Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost:” Państwa członkowskie Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły plan inwestycyjny Polski w ramach programu obronnego SAFE. W praktyce oznacza to, że polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na obronność. Czy to jest sukces dla Polski? Pytam, ponieważ zdania są podzielone.
Gen. Bogusław Pacek: To wszystko zależy od tego, kto ocenia i jaki ma cel w tej ocenie. Jeżeli mówimy o ocenie politycznej, to wiadomo, że najważniejszym celem polityków jest realizacja programu, ale żeby go realizować, trzeba dojść do władzy. Ja taką oceną się nie zajmuję i wiem, że przekonywanie do tego programu niewiele daje, bo politycy mają swoje powody, by się wzajemnie krytykować i niekoniecznie czekają na merytoryczne opinie. W mojej opinii, wszyscy wiedzą, że to dobry program, ale nie wszystko to głośno potwierdzają.
A jaka jest pana opinia?
Gdyby nie sytuacja, w której znajduje się Polska, moglibyśmy o tej pożyczce rozmawiać długo i przerzucać się argumentami. Problem polega na tym, że z danych wywiadowczych używanych przez liderów państw zaprzyjaźnionych, wynika, że państwa bałtyckie i Polska należą do najbardziej zagrożonych, biorąc pod uwagę agresywne plany Federacji Rosyjskiej. Niemcy, opierając się na danych wywiadowczych, przekazali niedawno dane, z których wynika, że Putin po ewentualnym zamrożeniu konfliktu już po sześciu miesiącach będzie gotowy do kontynuacji wojny z innym państwem. Podobne oceny płyną z USA, Wielkiej Brytanii i Francji – od państw, które mają dobre źródła i nie mają powodu, by panikować, ale mają powód, by się obawiać.
Czasu jest mało, może kilka lat. Trzeba działać i jeszcze bardziej wzmocnić obronność Polski.
Czyli pożyczka jest korzystna dla Polski?
Polska jest średnim państwem, które chce zwiększyć swoje możliwości, i jesteśmy dopiero w trakcie tego procesu. Przez dziesięciolecia nasze bezpieczeństwo opierało się na przekonaniu, że będą nas bronić, poza własnym wojskiem, siły NATO, w tym głównie USA. Potwierdzały to zapisy Traktatu Północnoatlantyckiego i konkretne natowskie plany. Dzisiaj jednak żyjemy w zmienionym świecie. Amerykanie powtarzają: musicie umieć obronić się sami. Dlatego Polska, by zwiększyć zdolności obronne, musi mieć silne i liczne wojsko, ale też własny, rozwinięty przemysł obronny, przyspieszyć modernizację. I właśnie na to potrzebuje każdych możliwych środków.
Zatem program SAFE jest dokładnie tym, czego potrzebujemy. Niczego lepszego nie wymyślimy.
Jarosław Kaczyński stwierdził jednak, że jeśli skorzystamy z pożyczki, znajdziemy się pod niemieckim butem.