właśnie w takich sytuacjach działania prowadzone bezpośrednio wśród wyborców potrafią przesądzić o zwycięstwie – dodaje.

Trump nie wierzy sondażom. „To my mamy zapał”


Sondaże pokazują, że demokraci są w tym roku bardziej zmotywowani do głosowania. W październikowym badaniu przeprowadzonym przez „The Washington Post”, ABC i Ipsos 75 proc. zwolenników tej partii zadeklarowało, że na pewno zagłosuje lub już to zrobiło. Wśród republikanów odsetek ten wyniósł 67 proc. Co czwarty republikański wyborca odpowiedział, że „prawdopodobnie zagłosuje” albo ocenił swoje szanse na udział w wyborach na pół na pół.

Prezydent Donald Trump kwestionuje te wyniki, wskazując na entuzjazm uczestników swoich wieców.

– To my mamy zapał – przekonywał w zeszłym tygodniu w Lubbock w Teksasie.

30 października w Daytona Beach na Florydzie mówił z kolei:

– Nigdy wcześniej wybory do Kongresu nie budziły takiego entuzjazmu.

Kiedy jego wystąpienie przerwał protestujący, Trump krzyknął:

– Zamknij się!

Autorzy sondaży ostrzegają, że w tym roku znacznie trudniej jest dotrzeć do republikańskich wyborców i nakłonić ich do udziału w badaniach. Może to oznaczać, że sondaże nie odzwierciedlają dokładnie ich poglądów. Możliwe jednak, że niechęć do odpowiadania na pytania ankieterów świadczy o podobnym braku zainteresowania samymi wyborami.

Republikanie apelują do swoich zwolenników, by nie wierzyli sondażom.

– We wtorkowy wieczór zaskoczymy cały świat. Wierzę w to – mówił w niedzielę przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson, republikanin z Luizjany, podczas wspólnego wiecu z Trumpem w Dubuque w stanie Iowa.

Kathryn Stuczynski, 38-letnia pracowniczka służb ochrony dzieci z Dunkirk w stanie Nowy Jork, wspomina, że kiedy Trump pojawił się na scenie politycznej w 2016 roku, pomyślała, iż wreszcie znalazł się polityk, który będzie walczył o takich ludzi jak ona. Dziś nie widzi już nikogo, kto rzeczywiście reprezentowałby interesy klasy pracującej. Jej zdaniem politycy troszczą się przede wszystkim o siebie. Dotyczy to również Trumpa.

– Wiem, że powinnam, ale nie jestem pewna, czy zagłosuję – mówi o zbliżających się wyborach.

Miliony dolarów na mobilizację wyborców


Za mobilizację republikańskich wyborców odpowiadają obecnie zarówno Krajowy Komitet Partii Republikańskiej (RNC), jak i współpracujące z nim organizacje zewnętrzne. Każda z nich koncentruje się na innych grupach wyborców lub częściach kraju. W 2024 roku Federalna Komisja Wyborcza zezwoliła partiom i sztabom wyborczym na koordynowanie z komitetami typu super PAC płatnych działań polegających na bezpośrednim docieraniu do wyborców.

RNC prowadzi kampanię mobilizacyjną o skali zbliżonej do tej z 2022 roku, choć nieco mniejszej niż dwa lata później. Tym razem jednak wyborcze pojedynki, na których koncentruje się partia, są rozproszone aż po 22 stanach.

Komitet twierdzi, że na obecnym etapie więcej wyborców republikańskich zagłosowało przedterminowo lub korespondencyjnie niż w analogicznym momencie przed wyborami w 2022 roku. Nadal jednak musi zmobilizować tych, którzy zwykle nie uczestniczą w wyborach w połowie kadencji prezydenta, a niekiedy mogą nawet nie wiedzieć, że takie wybory się odbywają.

W 2022 roku Trump usilnie przekonywał swoich zwolenników, by głosowali wyłącznie w dniu wyborów.

– Dla nas wszystko sprowadza się do jednego: czy ci ludzie pójdą we wtorek do urn – mówi przedstawiciel RNC, który poprosił o anonimowość, ponieważ nie był upoważniony do publicznych wypowiedzi. – Odpowiedź poznamy w środę rano.

