-
Sąd Rejonowy w Wałczu przesłał do Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu Patryka Jakiego w związku z prywatnym aktem oskarżenia Jacka Murańskiego po publikacji nagrania w mediach społecznościowych.
-
Sprawa dotyczy oskarżenia o zniesławienie, gdzie Murański twierdzi, że wypowiedzi Jakiego były nieprawdziwe i przedstawiły jego słowa w zmienionym kontekście.
-
Parlament Europejski zdecyduje, czy uchylić immunitet, co umożliwi dalsze postępowanie w tej sprawie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, 17 września Sąd Rejonowy w Wałczu postanowił przekazać przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu Patryka Jakiego. Do czasu decyzji europarlamentu postępowanie zostało zawieszone.
Sprawa ma związek z wydarzeniami z końcówki kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich w 2025 roku. Wówczas Onet opublikował artykuł dotyczący przeszłości Karola Nawrockiego i jego pracy w Grand Hotelu w Sopocie.
Tego samego dnia w TVP Info wystąpił zawodnik freak fightów i aktor Jacek Murański, który również wypowiadał się na temat Nawrockiego. Dziennikarze Onetu zaprzeczali, by Murański był źródłem informacji wykorzystanych w ich publikacji.
Do Murańskiego nawiązał później premier Donald Tusk w rozmowie z Polsat News, określając go jako „postać znaną” m.in. z walk MMA i występów aktorskich.
Nagranie Patryka Jakiego. Murański zarzuca mu zniesławienie
Po tych wydarzeniach Patryk Jaki opublikował w mediach społecznościowych materiał poświęcony Murańskiemu. Europoseł odniósł się m.in. do słów premiera.
– Postać rzeczywiście znana – z pomawiania, nawet własnego brata – mówił Jaki.
Następnie w nagraniu znalazły się fragmenty wcześniejszych wypowiedzi Murańskiego dotyczących m.in. Polski i rosyjskich wojsk.
Pełnomocnik Murańskiego twierdzi, że fragmenty zostały przedstawione w sposób zmieniający ich pierwotny kontekst. Według prywatnego aktu oskarżenia Murański w przywołanym programie nie prezentował własnych poglądów, lecz cytował innego twórcę internetowego, którego wypowiedzi następnie krytykował.
Adwokat Murańskiego argumentuje również, że nieprawdziwe było stwierdzenie Jakiego o rzekomym pomawianiu przez Murańskiego własnego brata.
W prywatnym akcie oskarżenia zarzucono europosłowi zniesławienie za pomocą środków masowego komunikowania, czyli czyn określony w art. 212 Kodeksu karnego.
Patryk Jaki odpowiada. „Wszystko, co powiedziałem, podtrzymuję”
Patryk Jaki domagał się umorzenia postępowania, podnosząc m.in. kwestie związane ze sposobem doręczenia mu aktu oskarżenia. Dokument został przesłany na adres Parlamentu Europejskiego w Brukseli, a nie na adres zamieszkania europosła.
Jego pełnomocnik przekonywał również, że do pomówienia nie doszło.
Sąd nie zakończył jednak sprawy na tym etapie i zdecydował o skierowaniu wniosku dotyczącego immunitetu do Parlamentu Europejskiego. Sam Jaki zaznacza, że nie oznacza to rozstrzygnięcia procesu.
– Nie da się przegrać procesu, który się nawet nie rozpoczął. Sąd zdecydował tylko, że nasze wnioski, również ten o umorzenie, rozpatrzy zgodnie z procedurą po ewentualnym uchyleniu immunitetu – powiedział „Rzeczpospolitej”.
Europoseł odrzuca także zarzut, że jego materiał został zmanipulowany. – Nic tam nie jest „zmanipulowane”. Wszystko, co powiedziałem, podtrzymuję – stwierdził Jaki.
O tym, czy europoseł będzie mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności w tej sprawie, zdecyduje Parlament Europejski. Uchylenie immunitetu nie przesądza o winie parlamentarzysty, lecz umożliwia prowadzenie wobec niego postępowania w konkretnej sprawie.