Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

„Nowa Jałta”, „Ameryka sojusznikiem Rosji”. Chodzi nie tylko o Ukrainę

Przez Pokój Prasowy20 października, 20266 min odczytu

Opóźniania w dostawach z USA opłaconych już pocisków do systemów Patriot, problem z przekazywaniem danych wywiadowczych przed z rosyjskimi atakami z powietrza czy kwestie Starlinków i Starshield – to jedne z ostatnich tematów, które na poważnie spędzają ukraińskim władzom sen z powiek.

Dla Ukraińców oznacza to więcej krwawych ataków z powietrza. I kolejne nekrologi.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński z jednej strony zapewnia o „konstruktywnej rozmowie” z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Z drugiej – rozpaczliwie pyta amerykańskich kongresmenów: co się dzieje, otwiera się w nowym oknie?

Donald Trump i Rosja, która „zachowuje się w porządku”


Bo dziś stwierdzenie, że relacje między administracją Donalda Trumpa a władzami Ukrainy są napięte, nie odda rzeczywistości. One trzeszczą w szwach.

Donald Trump nie kryje, że jego zdaniem Wołodymyr Zełenski nie powinien być dalej prezydentem Ukrainy, otwiera się w nowym oknie. Dlatego jego wypowiedź, że dobrze by było, by w negocjacjach Kijów reprezentował ktoś inny niż prezydent, aż tak mocno nie dziwi.

Przestają też dziwić słowa przywódcy USA o Rosji.

W kolejnych wystąpieniach prezydenta Stanów Zjednoczonych to Rosja jawi się jako ta, która w danej sprawie zachowała się „w porządku”. Bo nie ingerowała mocno – zdaniem Trumpa – w Iranie. Albo „w porządku” podchodzi do tematu spotkania trójstronnego prezydenta USA z przywódcami Rosji i Chin, Władimirem Putinem i Xi Jinpingiem.

Spotkania, z którego sam Putin, według nieoficjalnych doniesień, chciałby uczynić „drugą Jałtę”.

– Ta koncepcja bardzo spodobała się Trumpowi, bo prezydent USA chce widzieć siebie jako architekta świata – komentuje w rozmowie z Interią dr hab. Daniel Boćkowski, prof. Uniwersytetu w Białymstoku, historyk i ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego.

Architekta, ale z batem w ręku. Bo, jak ocenia Boćkowski, dzisiaj widzimy próbę ukarania Kijowa przez Trumpa. Za co? Za nieustępliwość.

Słowem – Kijów nie godzi się na wszystko to, czego oczekuje administracja USA. Na przykład mimo oczekiwań Trumpa nie przestał uderzać w rosyjską infrastrukturę paliwową tłumacząc, że Rosja nie przestała atakować obiektów energetycznych w Ukrainie.

– To karanie Ukrainy nie jest odzwierciedleniem woli całego społeczeństwa amerykańskiego, ale biznesową polityką samego Trumpa. Prezydent USA dąży do skonsolidowania zysków przed ewentualnym ograniczeniem jego władzy przez Kongres – wskazuje rozmówca Interii.

Chodzi o tzw. midterms, czyli wybory połówkowe, które rozstrzygają o składzie Kongresu w połowie kadencji prezydenta. Jak ocenia Boćkowski, Trump przed midtermsami jest „gotowy przemodelować wszystko, łącznie z bezpieczeństwem Europy”.

Wojna w Ukrainie. Jak Rosja mydli Trumpowi oczy


Ale wróćmy teraz do samej Ukrainy, gdzie informacje o kolejnych ofiarach rosyjskich ataków stają się tragiczną codziennością.

A perspektyw na zakończenie wojny – jak z kolei zauważa Kacper Sienicki, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich – nie widać dziś na horyzoncie.

– Rosjanie są zupełnie niezainteresowani działaniami deeskalacyjnymi i jakimikolwiek ustępstwami od swoich maksymalistycznych żądań. Przedstawiają administracji Trumpa perspektywy biznesowe, chcąc odwieść USA od hipotetycznego nacisku na Moskwę i zwiększenia wsparcia dla Ukrainy, a najchętniej zupełnie oddzieliliby relacje dwustronne z Waszyngtonem od tematu wojny – komentuje w rozmowie z Interią specjalista z OSW.

Zima i makabryczny plan Moskwy


Tymczasem nadchodzi zima, a siły rosyjskie uderzają w ukraiński sektor energetyczny.

– Obecnie widzimy, że Rosjanie są zdeterminowani, żeby tej zimy maksymalnie utrudnić życie Ukraińcom. Rosja z roku na rok nieco zmienia taktykę w tym celu. Teraz celuje m.in. w infrastrukturę wodociągowa i energetyczne sieci przesyłowe. Chce, by normalne życie w ukraińskich miastach było niemożliwe, na dobrą sprawę na granicy katastrofy humanitarnej. Bez prądu, wody, ciepła – wskazuje Sienicki.

Jak mówi, Rosja „uderza we wszystko, co sprawia, że państwo funkcjonuje”.

– Nie tylko w infrastrukturę krytyczną, ale i inne gałęzie gospodarki, które przynoszą dochody do ukraińskiego budżetu – zauważa.

