-
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że rosyjskie wojsko monitoruje plany USA dotyczące systemu Złota Kopuła na Grenlandii.
-
Pieskow podkreślił strategiczne znaczenie Grenlandii dla Rosji i wyraził wątpliwości co do roli szefa NATO w decydowaniu o sprawie wyspy.
-
Pieskow zadeklarował również, że Rosja nie będzie rozmawiać z Kają Kallas i ocenił, że Europa stała się energetycznie zależna od Stanów Zjednoczonych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Będziemy musieli przeanalizować plany Stanów Zjednoczonych dotyczące stworzenia Złotej Kopuły na Grenlandii. Jaki to będzie rodzaj kopuły, jakim zagrożeniom będzie ona przeciwdziałać. Nie mam wątpliwości, że nasze wojsko będzie uważnie monitorować i analizować te plany – w ten sposób Dmitrij Pieskow skomentował deklaracje Donalda Trumpa.
Prezydent USA wcześniej mówił, że chce przejąć Grenlandię, bo – jak twierdził – jest ona ważna dla budowy Złotej Kopuły, czyli nowej amerykańskiej tarczy antyrakietowej, której pociski przechwytujące umieszczone zostaną także w kosmosie.
Donald Trump chce kontroli na Grenlandii. Rzecznik Kremla komentuje
Rzecznik Kremla stwierdził, że dla „strategicznej stabilności i bezpieczeństwa” Rosji Grenlandia ma „ogromne znaczenie”.
– Oczywiście, to naprawdę strategiczne miejsce z punktu widzenia bezpieczeństwa strategicznego. I oczywiście nie chcę mówić o tym, kto mógłby zagrozić Grenlandii, ale ma ona niewątpliwie ogromne znaczenie dla stabilności strategicznej i bezpieczeństwa – mówił Pieskow.
Komentując wynik rozmów sekretarza generalnego NATO z Donaldem Trumpem w sprawie Grenlandii, rosyjski polityk ocenił, że nie jest jasne, w jaki sposób Mark Rutte mógłby zdecydować o losie terytorium autonomicznego Danii.
– Wiadomość nadeszła po spotkaniu prezydenta Trumpa z panem Rutte. Ale jeśli zadacie sobie pytanie, co sekretarz generalny NATO ma wspólnego z Danią lub Grenlandią, raczej nie otrzymacie odpowiedzi – żadnej. Niejasne jest również, jak pan Rutte mógłby zadecydować o losie państwa duńskiego. Dzieje się wiele dziwnych rzeczy – ocenił Pieskow.
„Nigdy nie będziemy z nią rozmawiać”. Stanowcza deklaracja człowieka Putina
Ponadto w wywiadzie dla rządowej telewizji rzecznik Kremla zadeklarował stanowczo, że Rosja nigdy nie będzie rozmawiać z szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas.
– Jak można rozmawiać o czymkolwiek z Kają Kallas? Nigdy nie będziemy z nią rozmawiać, Amerykanie też nie będą z nią rozmawiać, to oczywiste. Co możemy zrobić? Musimy po prostu poczekać, aż odejdzie – oświadczył Pieskow. W jego opinii obecnie w Europie mamy do czynienia z „degeneracją” polityków sprawujących władzę, są oni „niekompetentni”.
Rzecznik Kremla komentował również sytuację energetyczną Europy. Ocenił, że kraje Starego Kontynentu, uwolniwszy się od „chwilowej” zależności energetycznej od Rosji, stały się zależne od Stanów Zjednoczonych. – Zależność Europy od Rosji w dziedzinie energetyki była ulotna, wzajemna. My, jako sprzedawcy, byliśmy od nich zależni, a oni, jako kupujący, byli zależni od nas – stwierdził Pieskow.
Według niego Rosja współpracowała z Europą w sektorze energetycznym w obliczu „zaciętej globalnej konkurencji”, podczas gdy Stany Zjednoczone „dyktują warunki” Europejczykom w tej dziedzinie.
– Działaliśmy w wysoce konkurencyjnym globalnym środowisku. A teraz, gdy Europejczycy świadomie porzucili jednego z wiodących dostawców na świecie, stali się zależni od innego wiodącego dostawcy, który dyktuje warunki – mówił Pieskow.