Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Nepal – powódź błyskawiczna. Przełomowe informacje o uwięzionych pod ziemią

Przez Pokój Prasowy2 września, 20263 min odczytu

Na ulicach Katmandu panuje coraz większa bezsilność i rozpacz. Tydzień temu doliny rzek zasypały skały i błoto. Dziś oberwało się tam niebo. W stolicy Nepalu ulice na turystycznym Thamelu to rwące potoki.

W zalewie złych informacji pojawiła się jednak i taka, która daje nadzieję. W tunelach pod projektami hydroenergetycznymi na pewno są żywi ludzie.

Nepal. „Bardzo pewien”, że robotnicy żyją


Według wtorkowych szacunków – w sześciu zniszczonych tunelach elektrowni wodnych może być ponad 900 robotników. Nie tylko Nepalczycy, ale także Koreańczycy i Hindusi.

Nagłówek agencji Reutera, coś w rodzaju telewizyjnego „paska” na czerwono rozbudza nadzieje. Przedstawiciel nepalskich władz z sektora energetyki mówi, że jest „bardzo pewien obecności żywych ludzi w zniszczonych hydroelektrowniach”.

Zdjęcia akcji poszukiwawczo-ratowniczej pokazują skalę problemów tej operacji. W tunelach szerokich na kilka metrów ratownicy brną przez masę mułu sięgającą co najmniej po kolana. Ale to nie jest największy problem.

Do tuneli w trakcie powodzi „wpłynęły” też potężne bloki skalne, które teraz blokują dotarcie do ocalałych. Trzeba je bardzo delikatnie wysadzać małymi ładunkami. Tak aby nie naruszyć konstrukcji tuneli.

Zadanie utrudnia też pogoda. W nocy w jednym z tuneli poziom wody podniósł się o półtora metra.

Po tygodniu udało się przejść 150 metrów


Jak podaje „The Kathmandu Post”, w tydzień od powodzi w elektrowni wodnej Rasuwagadhi ratownicy pokonali 150 metrów, ale nie mogą kontynuować pracy z powodu zalegających tam bloków skalnych. Akcję wznowiono w środę po tym, jak w nocy w tunelu niebezpiecznie podniósł się poziom wody.

Na taką samą odległość grupa nepalskich i zagranicznych ratowników przedarła się przez muł i skały w elektrowni wodnej Langtang. Nepalska armia przeszukuje zaś tunel pod elektrownią Upper Trishuli-1 w Haku.

Zagraniczni i nepalscy ratownicy prowadzą również działania w elektrowni wodnej Chilime, podczas gdy zespół armii nepalskiej prowadzi poszukiwania w Upper Trishuli-1 w Haku. To kluczowe miejsce. W tym tunelu mogło schronić się ponad 500 osób.

Zniszczenia tak wielkie, że tunel zlokalizowano po kilku dniach


Zniszczenia są tak wielkie, że wlot do jednego z tuneli w elektrowni Upper Trishuli-3A o mocy 60 MW zlokalizowano po kilku dniach. Na miejscu pracował ciężki sprzęt i pirotechnicy, którzy rozsadzali skały. Poszukiwania jednak zostały wstrzymane. W tej chwili z tunelu wypompowywana jest woda.

Wielu członków rodzin zaginionych robotników elektrowni wodnych szuka informacji w siedzibie Urzędu Energetycznego w Ratnapark. To tu panuje największy gniew na działania władz. Tonowany jednak przez nadzieje na to, że uda się odnaleźć żywych robotników.

Hamulców w wyrażaniu gniewu nie mają rodziny południowokoreańskich robotników, którzy pracowali przy jednym z projektów. W Katmandu są już dwie ekipy poszukiwawcze z Korei Południowej, w końcu przyjęte przez nepalskie władze.

Nepal – powódź błyskawiczna. Jak przeżyć w tunelu przez tydzień


W mediach trudno znaleźć szacunki, na jak długo robotnikom uwięzionym w tunelach może wystarczyć powietrza. Znamy jednak plany podziemnych części elektrowni wodnych. Tam są nie tylko tunele, ale także wiele pomieszczeń.

W niektórych może być żywność, podstawowe środki medyczne. To, czy pracownikom hydroelektrowni uda się przeżyć, zależy jednak od wielu czynników. Jak wysoki jest poziom wody, czy są ranni, ilu ich tam jest i na jakiej powierzchni są stłoczeni.

Tego, że są tam żywi ludzie, pewien jest przedstawiciel nepalskiego urzędu energetycznego. To zdanie to płomień nadziei dla tysięcy członków rodzin zaginionych oraz ogromna odpowiedzialność władz Nepalu, żeby słowa te nie okazały się obietnicą bez pokrycia.

W Nepalu, gdzie w ubiegłym roku pokolenie Zet obaliło skorumpowane władze i na czele rządu postawiło popularnego rapera, narasta niepokój.

W ankiecie dziennika „The Katmandu Post” czytelników zapytano o działania władz w obliczu katastrofalnej powodzi. Około jedna trzecia ankietowanych oceniła je negatywnie. Obecnie wyników ankiety nie ma nawet w archiwum gazety.

Z Katmandu dla Interii Tomasz Sajewicz, Polskie Radio

Czytaj Dalej

Wojna na Ukrainie. Linie odwołują loty do Rosji po słowach Zełenskiego

Watykan. Leon XIV zwrócił się do Polaków, mówił o lekcjach religii w szkołach

Niemcy przeprowadziły test izraelskiej rakiety LORA. „Nowy rozdział”

Niemcy. W Rommerskirchen zakłócenia dostaw energii. Niewykluczony sabotaż

Pakt Obronny Mekki. Muzułmańskie państwa zapowiadają potężny sojusz

Niemcy. Wybuch na dworcu kolejowym w Augsburgu. Są ranni

Wojna na Ukrainie. Putin wydał rozkaz. „Masowe ataki na ukraińskie obiekty”

Bliski Wschód. Peru zrywa stosunki dyplomatyczne z Iranem

USA. Wielki sukces MapQuest. Wystarczyło sprzeciwić się decyzji Trumpa

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.