I tak dzisiaj żegluga czarnomorska jest bardzo mocno utrudniona i ryzykowna. – W tym momencie ponad połowa eksportu ukraińskiego, zwłaszcza zboża i żywności, która szła przez Morze Czarne, ma problemy z opuszczeniem Ukrainy i musi szukać korytarzy tranzytowych o ograniczonej przepustowości i rentowności – mówi Sienicki.

Ogromnym problemem dla Ukraińców są też nowe drony wykorzystywane przez Rosjan.

– Poza atakami z wykorzystaniem pocisków balistycznych, do których neutralizacji Kijowowi brakuje deficytowych rakiet do systemów Patriot, w ostatnich dwóch-trzech miesiącach Rosjanie bardzo zintensyfikowali uderzenia za pomocą dronów Gierań-5, które mają napęd odrzutowy – wskazuje analityk OSW.

Jak mówi, ukraińska obrona powietrzna stopniowo adaptuje się, jednak ma problem z przechwytywaniem bezzałogowców poruszających się z taką prędkością. – Problem ten nasila ograniczenie dostępu przez USA do systemu łączności Starshield – dodaje.

„Ameryka jest sojusznikiem Rosji”


I znów wracamy do strun, w które uderzają Stany Zjednoczone. Tylko pod czyją nutę grają?

Amerykański miesięcznik „The Atlantic” piórem Toma Nicholsa wskazuje bez ogródek: „Ameryka jest teraz sojusznikiem Rosji”. 

„Donald Trump odrzucił już pozory i otwarcie wspiera Kreml w wojnie z przyjacielem i partnerem USA. Amerykański naczelny dowódca porzucił zachodni porządek, najskuteczniejszy i najpotężniejszy system bezpieczeństwa w historii ludzkości” – pisze Nichols.

Zgadza się z tą opinią prof. Daniel Boćkowski. Zaznacza jednak, że to administracja Trumpa, a nie cała Ameryka, jest sojusznikiem Rosji. – Trump jest absolutnie prorosyjski, ale społeczeństwo amerykańskie i wewnętrzny układ sił już nie – podkreśla.

I zwraca uwagę na groźną zbieżność.

– Od samego początku konfliktu Ukraina nie stanowiła dla Kremla celu samego w sobie. Była wyłącznie narzędziem do wymuszenia nowej struktury bezpieczeństwa w Europie, odpowiadającej interesom Federacji Rosyjskiej. Świadczyły o tym zarówno próba błyskawicznej operacji wojskowej w 2022 roku, jak i ultimatum przedstawione Zachodowi w grudniu 2021 roku. Dzisiejsza retoryka Trumpa, sugerująca, że Europa ulega degradacji i Ameryka może wycofać z niej swój parasol ochronny, w sposób niepokojący współbrzmi z dążeniami Rosji – zauważa.

Tymczasem nieustępliwa postawa Kijowa powoduje u Trumpa i jego otoczenia rosnącą irytację.

– Amerykańska administracja z niechęcią obserwuje fakt, że Ukraina zachowuje podmiotowość wojskową i nie uległa presji po wstrzymaniu wsparcia ze strony USA – komentuje Daniel Boćkowski.

„Putin jak hazardzista”, ale Ukraińcy nie odpuszczają


A Rosja nie odpuszcza i chce zmusić Kijów do kapitulacji.

Jak jednak ocenia Kacper Sienicki, sytuacja na froncie jest jednak dla Ukraińców najkorzystniejsza od 2023 r., zdołali ograniczyć rosyjskie postępy, a miejscami skutecznie kontratakują.

– Putin zachowuje się jak hazardzista, który wciąż ma nadzieję, że kampanią ataków powietrznych sprawi, że zima wreszcie przyniesie przełom i Ukraina się podda – wskazuje.

Tymczasem, jak mówi Sienicki, mimo bardzo trudnej sytuacji w kraju i zmęczenia wciąż ponad 60 proc. Ukraińców badanych w sondażu Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii deklaruje, że jest gotowa wytrzymywać trudy wojny tak długo, jak to będzie konieczne.

– Dlatego trudno sobie wyobrazić, że nawet zmasowane ataki, które mogą być bardziej dotkliwe niż poprzedniej, już i tak trudnej zimy, zmuszą władze Ukrainy do kapitulacji. Natomiast zima będzie okresem, który pokaże, jakie pozycje mają obie strony przed kampanią wiosenną i letnią i może wpływać na modyfikację ich strategii wojennej – komentuje.

Justyna Kaczmarczyk

Czytaj Dalej

Niemcy. Sensacja w kuchni Bundeswehry. Robot CA-1 gotuje dla żołnierzy

Wojna na Ukrainie. Paraliż w Kijowie po ataku Rosji. Trafiono elektrownię

Francja, zamieszki. Premier Lecornu zapowiada mocną reakcję. Są instrukcje

RPA. Atak rekina na Orient Beach. Wystarczyła chwila, seniorka nie żyje

Karol Nawrocki krytykuje ruch Donalda Trumpa., Wskazał taktykę wobec Rosji

Ulewy i powodzie na południu Francji. Kilkanaście tysięcy domów bez prądu

Moskwa. Emigranci otrzymują tajemnicze listy. W tle obowiązek szkolny

Wojna na Ukrainie. Ewakuowali rannego żołnierza dronem. „Historyczna misja”

Francja. Godzina policyjna. Opustoszałe ulice i patrolujący helikopter

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.