Ankieterzy IBRiS zadali Polakom proste pytanie. „Kto powinien zastąpić prezesa PiS?” – dociekali. W odpowiedziach najczęściej pojawiało się nazwisko byłego premiera, Mateusza Morawieckiego. Polityk ten uzyskał 29 proc. głosów, co wyraźnie oddzieliło go od reszty stawki.
Sondaż. Kto prezesem PiS po Kaczyńskim?
Dość powiedzieć, że drugą najczęściej wybieraną opcją było „nie wiem/trudno powiedzieć”. Taką opcję wskazało 24 proc. badanych, co pokazuje, jak ciężko jest znaleźć odpowiednie zastępstwo dla Jarosława Kaczyńskiego. Trzecia najpopularniejsza opcja postulowała, by nowego szefa PiS szukać poza grupą polityków, przedstawioną przez autorów sondażu (18 proc. odpowiedzi).
Drugi po Morawieckim Przemysław Czarnek miał tylko 11 proc. głosów. Na kolejnych miejscach za byłym ministrem edukacji ankietowani umieścili byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka, europosła Patryka Jakiego i byłego kandydata na prezydenta Warszawy Tobiasza Bocheńskiego (po 5 proc. głosów). Była premier Beata Szydło i były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uzyskali zaledwie po 1 proc. głosów.
Najmłodsi ankietowani (grupa 18-29 lat) stawiali głównie ma Morawieckiego i Bocheńskiego (odpowiednio 27 i 13 proc.). Najstarsi, powyżej 60. roku życia, wybierali Morawieckiego (26 proc.) i Czarnka (11 proc.). Był premier wygrywał zarówno u mieszkańców wsi (34 proc.), małych miast (29 proc.) i największych ośrodków (24 proc.). Czarnek największe poparcie zdobywał w średnich miastach (14 proc.), a Bocheński na wsi (8 proc.).
Co ciekawe, Mateusz Morawiecki miał największe poparcie zarówno wśród sympatyków opozycji, jak i obecnego rządu. Przemysław Czarnek cieszył się wyraźną sympatią dzisiejszej opozycji (25 proc.), za to nikt z wyborców koalicji rządzącej nie chciał go jako przyszłego szefa PiS (0 proc. głosów). Osoby niezdecydowane wybierały Morawieckiego (39 proc.), Czarnka (7 proc.) i Jakiego (4 proc.).
Sondaż IBRiS wykonano w dniach 14-16 lutego na próbie 1 tys. osób za pomocą badania zrealizowane metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).
Politolog komentuje wyniki sondażu. PiS traci przez konflikty
Komentująca dla „Faktu” wyniki sondażu politolog Uniwersytetu Warszawskiego Ewa Marciniak stwierdzała, że takie wyniki nie są zaskoczeniem. — Nie ma dla mnie niespodzianki, dlatego że Mateusz Morawiecki jednak kojarzy się jako polityk PiS i przede wszystkim jako premier. Ten ostatni fakt związany z podejmowaniem trudnych i czasami kontrowersyjnych decyzji powoduje, że jest pozytywnie kojarzony w społecznej pamięci części respondentów – wyjaśniała.
Wskazywała też, że obecny konflikt wewnętrzny nie służy partii Kaczyńskiego. – Prawo i Sprawiedliwość charakteryzowało się tym, że występowali jako jedna pięść. To są słowa Beaty Szydło. Wyborcy PiS są przyzwyczajeni do tego, że partia jest spójna, mają bardzo jasny przekaz i perswazyjne komunikaty. A dzisiaj mamy nagle trzy światy, trzy frakcje, trzy wersje polityki, które mają pokazywać, gdzie PiS ma podążać — zauważała.