-
Gatunki zwierząt i roślin często przesuwają się w innych kierunkach niż przewiduje prosty scenariusz polegający na ucieczce do chłodniejszych miejsc.
-
Tylko nieco mniej niż połowa przesunięć zasięgu badanych organizmów prowadziła w stronę chłodniejszych warunków, a decydujące mogą być także inne czynniki jak siedlisko czy dostępność pokarmu.
-
Podczas planowania ochrony przyrody kluczowe staje się uwzględnienie różnych potrzeb gatunków oraz zachowanie dużych, połączonych obszarów przyrodniczych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Badacze przeanalizowali dane dotyczące ponad 12 tys. gatunków lądowych i morskich oraz blisko 30 tys. przypadków zmian ich zasięgu. Tylko 46,6 proc. przesunięć prowadziło w stronę chłodniejszych warunków, czyli bliżej biegunów, wyżej w góry albo do głębszej wody.
To ważne, bo takie przesunięcia próbuje się przewidywać, planując ochronę przyrody na kolejne dekady. Jeśli jednak zwierzęta i rośliny nie reagują na wzrost temperatury tak prosto, jak zakładano, trudniej przewidzieć, gdzie będą mogły żyć w przyszłości.
Wiewiórka wybrała las, a nie chłód
Dobrym przykładem jest wiewiórka czerwona z północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych. W cieplejszym klimacie można byłoby oczekiwać, że będzie przenosiła się wyżej, gdzie temperatura jest niższa. Tymczasem w części swojego zasięgu schodziła niżej.
Powód był prosty. Podążała za odradzającymi się lasami świerka czerwonego, które zapewniają jej odpowiednie warunki do życia. W tym przypadku obecność właściwego lasu miała większe znaczenie niż sama temperatura.
Podobnie może być w przypadku wielu innych gatunków. Zwierzę potrzebuje nie tylko odpowiedniej temperatury, ale też pokarmu, wody, miejsca do rozrodu i schronienia. Ryba może więc podążać za swoją zdobyczą, ptak za miejscami odpowiednimi do gniazdowania, a owad za rośliną, którą się żywi.
Na trasie mogą pojawić się również przeszkody stworzone przez człowieka. Drogi, miasta i pola dzielą siedliska na mniejsze fragmenty, między którymi zwierzęta nie zawsze mogą się swobodnie przemieszczać. Odpowiednie miejsce może znajdować się niedaleko, ale populacja nie musi mieć możliwości, by do niego dotrzeć.
Klimat zmienia się szybciej niż część gatunków
Jeszcze inaczej wygląda sytuacja roślin. Drzewo nie przeniesie się samo kilkadziesiąt kilometrów na północ. Nowe tereny mogą zasiedlić dopiero kolejne pokolenia, jeśli nasiona dotrą w odpowiednie miejsce i znajdą tam warunki do wzrostu.
Dlatego niektóre gatunki mogą przez lata pozostawać tam, gdzie klimat jest już dla nich coraz mniej korzystny. Zmiana ich zasięgu po prostu nie nadąża za zmianą warunków. Ekologowie określają takie opóźnienie jako dług klimatyczny.
Nowe wyniki nie oznaczają, że wcześniejsze badania były błędne. W przypadku wielu organizmów przesuwanie się w stronę chłodniejszych terenów jest dobrze udokumentowane. Problem polega na tym, że jest to ogólna tendencja, a nie uniwersalna zasada.
Temperatura może więc wskazywać kierunek, ale nie zawsze decyduje o tym, dokąd gatunek faktycznie się przeniesie. Czasem ważniejszy okazuje się las, dostęp do wody albo obecność innego gatunku, od którego zależy jego przetrwanie.
To zmienia sposób ochrony zwierząt
Ma to znaczenie przy planowaniu korytarzy ekologicznych, czyli terenów, którymi zwierzęta mogą przemieszczać się między siedliskami. Jeśli założymy, że wraz z ociepleniem gatunek będzie zawsze wędrował na północ, możemy stworzyć mu drogę właśnie w tym kierunku.
Tymczasem zwierzę może ruszyć gdzie indziej, bo tam znajduje pokarm albo odpowiednie siedlisko. Dlatego coraz większe znaczenie ma zachowywanie dużych, połączonych obszarów przyrody, które pozostawiają gatunkom więcej możliwych dróg.
Autorzy badania zwracają przy tym uwagę, że dostępne dane nie obejmują świata równomiernie. Większość obserwacji pochodzi z półkuli północnej i dotyczy najlepiej monitorowanych grup organizmów. O zmianach zachodzących w tropikach i na półkuli południowej wiadomo znacznie mniej.
Badanie pokazuje jednak wyraźnie, że nie da się przewidzieć przyszłości gatunku, patrząc tylko na mapę temperatur. Ocieplenie zmienia warunki życia, ale to pokarm, siedlisko i możliwość przemieszczania się często decydują o tym, dokąd zwierzę lub roślina rzeczywiście trafi.