-
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer nazwał wypowiedzi Donalda Trumpa na temat sojuszników w Afganistanie „obraźliwymi i przerażającymi” i wezwał do przeprosin.
-
Wiele osób, w tym książę Harry, Don Bacon, Nicholas Burns, gen. Sami Sadat oraz politycy z różnych krajów, skrytykowało słowa Trumpa dotyczące zaangażowania NATO w Afganistanie.
-
Donald Trump w wywiadzie dla Fox News podważył zaangażowanie państw NATO w Afganistanie, sugerując, że „pozostali z tyłu”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Wypowiedzi prezydenta Trumpa są obraźliwe i naprawdę przerażające. Nie dziwi mnie, że tak bardzo zraniły bliskich osób zmarłych i rannych (w Afganistanie – red.) – stwierdził w piątek Keir Starmer.
– Gdybym ja się przejęzyczył w taki sposób lub powiedział takie słowa, to z pewnością bym za nie przeprosił – dodał i zaznaczył, że w wyniku działań w Afganistanie zginęło w sumie 457 brytyjskich żołnierzy.
Książę Harry komentuje słowa Trumpa. „Straciłem przyjaciół w Afganistanie”
Głos w sprawie zabrał również książę Harry, który sam służył w Afganistanie. „Służyłem tam. Poznałem tam przyjaciół na całe życie. Straciłem tam też przyjaciół” – stwierdził w komunikacie.
„Tysiące żyć zostało zmienionych na zawsze. Matki i ojcowie pochowali swoich synów i córki. Dzieci zostały bez rodziców. Rodziny poniosły tego koszty. To poświęcenie zasługuje, by mówić o nim zgodnie z prawdą i z szacunkiem, bowiem wszyscy jesteśmy zjednoczeni i lojalni obronie dyplomacji i pokoju” – dodał.
Świat krytykuje Trumpa. „Myli się”
Do słów amerykańskiego prezydenta odniósł się również Don Bacon zasiadający w amerykańskim Kongresie z ramienia republikanów. Według niego Trump się „myli” ponieważ „najprawdopodobniej nie zna prawdy”. – Wiem z pierwszej ręki, że nasi europejscy sojusznicy walczyli z nami ramię w ramię w Afganistanie i Iraku i stracili wielu wspaniałych synów i córek – stwierdził.
W podobnym tonie wypowiedział się również gen. Sami Sadat, który niegdyś był dowódcą afgańskich sił specjalnych. – Prezydent Trump myli się co do wsparcia NATO w Afganistanie. Wiele państw NATO walczyło u boku Afgańczyków – stwierdził.
Z kolei były ambasador USA w Chinach Nicholas Burns określił słowa Trumpa jako „haniebne„. – Odwiedziłem żołnierzy NATO w Afganistanie. Dania i Kanada walczyły na linii frontu z nami i poniosły duże straty. Potrzebujemy sojuszników, ale ich odpychamy – powiedział.
Emerytowany admirał amerykańskiej marynarki wojennej i dowódca NATO w latach 2009-2013 James Stavridis przypomniał natomiast, że w Afganistanie zginęło tysiące żołnierzy wojsk sojuszniczych, nie tylko z USA. „Czczę ich pamięć każdego dnia” – dodał.
Słowa amerykańskiego prezydenta skomentował też szef holenderskiego MSZ David van Weel, który określił je jako nieprawdziwe i bez szacunku. Natomiast poseł duńskiej Partii Konserwatywnej Rasmus Jarlov uznał je za „ignoranckie„.
– Przejęliśmy Kandahar od Amerykanów ze względu na ich wojnę w Iraku. Zwolniliśmy te siły, żeby mogli przenieść się do Iraku. Byliśmy tak bardzo na froncie jak tylko można – powiedział z kolei Bruce Moncur, kanadyjski weteran wojny w Afganistanie, cytowany przez telewizję CTV News.
Trump o obecności żołnierzy NATO w Afganistanie. „Pozostali z tyłu”
Kontrowersyjne słowa Donalda Trumpa padły w czwartek podczas wywiadu, którego amerykański prezydent udzielił stacji Fox News. Trump kwestionował czy państwa NATO przyszłyby na pomoc USA w razie potrzeby oraz bagatelizował ich zaangażowanie w Afganistanie.
– Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Tak naprawdę nigdy ich o nich nie prosiliśmy. Mówią, że wysłali żołnierzy do Afganistanu i to prawda. Ale pozostali nieco z tyłu, nieco z dala od linii frontu – stwierdził Trump.
Wcześniej sekretarz generalny NATO Mark Rutte podczas spotkania z amerykańskim prezydentem w Davos zwrócił mu uwagę, że sojusznicy wysłali swoich żołnierzy do Afganistanu, by walczyli u boku USA.
– Na każdych dwóch Amerykanów, którzy zapłacili najwyższą ceną, przypadał jeden żołnierz z innego kraju NATO, który nie wrócił do swojej rodziny. To ważne. Smuci mnie, jeśli uważasz, że jest inaczej – powiedział.
-
„Byliśmy głupi, że ją oddaliśmy”. Trump wskazał na Grenlandię, padła prośba
-
„Handlowa bazooka” i as w rękawie. UE szykuje kontruderzenie w Trumpa