Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Wielki problem u wybrzeży Norwegii. We wraku jest ok. 60 ton rtęci

Przez Pokój Prasowy21 września, 20263 min odczytu


  • Wrak niemieckiego okrętu U-864 spoczywa na dnie morza w pobliżu norweskiej wyspy Fedje, gdzie może znajdować się niemal 2 tysiące baryłek z rtęcią.

  • Część pojemników uległa uszkodzeniu, co spowodowało uwolnienie rtęci do osadów i potencjalne zagrożenie ekologiczne, szczególnie przez tworzącą się metylortęć.

  • W 2025 i 2026 roku przeprowadzono badania oraz częściowe wydobycie niebezpiecznego ładunku, jednak dalsze działania wiążą się z dylematem między ryzykiem ekologicznym a koniecznością usunięcia zagrożenia.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Okręt U-864 zatonął podczas II wojny światowej po trafieniu torpedą przez brytyjski okręt HMS Venturer. Było to wydarzenie wyjątkowe w historii działań morskich – oba okręty znajdowały się pod wodą, a mimo to jeden z nich skutecznie zaatakował drugi. Co więcej, zniszczenia dokonano bez użycia sonaru. Misja wojenna Niemców nosiła nazwę „Operacja Cezar”. Pojawiły się nawet spekulacje, czy U-864 przewoził tlenek uranu.

Wraz z zatonięciem niemieckiej jednostki zginęło 73 członków załogi. Na dnie pozostał także niebezpieczny ładunek. Według zachowanych dokumentów U-864 przewoził do Japonii rtęć przeznaczoną dla tamtejszego przemysłu zbrojeniowego. Ok. 1500 ton rtęci zostało zakupionych przez Japończyków od Włoch między 1942 a 1943 r. Miała ona najwyższy priorytet w transporcie okrętów podwodnych do Japonii i była używana do produkcji materiałów wybuchowych, zwłaszcza spłonek.

Tony rtęci w niemieckim wraku. Norwegia ma problem


W ładowniach mogło znajdować się nawet 1867 stalowych pojemników zawierających łącznie od 65 do 67 ton toksycznej rtęci. Potwierdzono to podczas badań wraku w 2005 r. Wrak stał się więc problemem ekologicznym.

Z czasem część pojemników uległa uszkodzeniu, a rtęć mogła przedostać się do osadów znajdujących się wokół wraku. Zagrożenie polega na tym, że może ona pozostawać w środowisku przez bardzo długi czas. Szczególnie niebezpieczna jest metylortęć, która może powstawać w środowisku wodnym i kumulować się w organizmach. W efekcie trafia do łańcucha pokarmowego, m.in. ryb i innych organizmów morskich, powodując ich skażenie.

W maju 2025 r. norweska administracja wybrzeża dokładniej przyjrzała się temu, co dzieje się wokół wraku. Do badań wykorzystano między innymi zdalnie sterowane pojazdy podwodne i kamery 4K. Na podstawie zebranych danych przygotowano trójwymiarowy model U-864 oraz fragmentu dna morskiego. Badania pozwoliły lepiej ocenić stan wraku i znajdujących się w jego pobliżu pojemników z rtęcią.

Rtęć przedostała się do wody


Rok później norweskie służby zdecydowały się na próbę wydobycia części niebezpiecznego ładunku. Udało się podnieść 22 pojemniki, z których ok. 80 proc. było uszkodzonych i nieszczelnych. Na powierzchnię trafiło ok. pół tony rtęci. Operacja pokazała jednak również drugą stronę problemu – podczas ingerencji w stary wrak część substancji przedostała się do wody.

Na razie nie ma oznak, że sytuacja doprowadziła do poważnego skażenia lokalnych zasobów żywności. Regularne badania ryb i owoców morza nie wykazują obecnie podwyższonych poziomów rtęci, choć w latach wcześniejszych spekulowało się na ten temat. Nie oznacza to jednak, że zagrożenie można całkowicie zignorować. Pozostaje pytanie, co zrobić z resztą ładunku ukrytą w głębinach.

Norwegia stoi przed trudnym wyborem. Kontynuowanie wydobycia mogłoby pozwolić usunąć kolejne tony rtęci, ale jednocześnie oznacza ingerencję w rozpadający się wrak i ryzyko uwolnienia substancji do środowiska. Drugim rozwiązaniem jest pozostawienie U-864 na dnie, przykrycie wraku specjalną osłoną i prowadzenie jego stałego monitoringu. Mieszkańcy i rybacy wyspy Fedje równocześnie obawiają się skażenia wód.

Czytaj Dalej

Paskudny zapach i czerwone macki. Niezwykły grzyb w polskich lasach

Rozsiewają najcenniejsze grzyby. Tak można je łatwiej znaleźć

Szop zasnął w śmietniku przy browarze. Najadł się i opił

Tysiące Szwajcarów wyszły na ulice. „Nie chcemy 50-stopniowych upałów!”

Ogromna fossa znaleziona na Madagaskarze. Tak dużej nie było

Wędkarz łowił ryby w rzece. Złapał wieloryba. Co on tu robił?

Potężne kły wystają z pyska. Znaleźli zwierzę wyglądające jak ogromny dzik

Bardzo złe wieści nadchodzą z Grenlandii. Dzieje się coś bardzo złego

Król ogrodu przegrywa z upałami. Rada dla działkowców: lepiej go nie sadzić

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.