-
Dwaj krakowscy chirurdzy, w tym prof. Michał Pędziwiatr, mieli udzielić pomocy postrzelonym policjantom bezpośrednio po zamachu – ustalił „Fakt”.
-
W wyniku ataku 24-letniego Michała O. zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym sprawca, u którego w domu odkryto ciała trzech osób.
-
Ranni policjanci, starsi posterunkowi Jakub Kulik i Artur Morański, przeszli operacje i ich stan jest obecnie określany jako stabilny.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do informacji dotarli dziennikarze „Faktu”. Jak poinformowali, doniesienia na temat udziału chirurgów pierwotnie pojawiły się w sieci. Dziennikowi udało się je potwierdzić u „pewnego źródła”.
Według informatora dwóch krakowskich chirurgów miało wybiec z pobliskiej restauracji i rzucić się do pomocy rannym policjantom, którzy zatrzymali zamachowca z Krakowa.
Kraków. Media: Dwóch chirurgów ruszyło na pomoc rannym policjantom
Z relacji „Faktu” wynika, że lekarze nie tylko pomogli poszkodowanym na ulicy, ale jeden z nich, prof. Michał Pędziwiatr, operował później w szpitalu jednego z funkcjonariuszy.
Dziennik zwrócił uwagę, że osiągnięcia zawodowe chirurga „robią wrażenie”. Jest on bowiem profesorem medycyny, kierownikiem II Katedry Chirurgii UJ oraz kierownikiem Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Stanów Nagłych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
„Fakt” dodał, że drugim z lekarzy biorących udział w zdarzeniu był prawdopodobnie dr Mateusz Wierdak.
Strzelanina w Krakowie. Wśród rannych znaleźli się dwaj policjanci
Przypomnijmy, że w sobotę uzbrojony 24-latek – pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego Michał O. – wjechał samochodem na Stary Rynek w Krakowie i otworzył ogień do znajdujących się tam osób.
Zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym sprawca. W domu napastnika odnaleziono ciała trzech osób, prawdopodobnie członków jego najbliższej rodziny.
Wśród rannych znaleźli się dwaj policjanci: starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański. W szczególnie ciężkim stanie był pierwszy z nich – jeszcze wieczorem pojawiły się liczne apele o oddawanie z myślą o funkcjonariuszu krwi.
Jak podał Reuters, po północy rzecznik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował agencję, że ranni policjanci przeszli operację, a ich stan jest stabilny.
Starszy posterunkowy Jakub Kulik to były żołnierz 6. Brygady Powietrznodesantowej im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego, który niedawno zakończył służbę wojskową i wstąpił do policji. Został ranny w bezpośredniej wymianie ognia z napastnikiem.
„Jakub jest bohaterem, który ratował innych, a teraz to on potrzebuje wsparcia. Potrzebna jest krew grupy AB Rh+. Dlatego zwracamy się do wszystkich żołnierzy, pracowników wojska, rodzin oraz ludzi dobrej woli – jeśli możecie oddać krew, pomóżcie Jakubowi!” – napisała 6. Brygada Powietrznodesantowa na Facebooku.