America PAC prowadzi działania podobne do tych z 2024 roku. Wysyła materiały wyborcze pocztą i wiadomości tekstowe, zamieszcza reklamy w internecie oraz zatrudnia osoby odwiedzające wyborców w ich domach. Musk przekazał tej organizacji w obecnym cyklu wyborczym ponad 200 mln dolarów.

Pełna skala jej wydatków nie jest jeszcze widoczna w federalnych sprawozdaniach dotyczących finansowania kampanii. Komitety typu super PAC nie mają bowiem obowiązku informowania na bieżąco o kosztach działań prowadzonych bezpośrednio wśród wyborców.

10 mln dolarów i dwa tysiące reklam. „Zamęczajcie ich, aż zagłosują”


Zaplecze polityczne Trumpa również przeznacza ogromne środki na reklamy internetowe zachęcające do głosowania. Stało się największym reklamodawcą politycznym na Facebooku.

Według danych udostępnianych przez Metę w samym październiku wydano na te reklamy łącznie niemal 10 mln dolarów. Przygotowano ponad dwa tysiące ich wariantów, zachęcających wyborców do znalezienia swojego lokalu wyborczego, między innymi w Teksasie, Michigan, Ohio i Iowa.

– Wygramy, jeśli republikanie będą zmotywowani, a nie obojętni – powiedział prokurator generalny Teksasu Ken Paxton, republikanin, który w sondażach przed wyborami do Senatu przegrywa z demokratycznym kongresmenem Jamesem Talarico.

– Każdy musi rozmawiać ze swoją rodziną i przyjaciółmi. Dosłownie: pisać do nich SMS-y, dzwonić, po prostu zamęczać ich, aż pójdą zagłosować – apelował.

„Partia Republikańska opuściła mnie, a nie ja Partię Republikańską”


W niedzielę Alesha Verhaeghe zagłosowała w ratuszu w Racine w stanie Wisconsin, wybierając wyłącznie kandydatów demokratów. W okręgu tym trwa wyrównana walka pomiędzy republikańskim kongresmenem Bryanem Steilem a jego rywalem Mitchellem Bermanem.

42-letnia Verhaeghe wyraziła optymizm co do szans demokratów. Jej bardzo religijna matka, która dotychczas w każdych wyborach głosowała na republikanów, tym razem postanowiła zostać w domu.

– Trochę otworzyły jej się oczy. Zobaczyła, co robi Donald Trump, że nie jest chrześcijaninem i że tak naprawdę nie zależy mu na nikim poza najbogatszymi – mówi Verhaeghe. – Dlatego nawet nie zamierza iść głosować.

W Pinellas Park na Florydzie 77-letni Ernest Verni, dawniej zwolennik republikanów, przypadkiem trafił na wiec demokratki Leeli Gray, która rywalizuje z miejscową kongresmenką Anną Pauliną Luną z Partii Republikańskiej.

– W maju podarłem swoją republikańską legitymację i wysłałem list do tej wariatki – powiedział w rozmowie z dziennikarzem, mając na myśli urzędującą kongresmenkę. – Uważam, że to Partia Republikańska opuściła mnie, a nie ja Partię Republikańską.

Tekst przetłumaczony z „The Washington Post”.

Autor: Isaac Arnsdorf

W przygotowaniu artykułu uczestniczył Dan Simmons, który relacjonował wydarzenia w Wisconsin. Laura Beveridge przekazywała informacje z Florydy.

Czytaj Dalej

Grenlandia. Parlament ratyfikował umowę ze Stanami Zjednoczonymi

Melania Trump z nową inicjatywą w sprawie Ukrainy. Biały Dom ogłasza

Wybory połówkowe w USA. Na Florydzie przeniesiono niektóre punkty głosowań

Spotkanie w Abu Zabi. Rosja potwierdza rozmowy pokojowe z Ukrainą i USA

USA. Weterani z Wirginii zmęczeni wojną w Iranie. Mogą nie pójść na wybory

Wojna na Ukrainie. Cios Ukrainy w Złoty Pierścień Rosji. Pożar rafinerii

Nepal. Zderzenie śmigłowców pod Mount Everestem. Nie żyje turysta, są ranni

Wybory w USA. Donald Trump zostanie upokorzony przez demokratów?

Wojna na Ukrainie. Rosyjskie pociski uderzyły w szpitale. Ogromny atak

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.