– Jestem wielkim zwolennikiem tego, aby Polska oczywiście przystąpiła do projektu jądrowego. Mówię o tym, że droga do polskiego projektu, do polskiego potencjału jądrowego, z szacunkiem do wszystkich regulacji międzynarodowych, jest drogą, w którą powinniśmy iść – powiedział Karol Nawrocki w Polsat News. Prezydent tłumaczył, że „trzeba działać w tym kierunku, abyśmy mogli rozpocząć prace”.
– Jesteśmy krajem leżącym tuż przy granicy konfliktu zbrojnego. Wiadomo, jakie jest nastawienie agresywnej, imperialnej Federacji Rosyjskiej do Polski. Nie powiem panu redaktorowi kiedy, czy to się stanie, czy to się wydarzy, kiedy to się wydarzy, natomiast jeżeli pyta pan o moją opinię na ten temat, to dla mnie w budowaniu bezpieczeństwa Polski, nawet w oparciu o potencjał jądrowy, atomowy, jest kierunkiem, który popieram – podsumował Nawrocki.
Karol Nawrocki o posiadaniu przez Polskę broni nuklearnej. Słowa odbiły się szerokim echem
Słowa polskiej głowy państwa odbiły się szerokim echem w światowych mediach. Politico zaznaczyło, że „słowa Nawrockiego pojawiły się w kontekście narastającej debaty w kilku krajach europejskich na temat opracowania własnej broni jądrowej w świetle rosnących zagrożeń ze strony Moskwy i erozji zaufania do USA”. Ukraiński tygodnik „Dzerkało Tyżnia” wspomniał z kolei, że kanclerz Niemiec poinformował, że prowadzi rozmowy z Francją na temat potencjalnej europejskiej obrony nuklearnej.
Friedrich Merz wezwał do reorientacji stosunków transatlantyckich w kontekście drugiej kadencji Donalda Trumpa. „Po raz pierwszy od zakończenia zimnej wojny Europa rozważa opracowanie własnej broni jądrowej, ponieważ obecnie polega na »parasolu« Stanów Zjednoczonych. Powodem tego jest fakt, że Waszyngton nie jest już postrzegany jako wiarygodny partner” – zaznaczono w tekście ukraińskiego tygodnika. Temat opracowały też inne ukraińskie media, Bloomberg, czy czeskie Echo24.